mity na temat baletu

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
julianka
Posty: 383
Rejestracja: wt mar 16, 2010 3:19 pm

Post autor: julianka »

[quote:ffbe76eb6f="ebaleciara"] krytykować lub balet, nic o nim nie wiedząc.[/quote:ffbe76eb6f]

No i oto właśnie mi chodziło...
ebaleciara
Posty: 393
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm

Post autor: ebaleciara »

[quote:6bb674ca1e="julianka"]I jescze roż... dużo różu, i takie sterczące kiecuszki, i jeszcze koczki...
[/quote:6bb674ca1e]


A co do tego fragmentu: przecież w balecie mamy do czynienia z koczkami i różem, a także sterczącymi kiecuszkami; a to, że ktoś nie wie, że to się nazywa paczka, to już nie jego problem, tylko tak już swiat jest wymyslony, że nie każdy wie absolutnie wszystko :roll:. Poza tym, fajnie jest, jak ludzie w ogóle kojarzą koczki i nasze kiecki, bo to znaczy, że mają jakieś pojęcie o co kaman, nawet jeśli wyjątkowo skromne. Ale przecież zawsze można takiego człowieka porządnie wyedukować i wtedy mamy stuprocentową pewność, że nie będzie gadał głupot. Według mnie naszym obowiązkiem jest opowiadać o balecie o jego codzienności i o tym, jak to wygląda od kuchni.
Jasne, są przypadki niereformowalne, ale wtedy to już nie należy przejmować się taką osobą.

[quote:6bb674ca1e="julianka"]No i oto właśnie mi chodziło...[/quote:6bb674ca1e]

Ok, nie zwracałam się tylko i wyłącznie do Ciebie, chciałam tylko przedstawić moje zdanie na ten temat, tyle.
Hydroxizina
Posty: 57
Rejestracja: ndz lis 07, 2010 7:44 am

Post autor: Hydroxizina »

Ok, to teraz mity lub niemity o których dużo słyszałam i czytałam. Proszę o potwierdzenie lub obalenie :)

1. problemy szkół baletowych - anoreksja/bulimia, silny stres związany z ostrą rywalizacją, zawiść
2. wywyższanie się uczniów SB na otwartych warsztatach i obozach tanecznych
3. problemy zdrowotne emerytowanych tancerzy - głównie chodzi o kości i mięśnie
4. syndrom "baletowej mamy" - czyli mamy mocno naciskającej dziecko, mamy, której pełno w SB, na próbach itp, takiej trochę przesadzającej w tym wszystkim
5. uczniowie SB nie mają czasu na "życie" :)
6. chłopcy w SB mają troszkę łatwiej
7. problem narkotyków w większych zespołach baletowych

uch, dużo tego, w większość nie wierzę, ale pytam, bo kto pyta, nie błądzi! Tylko proszę, niech nikt nie weźmie tego do siebie, potrzebuję argumentów, a nie emocji :)
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Jeżeli chodzi o te "mity", to troszkę prawdy w nich jest... Nie wiem tylko jak jest z narkotykami, bo ja osobiscie się nie zetknęłam, no ale ja nie jestem moze odpowiednia osoba do weryfikowania tego. Może i ktoś tam czasem czegoś spróbował (bo teraz w mało którym zakładzie pracy, gdzie pracuja młodzi ludzie czy szkole nie ma osób, które by nie spróbowały) ale w balecie z klasycznym zespołem uzależnieniowym to sobie nie wyobrażam, żeby ktoś był nie odkryty.
Ale co do reszty, to w każdym zdaniu trochę prawdy jest. Oczywiście nie, że wszyscy albo że zdecydwana większość ale to postawy stosunkowo często spotykane....
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

dodam tylko że stwierdzenia wymienione powyżej sprawdzają się nie tylko w szkołach baletowych. Problemy ostrej rywalizacji zdarzają się w wielu środowiskach, problemy ze zdrowiem spotykają także modelki, sportowców którzy także muszą utrzymywać pożądaną wagę, problemy zdrowotne dotyczą wszystkich pracujących fizycznie (tu także kłaniają się sportowcy). Narkotyki lub inne dopalacze funkcjonują także w środowiskach które powodują silną presję. Podsumowując wiele z wymiennych problemów występuje w środowiskach sportowców.
Michalina.
Posty: 16
Rejestracja: śr gru 29, 2010 3:10 pm

Post autor: Michalina. »

[quote:57abb26ad7="sisha945"]
część podziwia baletnice za "dreptanie na palcach i naciąganie nóg" ale gdy chcą się nauczyć najprostszej rzeczy jest wielkie zdziwienie ze to tak może bolec, być takie trudne, czy nawet ze nie potrafia tego zrobić.[/quote:57abb26ad7]

Ja należałam do takich osób, ale od kiedy chodzę na klasykę stuprocentowo zmieniłam zdanie. Te wyglądające na lekkie i przyjemne pozycje, skoki i ćwiczenia rozciągające w rzeczywistości skutkują bólem, potem i zakwasami.
Dolores1984
Posty: 237
Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm

Post autor: Dolores1984 »

Cóż...
Ja Wam powiem ,że moja przyjaciółka oglądając filmy,zdjęcia z baletnicami stwierdziła ,że to na pewno potwornie boli i ,że ona by nigdy na coś takiego dziecku nie pozwoliła, dla niej to jest po prostu chore żeby tak męczyć swoje ciało.
Kostaryka
Posty: 250
Rejestracja: śr mar 03, 2010 2:20 pm

Post autor: Kostaryka »

no powiedzmy sobie- do najzdrowszego nie należy :D
Dolores1984
Posty: 237
Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm

Post autor: Dolores1984 »

Tak ,to nie jest zdrowe hobby ,ale ona uważa to za torturę i nie rozumie jak takie coś ludzie mogą chcieć robić. Pamiętam ,że najbardziej nią wstrząsnęły filmy z małymi dziewczynkami na pointach i to zdjęcie:

[img:c50b3e3e84]http://s3prod.weheartit.netdna-cdn.com/images/6553893/tumblr_lfhperwdb61qze11co1_400_large.jpg?1295872673[/img:c50b3e3e84]

Jest to historia kobiety ,która zaczęła chodzić na balet jako małe dziecko kiedy miała 8 lat jej nauczyciel zdecydował ,że może już używać point.
Dzisiaj jej stopy sprawiają jej ból.....

Sama znam kilka takich przypadków ,dla mnie to nie wybaczalny błąd nauczyciela .
Zobacz
10 latka tańcząca role z Don Kichota
http://www.youtube.com/watch?v=MVztL_946xs&feature=related
agata31
Posty: 236
Rejestracja: pt gru 10, 2010 3:06 pm

Post autor: agata31 »

Uwazam że to zdjecie jest okropne ale i na swój sposób piekne :razz:
ODPOWIEDZ