szkoły i studia -gdzie się uczycie i jakie macie plany?
-
Hildegarda
- Posty: 49
- Rejestracja: wt gru 22, 2009 11:04 pm
Jak byłam maciupcia chciałam być strażakiem, policjantem, żołnierzem.... :roll:
Teraz chcę być tancerką, ale nie 32 łabędziem przez całe życie, tylko moją ambicją jest to, aby zostać kimś wielkim..... Nie mam na myśli marzeń jak u przedszkolaka ("Jak beńde duźa bendie plima balerinom")..... Chcę być jak Maja Plisiecka, Svetlana Zakharowa... Wiem, że to jest marzenie, które może się nie spełnić, lecz wysiłkiem, ciężką pracą mogę dopiąć swego...
Jeśli to mi się nie uda, chcę studiować prawo i zostać sędzią... O taaak sędzią.... Albo obrońcą...... Albo prokuratorem.....
O! I jeszcze detektywem! Albo prywatnym, albo takim "policyjnym"..... :027:
No i to by było na tyle...
Teraz chcę być tancerką, ale nie 32 łabędziem przez całe życie, tylko moją ambicją jest to, aby zostać kimś wielkim..... Nie mam na myśli marzeń jak u przedszkolaka ("Jak beńde duźa bendie plima balerinom")..... Chcę być jak Maja Plisiecka, Svetlana Zakharowa... Wiem, że to jest marzenie, które może się nie spełnić, lecz wysiłkiem, ciężką pracą mogę dopiąć swego...
Jeśli to mi się nie uda, chcę studiować prawo i zostać sędzią... O taaak sędzią.... Albo obrońcą...... Albo prokuratorem.....
O! I jeszcze detektywem! Albo prywatnym, albo takim "policyjnym"..... :027:
No i to by było na tyle...
Ja w sumie jeszcze nie wiem w jakim zawodzie będę pracować.
Nawet nie wiem gdzie pójdę do liceum, ale stawiam, że na jakiś profil humanistyczny : )
Jak byłam młodsza to chciałam zostać detektywem (po nałogowym oglądaniu Veroniki Mars - taki serial) albo aktorką (w sumie to chyba trochę chcę nadal, może mnie zobaczycie w M jak miłość, albo coś takiego).
Mój tato chce żebym była prawnikiem, ale nie wiem co z tego wyjdzie :D
Nawet nie wiem gdzie pójdę do liceum, ale stawiam, że na jakiś profil humanistyczny : )
Jak byłam młodsza to chciałam zostać detektywem (po nałogowym oglądaniu Veroniki Mars - taki serial) albo aktorką (w sumie to chyba trochę chcę nadal, może mnie zobaczycie w M jak miłość, albo coś takiego).
Mój tato chce żebym była prawnikiem, ale nie wiem co z tego wyjdzie :D
Ja prawnikiem adwokatem ; ) aktorką ale w najlepszych polskich/światowych filmach :D architektem chciałabym zostać lecz tu jest problem- trzeba wcześniej chodzić na lekcje rysunku a że ja tego talentu nie mam to nic z tego nie wyjdzie ;) Nie chcę być lekarzem. Wystarczy że mój tata nim jest, mój brat chcę nim być, a kuzyn już jest. Ewentualnie mogłabym być psychologiem lub... sama nie wiem :wink:
[quote:d4daf4c12c="Agne$"]Nie chcę być lekarzem. Wystarczy że mój tata nim jest, mój brat chcę nim być, a kuzyn już jest. Ewentualnie mogłabym być psychologiem lub... sama nie wiem :wink:[/quote:d4daf4c12c]
[b:d4daf4c12c]Agne$[/b:d4daf4c12c], możemy podać sobie ręce :razz: Ja też nie chcę być lekarzem, a mój tata chce.....
Buuuu..... Ja nie chćem być lekaźem......
[b:d4daf4c12c]Agne$[/b:d4daf4c12c], możemy podać sobie ręce :razz: Ja też nie chcę być lekarzem, a mój tata chce.....
Buuuu..... Ja nie chćem być lekaźem......
Być lekarzem to przekleńśtwo na moje życie :twisted:
Ale serio mówiąc ; ) nie mam ochoty uczyć się wszystkich kości, mięśni itp.
Ja bym nie dała rady gdybym miała pracę z dziećmi. Mam ochotę je wszystkie udusić :roll: nie nadaje się do tego. Swoją drogą ciekawe czy dzieci miałyby ochotę to samo zrobić ze mną... :D
Więc jeśli wybór nauczyciel/lekarz zdecydowanie lekarz ; )
Otworzyłabym jakąś praktykę i całkiem przyjemnie potoczyłoby mi się życie w kolorach lekarskich. Biały,zielony (mięta lub przygaszony zielony)i niebieski.
Ale nie jest to moje pragnienie. Jest nim życie aktorki lub adwokata. Pewnie postawię na prawo, coś ciekawego będzie się działo i będą mnie nazywać ''Pani Adwokat'' :D choć później trudno jest z aplikacją :?
Tak ręce to my sobie możemy podać ; ) Na szczęście mojemu tacie niezależy na tym abym była lekarzem uhhh :wink:
Ale serio mówiąc ; ) nie mam ochoty uczyć się wszystkich kości, mięśni itp.
Ja bym nie dała rady gdybym miała pracę z dziećmi. Mam ochotę je wszystkie udusić :roll: nie nadaje się do tego. Swoją drogą ciekawe czy dzieci miałyby ochotę to samo zrobić ze mną... :D
Więc jeśli wybór nauczyciel/lekarz zdecydowanie lekarz ; )
Otworzyłabym jakąś praktykę i całkiem przyjemnie potoczyłoby mi się życie w kolorach lekarskich. Biały,zielony (mięta lub przygaszony zielony)i niebieski.
Ale nie jest to moje pragnienie. Jest nim życie aktorki lub adwokata. Pewnie postawię na prawo, coś ciekawego będzie się działo i będą mnie nazywać ''Pani Adwokat'' :D choć później trudno jest z aplikacją :?
Tak ręce to my sobie możemy podać ; ) Na szczęście mojemu tacie niezależy na tym abym była lekarzem uhhh :wink: