Według mnie, każdy ma prawo do robienia tego, co chce. Jeżeli mężczyzna chce tańczyć w pointach - ja mu nie bronię :) Niektórzy naprawdę są świetni. Oglądałam "Sen nocy letniej", gdzie jeden z bohaterów tańczył na pointach. I jakoś nikogo to nie zraziło. Mnie się podobało :) A więc : nie mam nic przeciwko panom tańczącym w pointach, życzę im wielu sukcesów :)
Mi się to podoba. Hm...ale już takie wilekie parodie baletu i tancerek mnie rażą. Dla mnie to też jest troche żałosne. Ale jeżeli jest granica to mi się to podoba. ;) :twisted:
ale nie przesadzajmy... faceci na pointach są ok, ale żeby robili to DOBRZE (przecież te Trockadero dobrze tańczą en pointe!), a nie nabijali się z point... 8)
ach... czyli na pointach, ale jednocześnie tak... męsko :twisted: 8) :D sfra, jeszcze do ciebie z raisą pójdziemy i do domu zapukamy o pokazanietego numeru :D
Dziękuję za komplementy, kiedyś gdzieś juz zamieszczałem zdjęcie z tego "numeru" - zaczynam tam na pointach, ale potem je szybko zrzucam i jest modern, tzn. bardziej niemiecki ekspresjonizm... ;-)