Strona 18 z 20

: pn cze 27, 2005 6:07 am
autor: Ariodante
Kochani, z muzyka to jest chyba tak: potrzebne jest urozmaicenie. Kiedy posluchacie dobrej muzyki baletowej (a nawet tej "gorszej"), slyszycie zmiany tempa, nastroju etc. To wszystko pieknie wyglada w balecie klasycznym, np. u Czajkowskiego, gdzie jednostki choreograficzne oparte sa na 32-taktowych "kawalkach". W balecie pozniejszym - chocby w takim "Romeo i Julii" - sprawa wyglada zdecydowanie inaczej: mamy tu juz dlugie sekwencje oparte na jednolitym nastroju (a tym samym, tempie i rytmie), ktore trzeba wypelnic choreografia dobrze oddajaca ow nastroj (np. scena milosna). I to jest wlasnie trudne, a zwlaszcza trudne tam, gdzie w gre wchodzi powolny ruch, bo trzeba ten ruch czyms "wypelnic". Nie ma tu popisow wirtuozerii, ktore same w sobie wystarcza, zeby widownia siedziala z rozdziawionymi buziami ;-). I dlatego moze takie dlugie fragmenty powolnej muzyki nie sa idealne dla projektu "studenckiego". Chyba zbyt powaznie wzielam sobie do serca to, ze ma to byc cos w rodzaju romantycznego wyciskacza lez, z rozgrzanymi do czerwieni emocjami. Zasugerowalam sie pierwszymi projektami i skupilam na wielkich uczuciach. Poza tym, zawsze uwazalam, ze muzyka powinna byc dobrana przez tancerzy, przez "praktykow", a libretto wymyslone do muzyki, a nie odwrotnie (chyba ze sie ma nadwornego kompozytora).
jesli potrzebujecie czegos w calosci rytmiczniejszego (tylko jak w czyms takim pokazac milosc i namietnosc?), jest sporo dziel fortepianowych, ktore spelniaja ten warunek (np. wiele dziel Liszta wykorzystanych zostalo w balecie).

: pn cze 27, 2005 7:11 am
autor: sfra
Ariodante, potrzebne są i kawalki rytmiczne i lyryczne. Nie mozemy zamykac się w wirtuzoerii (tym bardziej skoro brakuje nam techniki), trzeba mieć też mozliwośc pokazania wnętrza, duszy, która ukazuje się najlepiej w wolniejszych tempach...

Juz niebawem dojdzie do mnie muzyka, to ja ją przetestuję. :-)

: pn cze 27, 2005 8:08 am
autor: Tranquility
tak, zdecydowanie potrzebujemy bardziej "egenrgicznej" muzyki...

: wt cze 28, 2005 5:51 pm
autor: nika
Cóż to za zastój w projekcie????? :wink:
Osobiście to nie byłabym za muzyką symfoniczną czy tym podobne.Bo wyjdzie wtedy z tego coś bardzo patetycznego w stylu Ejfmana(oczywiście nie mówię,że Ejfman jest zły,wręcz bardzo lubię jego choreografię).Jakoś tego nie widzę w tym wydaniu.

: wt cze 28, 2005 6:43 pm
autor: sisi
no wlasnie mi sie wydaje ze troche wiecej energii w stosunku do tego co zaproponowala Ariodante ozywi spektakl i bedzie bardziej odpowiadalo naszym mozliwosciom. i zupelnie nie wiem co ma do tego patetycznosc... a z Ejfmanem radze w ogole nas nie porownywac, bo to nie ten poziom i nie ten rozmach!

: wt cze 28, 2005 8:40 pm
autor: nika
za dużo skromności to czasem przesada...Nie porównałabym tego do Ejfmana.A patetycznośc miała się do muzyki symfonicznej ..ogólnie.Czytaj dokładnie.

Zresztą...ja myślę,że to powinno być energiczne,z zyciem i dla każdego,jak na początek!! :) Najwazniejsza jest radośc z tworzenia czegoś własnego no i z tańca przede wszystkim,tak aby kazdy się w tym odnalazł.w ruchu,w muzyce

: śr cze 29, 2005 5:05 pm
autor: sfra
A ja jestem bardzo za symfoniczną muzyką!!!

A styl Ejfmana bardzo mi sie podoba i chciałbym byśmy emocje przekazywali w nieco podobny sposób...

: śr cze 29, 2005 7:59 pm
autor: sisi
ja tez lubie Ejfmana i jezeli udaloby sie chociaz troche zblizyc do tego co on robi to by bylo swietnie tylko zobaczymy czy damy rade... a co do muzyki, to sfra, zaproponuj cos.

: śr cze 29, 2005 8:08 pm
autor: sfra
Zaproponuję jak dostanę CD z muzyką (mam nadzieję, ze niebawem...)

: śr cze 29, 2005 8:23 pm
autor: Ariodante
To jeszcze nie dostales?!!! :shock: Cos ta Poczta Polska nie spisuje sie tak pieknie, jak myslelismy :-(