Łąbędzie oczko wodne - nasz spektakl :)
-
martusiaa4u
- Posty: 500
- Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm
:569: Phi! Też coś! Sami wykonawcy kurdel-mol.... A WIDOWNIA TO CO? No chyba że to tzw. "przedstawienie zamknięte" tylko dla np. Prezydenta i jego kota :evil:
Jestem oburzony jako widz że nikt mi nie sprzedał biletu, i za to "obsmaruję" Wasze przedstawienie w prasie! Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.... Krytyka będzie miażdźąca jak walec na dżdżownicy! :lol:
:wink: :wink: :wink:
Jestem oburzony jako widz że nikt mi nie sprzedał biletu, i za to "obsmaruję" Wasze przedstawienie w prasie! Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.... Krytyka będzie miażdźąca jak walec na dżdżownicy! :lol:
:wink: :wink: :wink:
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
-
Piotr Malaga
- Posty: 169
- Rejestracja: pt sty 20, 2006 4:26 pm
Aniu, też czeka Cię wiele ciężkich prób.
Rola Królowej Matki ma wiele wymagających scen aktorskich. Musisz wczuć się w tą postać - pragniesz dobra dla swojego syna, jesteś troskliwa i opiekuńcza. Kochacie się bardzo, Zygfryd darzy Cię ogromnym szacunkiem. Ale nie jesteś w stanie zrozumieć jego potrzeb i obaw. Chcesz dla niego lepiej niż on sam :) Przekazanie tego będzie wymagać wielu ćwiczeń - tym bardziej, że masz do ogrania tylko kilka scenek dialogowych, żeby przekazać całą emocjonalną głębię Waszej rodzicielskiej relacji.
Jeszcze dodałem Ci roboty - przez moją propozycję zmiany libretta, Twoja postać jest na mojego dworzanina zła - bo odbiłem Twojemu synowi potencjalną kandydatkę na żonę :)
Mówią, że od tańczenia trudniej na scenie chodzić. To jest prawda - pamiętaj, że jesteś Królową! I musisz zbudować bardzo ważną, dostojną i przykuwającą uwagę postać, a nie masz wariacji do tańczenia. Nie masz żadnych skomplikowanych kroków, żeby przyciągnąć nimi uwagę widza, więc pod tym kątem będziesz mieć trudniej. Ale wierzę, że poradzisz sobie z tym zadaniem koncertowo :)
Tak więc zapraszamy na jutrzejszą próbę, jesteś w zespole, jesteś jedną z nas!
Rola Królowej Matki ma wiele wymagających scen aktorskich. Musisz wczuć się w tą postać - pragniesz dobra dla swojego syna, jesteś troskliwa i opiekuńcza. Kochacie się bardzo, Zygfryd darzy Cię ogromnym szacunkiem. Ale nie jesteś w stanie zrozumieć jego potrzeb i obaw. Chcesz dla niego lepiej niż on sam :) Przekazanie tego będzie wymagać wielu ćwiczeń - tym bardziej, że masz do ogrania tylko kilka scenek dialogowych, żeby przekazać całą emocjonalną głębię Waszej rodzicielskiej relacji.
Jeszcze dodałem Ci roboty - przez moją propozycję zmiany libretta, Twoja postać jest na mojego dworzanina zła - bo odbiłem Twojemu synowi potencjalną kandydatkę na żonę :)
Mówią, że od tańczenia trudniej na scenie chodzić. To jest prawda - pamiętaj, że jesteś Królową! I musisz zbudować bardzo ważną, dostojną i przykuwającą uwagę postać, a nie masz wariacji do tańczenia. Nie masz żadnych skomplikowanych kroków, żeby przyciągnąć nimi uwagę widza, więc pod tym kątem będziesz mieć trudniej. Ale wierzę, że poradzisz sobie z tym zadaniem koncertowo :)
Tak więc zapraszamy na jutrzejszą próbę, jesteś w zespole, jesteś jedną z nas!
Nie obsmaruje, nie obsmaruje. Dobrze wiem, że Scarpia przyznał się w jednym z wątków, że wręcz marzy o przedstawieniu wystawionym wyłącznie dla niego, bez prychająco-rozmawiającej publiczności. A na dodatek szykuje się RANDKA! :) Bo oprócz barona o okrutnie brzmiącym nicku na widowni zasiądzie nasza forumowa baletnica Cheryl - jeśli w końcu obydwoje dostaną te bilety. Podejrzewam, że jego cała dusza będzię tak wzruszona naszym wspaniałym przedstawieniem i miłym towarzystwem, że nie będzie w stanie wydusić ani jednego słowa.
Z resztą mam wrażenie, że odkryłam od stuleci skrywaną tajemnicę. On tylko na pozór jest groźny. Najpierw jako okrutny baron u Pucciniego, potem pisząc na na naszym forum o własnym duchu straszącym z foteli Poznańskiego Teatru, a teraz kreując się na groźnego krytyka szykującego nieprzychylną recenzę, on jedynie próbuje zataić swoją niespotykaną wrażliwość na wszelkie przejawy piękna. Odkryliśmy prawdę i znokałtujemy go najwspanialszym wirtualnym Jeziorem w całej historii baletu :mrgreen:
A no właśnie. Gdzie jest corps? Gdzie jest corps? M. jako jeden z łabądków chętnie dołoży swoje trzy groszę w powalających scenach zbiorowych :)
Z resztą mam wrażenie, że odkryłam od stuleci skrywaną tajemnicę. On tylko na pozór jest groźny. Najpierw jako okrutny baron u Pucciniego, potem pisząc na na naszym forum o własnym duchu straszącym z foteli Poznańskiego Teatru, a teraz kreując się na groźnego krytyka szykującego nieprzychylną recenzę, on jedynie próbuje zataić swoją niespotykaną wrażliwość na wszelkie przejawy piękna. Odkryliśmy prawdę i znokałtujemy go najwspanialszym wirtualnym Jeziorem w całej historii baletu :mrgreen:
A no właśnie. Gdzie jest corps? Gdzie jest corps? M. jako jeden z łabądków chętnie dołoży swoje trzy groszę w powalających scenach zbiorowych :)
[quote:3dd70211f4="M."]A na dodatek szykuje się RANDKA![/quote:3dd70211f4]
[quote:3dd70211f4="M."]że nie będzie w stanie wydusić ani jednego słowa[/quote:3dd70211f4]
co sie skończy zawałem - a nasz teatr nie dorobił się też jeszcze żadnych służb medycznych więc cóż przyjdzie nam pożegnać w czasie przedstawienia drogiego Scarpię.
RIP !!!
Ach co to będzie za przestawienie - trup na widowni nie zdarza sie często ;)
Torin
[quote:3dd70211f4="M."]że nie będzie w stanie wydusić ani jednego słowa[/quote:3dd70211f4]
co sie skończy zawałem - a nasz teatr nie dorobił się też jeszcze żadnych służb medycznych więc cóż przyjdzie nam pożegnać w czasie przedstawienia drogiego Scarpię.
RIP !!!
Ach co to będzie za przestawienie - trup na widowni nie zdarza sie często ;)
Torin