Taneczny Idol. (You can dance - Po prostu tańcz)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
klara
Posty: 106
Rejestracja: pn sty 16, 2006 8:50 am

Post autor: klara »

wracam z wakacji- a tu same dobre wiadomosci, gratuluje Odylii i baletmistrz z krakowa oraz wszystkim ktorzy brali udzial w castingu.
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Oczywiście. Takie programy kierują się założeniem, że lepiej wybrac osoby "telewizyjne" :P, niż profesjonalistów. Nie wybiora przecież osoby swietnie tanczącej, ale kompletnie niekontaktowej, peszącej się, gdy ma coś powiedzieć przed kamerą i mającej problem z okazywaniem własnych uczuć. ("jak ci się tańczyło?" "-dobrze." "a jak oceniasz występ kolegi?" "-nie wiem, w sumie") :P

Czekoladko, jednej rzeczy nie rozumiem - mieli wybrać tę dziewczynę, bo jeździ na wrotkach? Najwyraźniej rzeczywiście kiepsko tańczyła. To tak, jakby mieli kogoś przepuścić do nastepnego etapu, bo przyszedł w kompletnym kostiumie Kitri lub Nikiyi (bardziej jeszcze efektownym :twisted:), tylko za to, że ma fajny sprzęt :wink:
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Post autor: .:Odylia:. »

wlasnie dostalam maila ze szczegółami wyprawy do Paryza...i zaczynam sie bac..tak jak myslalam formula bedzie podobna jak w niektorych programach tego typu o modelkach,piosenkarkach itd-po prostu co kilka dni odpada pare osob i wraca do domu,znowu trzeba miec przygotowane minutowe uklady i troszke niefajna zdaje mi sie podroz autokarem tyle h ale dobre strony to te ze np.zwracaja koszty podrozy i szykuja sie jakies gadzety bo i torba sponsorowana przez ere,w ktora mamy sie spakowac(eh ta telewizja.. :lol: ) i jakies ciuszki bo pytali o rozmiary..co nie zmienia faktu ze naprawde sie boje bo zapowiada sie ostra rywalizacja skoro jest tak malo czasu by sie zaprezentowac :( ...
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

Odylciuu!! :D będziemy ci rzecz jasna wiernie kibicować :D
czuję że niedługo będziesz miała tutaj spory fanklub ;) na pewno dasz radę :*
Tanc...
Posty: 538
Rejestracja: pn cze 27, 2005 11:01 am

Post autor: Tanc... »

[quote:6b11a60799=".:Odylia:."]wlasnie dostalam maila ze szczegółami wyprawy do Paryza...i zaczynam sie bac..tak jak myslalam formula bedzie podobna jak w niektorych programach tego typu o modelkach,piosenkarkach itd-po prostu co kilka dni odpada pare osob i wraca do domu,znowu trzeba miec przygotowane minutowe uklady i troszke niefajna zdaje mi sie podroz autokarem tyle h ale dobre strony to te ze np.zwracaja koszty podrozy i szykuja sie jakies gadzety bo i torba sponsorowana przez ere,w ktora mamy sie spakowac(eh ta telewizja.. :lol: ) i jakies ciuszki bo pytali o rozmiary..co nie zmienia faktu ze naprawde sie boje bo zapowiada sie ostra rywalizacja skoro jest tak malo czasu by sie zaprezentowac :( ...[/quote:6b11a60799]

Françoise - też bede trzymał za Ciebie kciuki - dasz radę :)
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

[quote:a8f4fe2000="Joanna"]to nie jest niesprawiedliwosc, tylko zalozenia programu. Maja byc ciekawi ludzie, ktorych publicznosc bedzie chciala ogladac, i to tzw. masowa. Zresztą bywa różnie, bo oni potrzebują różne osoby, nie tylko wg jednego kryterium: jedne tylko 'fajne', inne z kolei również świetnie tańczące, itd.[/quote:a8f4fe2000]

dokładnie tak. byłam na castingu w poznaniu (jako obserwator) i mam mieszane uczucia - z jednej strony to bardzo pozytywne widzieć tylu ludzi o jednej (aczkolwiek bardzo zróznicowanej) pasji, z drugiej strony prawa, którymi rządzi się komercyjna telewizja nieco mnie zniesmaczają.
w tym programie istotą nie jest kto nawjyzej podniesie nogę, ale czy z tego podniesienia nogi zrobi show. "Szara myszka" z nadszpagatami raczej nie ma tam szans - niestety. Liczy się nie tylko technika ale również wygląd, wizerunek itp.
nutriaa
Posty: 223
Rejestracja: czw cze 30, 2005 8:36 am

Post autor: nutriaa »

[quote:78cf1c466a="Czajori"]Nie wybiora przecież osoby swietnie tanczącej, ale kompletnie niekontaktowej, peszącej się, gdy ma coś powiedzieć przed kamerą i mającej problem z okazywaniem własnych uczuć.
[/quote:78cf1c466a]

[quote:78cf1c466a]"Szara myszka" z nadszpagatami raczej nie ma tam szans - niestety[/quote:78cf1c466a]

Na szczęście nie zawsze musi to przebiegać zgodnie z zaprezentowanym przez Ciebie schematem. Doskonałym przykładem jest według mnie zwycięzca tegorocznego programu Britain's Got Talent - Paul Potts. Z pewnością nie jest to osoba o najwyższej "telewizyjności".
Kiedy zobaczyłam go pierwszy raz na scenie pomyślałam, że nie jest to pretendent do wygranej. A jednak...

Bardzo spodobały mi sie słowa Amandy Holden po jego występie.

http://uk.youtube.com/watch?v=9oxTy7KIAaA&mode=related&search=
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

zgadza się Paul Potts na pewno showmanem nie jest, ale wydaje mi się, że tutaj zadziałał nieco inny schemat. Producenci programów telewizyjnych poszukują różnych (aczkolwiek ścisle określonych) typów (zarówno pod względem osobowości, jak i wyglądu). A więc nigdy nie będzie tak, że w jednym programie zobaczymy same piękności i same talenty. Grupa uczestników musi być zróżnicowana, musi wzbudzać różne emocje od sympatii, podziwu, przez zazdrość do nienawiści. Gdyby chodziło tylko o samą umiejętnośc np. śpiewu, to po co w Idolu pokazywaliby rzeszę osób z kompletnym brakiem głosu?? fałszowanie bywa żałosne, a jak coś jest żalosne wzbudza śmiech, a to już rozrywka.
P. Potts to bardzo specyficzna osoba. Owszem nie jest medialny w typowym tego slowa znaczeniu, ale na pewno nie jest przeciętny. Jego niesamowity głos w połączeniu z "całą resztę" tworzy bardzo ciekawe zestawienie, a to już dla telewizji jest bardzo dobry materiał.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Nawet nie chodzi tylko o wizerunek i osobowość... trzeba być oryginalnym... no np. ze mną wygrała upośledzona dziewczynka a koleżanka przegrała z mulatką...
:roll:
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Dokladnie tak, jak mowi Nefre - sa rozne mechanizmy. Telewizja jest wbrew pozorom dosc skomplikowana. Po pierwsze do takiego programu nie moga wybierac osob ze wzgledu na jedno kryterium, o czym pisalam juz wczesniej. Musza byc i osoby badzo zdolne, i mniej zdolne ale robiace show, srednio zdolne, ale ciekawe, itd.. Generalnie kazdy musi miec to 'cos', co sprawi ze widz bedzie chcial go ogladac, z jakiegos powodu.

Popatrzcie na chociazby polskie edycje programow typu realty show czy talent show jak np. Idol. Wygrywaly wcale nie osoby, ktore robily najwieksze show i byly bardzo (czasem zbyt bardzo) pewne siebiem, chociaz niewatpliwie dobrze sie je ogladalo, przynajmniej do jakiegos czasu. Np. kiedy w Idolu wygrywaly osoby wydawaloby sie wcale nie 'masowe', np. Krzysiek Zalewski czy Maciek Silski. Dosc spokojni w porownaniu z innymi, ale konkretnie podazajacymi za tym, co robia.
Oczywiscie, zeby zajsc wysoko w takich programach, to trzeba jednak cos umiec, a nie tylko byc ciekawym :)

Poza tym w telewizji, zwlaszcza polskiej, widownia bardzo lubi zasade 'im biedniejszy, np. bardziej pokrzywdzony przez coś/ bardziej niewinny/ spokojny i pracowity/ uczciwszy/ itd. tym bardziej go wyniesc na szczyty' - pod warunkiem, ze zdolny! Bo to daje poczucie (nierzadko podswiadome) u widza, ze to on tworzy te sytuacje: ze sie zrobilo cos dobrego, tzn dalo szanse osobie zdolnej, skromnej, uczciwej, wyprowadzilo sie ja na szczyt, ktora byc moze bez nas by sobie nie poradzila, itd., czyz to dla widza nie jest piekne uczucie? ;) (czytałam kiedyś ciekawy artykuł na ten temat, niestety nie mam linku).
Nie zapominajmy tez, ze widz zawsze w jakis sposob identyfikuje sie z tym, co oglada, wiec bedzie on wolal osobe o spolecznie dobrych cechach, a niekoniecznie tylko showmena, ktorego bedzie ciekawie ogladal z innych powodow. Jak widac, jest tu wiele mechanizmow, ktore proste nie sa, a ktore telewizja swiadomie wykorzystuje, bo na tym buduje swoja ogladalnosc.

Trzeba rozroznic jeszcze jedna rzecz. Mianowicie niepewnosc czy niesmialosc jako taka, ktora widac rowniez w tancu (czy spiewie), i ktora ogranicza tancerza, od niesmialosci w zyciu, a kiedy tancerz jest na scenie, 'zatraca sie' i jego wystep jest szczery, emocjonalny, itd. Paul Potts zaspiewal swietnie, ma swietny glos, i slychac jego zaangazowanie w to co robi, ogladajac go na scenie nikt nie pomyslalby, ze brak mu pewnosci siebie. I o to chodzi, liczy sie to, jak wyglada sie na scenie. Bo co komu po osobie, ktora nie wierzy w siebie, i rowniez spiewa czy tanczy niepewnie?
[size=9:0418a435df](troche z psychologii: wroce jeszcze do mechanizmu identyfikacji: ludzie nie lubia ogladac osoby, ktorej trzesie sie glos ze zdenerwowania, bo moze przypominac im to ich samych, lub tez przeciwnie, mog auwielbiac ogladac takie osoby ze wzgledu na to, ze moze sie z nich smiac, co pelni tez funkcje 'wysmiania' i przez to oswojenia swoich negatywnych cech, czasem tez pojawia sie poczucie 'ktos bardziej falszuje niz ja', itd. - wszystko zalezy od sytuacji, generalnie tych mechanizmow jest wiele, podalam tylko kilka)[/size:0418a435df]
ODPOWIEDZ