Podziel się tym ze wszystkimi...
O kurczaki! To zdecydowanie najpiękniejszy wrzesień w moim życiu!!! Nie wiem jak to możliwe by przeżywać w tak krótkim czasie tak wiele, tak mocnych i różnych emocji... i jeszcze do tego dziś ta Ana!!! :) :) :) ... udało się nie wybiec w kapciach do Teatru i nie kwitnąć tam w oczekiwaniu, dobrze że jednak jestem sama w akademiku bo mogłam się wyskakać, wybiegać, wykrzyczeć i wycieszyć... w tej chwili obawiam się że mogę zaraz zasłabnąć z powodu hiperwentylacji przed monitorem... umarłam, wrzesień się już kończy ale to zdecydowanie nie jest jawa a jakiś ogromny sen... nie budźcie mnie proszę w październiku... umarłam.
Po prostu M. ogłosila wszem i wobec, ze umarła z radości :))) powodu do jej "umarcia" to 4 dni z Ejfmanem, 2 czy 3 Śpiące królewny, w tym wczorajsza z gdańska ulubienicą M. - Aną, która zadebiutowała po swych przenosinach do TW-ON w roli Wrózki Bzu. No a teraz M. pewnie mknie juz do sanoka na Braci Karamazow. Więc nie ma się co dziwić ze "umarła".... ;)
A ja też się czymś pochwalę. Może to głupie, ale to dla mnie duży skok w nauce klasyki.
W czwartek miałam zajęcia. Wszystko mi się udawało, [b:fb691b304b]jeden raz[/b:fb691b304b] tylko pani zwróciła mi uwagę o niedoprostowane kolana! Pani pokazała na mnie nowe ćwiczenie- rond de jambe l'air. I twierdzę, że nie poszło źle. Cieszę się, że lepiej mi już idzie :) i chciałam się z wami tym podzielić :)
W czwartek miałam zajęcia. Wszystko mi się udawało, [b:fb691b304b]jeden raz[/b:fb691b304b] tylko pani zwróciła mi uwagę o niedoprostowane kolana! Pani pokazała na mnie nowe ćwiczenie- rond de jambe l'air. I twierdzę, że nie poszło źle. Cieszę się, że lepiej mi już idzie :) i chciałam się z wami tym podzielić :)