Ksiazki, czyli co czytacie

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

ja męcze "przedwiośnie" jedna z najgorzej napisanych ksiązek jakie czytałam... :/
uleczka
Posty: 161
Rejestracja: ndz mar 13, 2005 2:08 pm

Post autor: uleczka »

Moja klasa w gimnazjum nazekała na Qvo vadis, a mnie sie podobało
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

Mi też się ta ksiązka podobała... ale to było 3 lata temu, teraz już by mi się nie podobała... taka bajka :P
just_me
Posty: 372
Rejestracja: wt gru 13, 2005 9:27 pm

Post autor: just_me »

Z książek Sienkiewicza to chyba właśnie "Quo Vadis" jest najbardziej interesujące...
A "Syzyfowe prace" zniechęciły mnie już po pierwszej stronie.

Ja polecam mojego ukochanego "Niepokonanego Seabiscuita" Laury Hillenbrand (film też jest boski) i "Perły Kina" Raczka i Kałużyńskiego - dotychczas wydano 3 tomy.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

dla mnie zawsze poczatki sa najmniej intersujace... potem dopiero robi sie ciekawie ;)
Lupus
Posty: 124
Rejestracja: sob kwie 23, 2005 9:16 pm

Post autor: Lupus »

Arturo Perez-Reverte i jego "Szachownica flamandzka" - powieść nie tylko dla entuzjastów szachów i przewrotnej ikonografii (a nawet emblematyki).
Czytanie jej kilka dni temu nad morzem (przy świeczce zresztą - o czym niektórzy wiedzą :wink: ) sprawiło mi duuużo przyjemności. Polecam!

[size=9:bf416c5a8a]A może ktoś już zna tę książkę? Czajori? Girl interrupted?[/size:bf416c5a8a]
Justyna Ch-ipcio
Posty: 612
Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm

Post autor: Justyna Ch-ipcio »

A ja czytam właśnie "Stracone złudzenia"
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Wiecie co, dziewczyny, zastanawia mnie, dlaczego nie mogłyście przebrnąć przez "Syzyfowe prace". Wyobraźcie sobie: tyyylu facetów w mundur(k)ach :twisted:
A na serio, to książka rzeczywiście napisana jest trudnym językiem i być może trudno wyłowić na początku mysl przewodnią, jaka jest walka o tożsamość narodową (Madre de Dios, gadam jak nauczycielka :P).
Dlatego, podobnie jak Princess maron, zniechęconym do ww. lektury polecam filmową wersję (często leci na TV Polonia, czasami jako film, a czasami jako serial). Owszem, jest nieco okrojona, ale to, co najważniejsze, jest ładnie i wzruszająco uwypuklone. Marcina B. gra Łukasz Garlicki, IMHO jeden z najlepszych młodych polskich aktorów, a w tej roli jest wręcz rozczulająco uroczy.

A co do Ewy Nowackiej, to polecam wszystkim Fankom króciutki zbiór jej opowiadań pt. "Spotkanie z nie wiadomo kim". Sympatyczne, lekkie historie miłosne nastolatków z PRL-u. Jak dla mnie sentymentalna rewelacja :D
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

hmm... uwielbiam czasy PRL :D (takie ciekawe są :P)
tenebra
Posty: 100
Rejestracja: wt gru 13, 2005 12:19 am

Post autor: tenebra »

a co sadzicie o "zbrodni i karze"? mam to teraz przeczytac... jest chociaz troche wciagajaca? mam tylko dwa dni na nia a na razie przeczytalam az tytul :P
ODPOWIEDZ