Anoreksja i bulimia

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

No ale przepraszam- to, że jest świadoma choroby a nadal chora, to jest chyba oczywiste!
Poza tym, leczenie nie trwa 2 dni, tylko ok. 2 lat, a w części przypadków dłużej, no a w niektórych jest całkiem nieskuteczne i juz nie ma odwrotu.
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

[quote:5e9f53ff53="M."]
Wolę właśnie akcje w tym stylu, obalające mity (np. o przymusowym karmieniu itd.)[/quote:5e9f53ff53]

Niestety, to nie mit. Kilka miesięcy temu można było zobaczyć w gazetach zdjęcie Allegry Versace z sondą do karmienia - dziewczyna doprowadziła się do takiego wyniszczenia i była już tak zablokowana psychicznie, że był to dla niej jedyny ratunek.
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

No tak, masz racje oczywiście. Miałam na myśli zupełnie co innego - czyli sytuację pokazaną w "Rozmowach..." Wielu ludzi sądzi, że gdyby mieli w rodzinie osobę chorą to na pewno wystarczyłoby, że przypilnowali by ją trochę i zmusili do jedzenia i w ten sposób poradzili by sobie z problemem. Okazuję się jednak, że to wcale nie jest takie proste.
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

To, co napisałaś, potwierdza jak nikła jest świadomość problemu... Już widzę, jak zmuszają dziewczynę chorą na anoreksję do jedzenia i rozwiązują problem jej choroby jednym schabowym. :? Piękne intencje, ale to nie wystarczy - to tak, jak zaproponować osobie z kliniczną depresją, że się ją zabierze do kina, bo to na pewno poprawi jej humor!
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Dokładnie. Poza tym, wiele rodzin i bliskich osób nawet zdając sobie sprawę z potęgi tej choroby nie daje dopuścić do siebie tej wiadomości, że akurat bliska im osoba jest chora. I wtedy zaczyna sie ten mechanizm- przesadzasz, oj, przestan myslec o tym i bedzie ok, zjedz cos to sie lepiej poczujesz itd.
Oni poprostu boja się uwierzyć że ktoś, kogo kochają jest chory.
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

A bo ponoć choroba dotyczy całej rodziny, więc musieli by przyznać się, że to problem ich wszystkich - it's not easy.
Tak pomyślałam, że skoro wszyscy na forum jesteśmy tacy mądrzy w sprawie anoreksji, to czy wiecie gdzie w waszych miastach można się udać po jakąś pomoc lub informacje o chorobie. Ja przyznam szczerze, że nie mam pojęcia gdzie w 3-mieście można znaleźć najlepszą pomoc w leczeniu zaburzeń odżywiania. I czy służba zdrowia refunduje psychoterapię anorektyków?
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Tak, służba zdrowia refunduję takową psychoterapię, nie tylko anorektyków ale też i bulimików. Są normalnie ośrodki zajmujące się tymi sprawami, zarówno jak i publiczne tak i prywatne. No, tylko że tych publicznych, czego mozna się spodziewać, jest dużo mniej niż prywatnych. Poza tym, prywatne psychoterapie dają dużo więcej (np. z tego względu iż psychoterapeuta nie ma tylu pacjentów niżby miał przyjmowac publicznie a co za tym idzie- nie ma tyle spraw na głowie i spokojniej może się zająć twoją osobą) tylko że nieco nadszarpują naszą kieszeń, ale... ale uważam, że opłaca się wydac na to pieniądze.
Publiczne ośrodki też nie są złe- przecież też ludzie leczą się w takowych i wychodzą z chorób. Ale minusem na sam początek jest choćby to że trzeba bardzo długo czekać na termin.
Poza tym, gdyby ktoś szukał takich ośrodków pomocy, to piszcie do nie- chętnie pomogę jako że trochę siedzę w temacie:)
VisVersa
Posty: 149
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 7:50 pm

Post autor: VisVersa »

Myślę, że prawdziwym dramatem jest właśnie próba zaradzenia chorobie "jednym schabowym". Znana mi osoba właśnie w ten sposób została "wyleczona". Po (dosłownie) utuczeniu odesłano ją ze szpitala do domu, mniej wychudzoną, ale pewnie równie nieszczęśliwą i "zaburzoną" wewnętrznie.
Dramatem osób chorych jest to, że one często nie zdają sobie sprawy z tego, że muszą zgłosić się po specjalistyczną pomoc, ale jak widać również to, że rodzina bądź kadra specjalistyczna(czytaj opieka lekaraska), też nie zawsze kwapią się do nakierowania chorego na właściwe tory ;/

Bardzo podoba mi się fakt, że wspomniana parę postów wyżej akcja przeciw aneoreksji ze zdjęciami Toscaniego jest zorganizowana przez firmę ubraniową i że ona się pod tą akcją podpisuje. Inna rzecz, że marka zapewne liczy na rozgłos i jest to dla niej sposób na reklamę, ale dobrze, że jakaś marka w końcu promuje zdrową sylwetkę a nie chorobliwą przesadę ;/ Jasne, że nikt nie promował anoreksji, ale jeżeli dziewczyny i młode kobiety są ze wszech stron bombardowane obrazem ultraszczupłego ideału i przewagą ciuchów w rozmiarach nieomal dziecięcych, to jest to czynnik napędzający cały mechanizm...
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

http://partnerstwo.onet.pl/1482338,3502,,niewolnice_wewnetrznego_lustra,artykul.html
Bardzo ciekawy artykuł na ONET.PL
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

swego czasu duzo czytałam na temat ruchu pro-ana i widziałam zdjęcia tych stron internetowych, i ten artykuł ma dużo racji, slyszalam tez ze bardzo trudno jest określić ktore strony sa informacyjne a ktore propagujace dany ruch i ze trudno bedzie je osadzać i zamykać, caly czas beda powstawać nowe blogi
ODPOWIEDZ