dostalam muzyke i... hmmm. jest bardzo ladna, ale nie wiem czy nie za spokojna... musimy wprowadzic temperament (rowniez w muzyce) do tej choreografii bo inaczej widownia zasnie! wiec zaczelam sie zastanawiac czy moze nie wykorzystac tej muzyki tylko w czesci spektaklu a w reszcie cos bardziej wspolczesnego (jakis jazz, jakies rytmy... hmmm nos znajde). co wy na to?
ja bym tam jazzu nie wkladala, za duzo technik to sie zrobi kupa machania rekami i nogami. chociaz jazzu jako muzyki (niekoniecznie czystego, np bardziej wspolczesnego) uzywamy czesto na zajeciach i to swietnie pasuje.
Ech... Petera Zelenki. Taki czeski twórca filmowy, teatralny... Obejrzyj sobie film "Samotni", jest świetny. Oto są bohaterowie 'świata' Zelenki, a samymi słowami tego opisać się nie da ;)
[quote="Joanna"]Nie chcę nic mówić, ale spis wydarzeń jest krótko mówiąc... banalny? :?
Przecież to tylko zarys...nie przesadzaj...można jeszcze wiele stworzyć inspirując się muzyką,itd.wspólnymi siłami stworzymy na pewno coś super.jestem o tym przekonana.i ile serca w tym będzie:)
oj serca w tym pelno! przynajmniej mojego ;) zlapalam sie na tym ze stojac na przystanku dziubie notatki: a to co do stroju, scenografii, choreografii... no i notorycznie mijajac lustro zatrzymuje sie i szukam ruchu :D