VLADIMIR YAROSHENKO
Niezwykły finał sezonu 20 czerwca. Wszystkie trzy "Święta" w doskonałym wykonaniu PBN-u. Na widowni mnóstwo obcokrajowców - wiadomo, okres już turystyczny. Strawiński brzmiał teraz jak z płyty, pod nowym gościnnym dyrygentem Vello Pahnem. Sala wypełniona po brzegi, pomimo upału, a publiczność szalała z zachwytu. Po każdym z baletów coraz bardziej. Ja z nią, zwłaszcza po moim ukochanym Bejarcie. Tam zaś - zdyscyplinowany zespół i wspaniały Vladimir Yaroshenko, perła w koronie całego wieczoru. Ale wcześniej jeszcze świetna Simonova w Niżyńskim, najlepsza bodaj ze wszystkich dotychczasowych, a w Gacie doskonali Fiedler, Liashenko i Wojeński. Na koniec, po Bejarcie orkiestra przerwała owacje i zagrała jeszcze "sto lat", jak rozumiem zespołowi PBN, ona też miewa widać przy balecie swoją satysfakcję. A widzowie podnieśli się z foteli z nową porcją skandowanych oklasków. Tancerze kłaniali się bez końca... Tak Polski Balet Narodowy finalizował mijający sezon. Kto z Was nie był - nie jest prawdziwym baletomanem. Żałujcie!!!
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
[quoteef="Ali"]a w Gacie doskonali Fiedler, Liashenko i Wojeński. [/quoteef]
A Bondara nie? Ja po "Święcie..." dopiero na poważnie zaczęłam zwracać na niego uwagę (jako na tancerza, bo jako choreograf jest dla mnie od początku niemalże objawieniem).
Poza tym, rzeczywiście - te ostatnie spektakle były nagradzane brawami nieporównywalnymi z tymi na poprzednich spektaklach.
A Bondara nie? Ja po "Święcie..." dopiero na poważnie zaczęłam zwracać na niego uwagę (jako na tancerza, bo jako choreograf jest dla mnie od początku niemalże objawieniem).
Poza tym, rzeczywiście - te ostatnie spektakle były nagradzane brawami nieporównywalnymi z tymi na poprzednich spektaklach.
[quote84="venus-in-furs"]A Bondara nie? ... rzeczywiście - te ostatnie spektakle były nagradzane brawami nieporównywalnymi z tymi na poprzednich spektaklach.[/quote84]
Ależ tak, Robert Bondara w Gacie i Barbara Bartnik jeszcze, ale też Yuka Ebihara i Maria Żuk w Bejarcie... Zresztą długo by wymieniać po tym wspaniałym dla mnie wieczorze - prawie w każdym calu, bo zabrakło mi tym razem Anny Lorenc. Jednak to już inny temat, bo gościmy u Vladimira Yaroshenki i Kasia zaraz nas zdyscyplinuje. A Twoje Venus wrażenia po tych ostatnich "Świętach"? Domyślam się, że byłaś, więc może opiszesz je w swoim "Kredensie", a jeszcze lepiej tutaj w stosownym wątku?
Ależ tak, Robert Bondara w Gacie i Barbara Bartnik jeszcze, ale też Yuka Ebihara i Maria Żuk w Bejarcie... Zresztą długo by wymieniać po tym wspaniałym dla mnie wieczorze - prawie w każdym calu, bo zabrakło mi tym razem Anny Lorenc. Jednak to już inny temat, bo gościmy u Vladimira Yaroshenki i Kasia zaraz nas zdyscyplinuje. A Twoje Venus wrażenia po tych ostatnich "Świętach"? Domyślam się, że byłaś, więc może opiszesz je w swoim "Kredensie", a jeszcze lepiej tutaj w stosownym wątku?
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
Byłam, byłam! Cudownym zrządzeniem losu. Bo już miałam rezygnować, z przyczyn, których nie będę opisywać, ale uwierzcie, że był to jeden z najtrudniejszych i najgorszych dni ostatnich tygodni.. I kiedy podjęłam smutną decyzję, że w zaistniałych okolicznościach nie będę nawet próbować.. otrzymałam telefon, a za telefonem niezwykły bilet. I wtedy uznałam, że absolutnie nic mnie teraz nie zatrzyma. Skoro Święto Wiosny samo mnie "zaprasza".. I oczywiście nie żałuję, bo było wspaniale.
(Dlatego proszę też, Ali, nie uciekajmy się do aż tak drastycznych ocen: " Kto z Was nie był - nie jest prawdziwym baletomanem." Różne rzeczy dzieją się w życiu każdego i nie zawsze możemy zachowywać się jak "prawdziwy baletoman" czy inny wielki fan i miłośnik.. Life..)
Byłam dzięki naprawdę niezwykłemu zdarzeniu. Wyszłam z zupełnie inną energią niż ta, z którą borykam się od jakiegoś czasu.
Ale ponieważ to wątek VY, to czas się pozachwycać.
Choć szczerze mówiąc trudno znaleźć odpowiednie słowa. Jedyne, co miałam w głowie po wyjściu z teatru, to "Ten tancerz jest niesamowity. Nieziemski". Był fantastyczny. Faktycznie, jak ta "perła w koronie" na koniec wieczoru. Wybitnie pyszny i wykwintny deser.
Ale cały wieczór był cudowny. I też chciałam spytać, jak Venus, "A Bondara nie?". Mnie zachwycił.
Wczorajszy wieczór zaliczam do jednych z najbardziej magicznych. Czułam niesamowitą atmosferę. Wcześniej byłam zakochana przede wszystkim w Bejarcie, wczoraj jakoś oniemiałam na Niżyńskim i Gat oczarował mnie również.
Piękne zakończenie sezonu.
No i na koniec Vladimir Yaroshenko, po wspaniałym występie, z ogromnym bukietem jaskrawoczerwonych róż. Ale się ucieszyłam. Mam wrażenie, że dość rzadko widzę go z kwiatami. A zasługuje zawsze.
(Dlatego proszę też, Ali, nie uciekajmy się do aż tak drastycznych ocen: " Kto z Was nie był - nie jest prawdziwym baletomanem." Różne rzeczy dzieją się w życiu każdego i nie zawsze możemy zachowywać się jak "prawdziwy baletoman" czy inny wielki fan i miłośnik.. Life..)
Byłam dzięki naprawdę niezwykłemu zdarzeniu. Wyszłam z zupełnie inną energią niż ta, z którą borykam się od jakiegoś czasu.
Ale ponieważ to wątek VY, to czas się pozachwycać.
Ale cały wieczór był cudowny. I też chciałam spytać, jak Venus, "A Bondara nie?". Mnie zachwycił.
Wczorajszy wieczór zaliczam do jednych z najbardziej magicznych. Czułam niesamowitą atmosferę. Wcześniej byłam zakochana przede wszystkim w Bejarcie, wczoraj jakoś oniemiałam na Niżyńskim i Gat oczarował mnie również.
Piękne zakończenie sezonu.
No i na koniec Vladimir Yaroshenko, po wspaniałym występie, z ogromnym bukietem jaskrawoczerwonych róż. Ale się ucieszyłam. Mam wrażenie, że dość rzadko widzę go z kwiatami. A zasługuje zawsze.
[quoted8="Idris"]Piękne zakończenie sezonu. No i na koniec Vladimir Yaroshenko, po wspaniałym występie, z ogromnym bukietem jaskrawoczerwonych róż. Ale się ucieszyłam. Mam wrażenie, że dość rzadko widzę go z kwiatami. A zasługuje zawsze.
[/quoted8]
Zgadzam się Idris. I symbolicznie dorzucam do tego bukietu
jeszcze jedną różę - z gratulacjami dla artysty i uznaniem za cały mijający sezon. Był jego bohaterem.
Zgadzam się Idris. I symbolicznie dorzucam do tego bukietu
I ja też dorzucam taką różę. Jak pisałam wcześniej, nasz bohater od dawna jest moim ulubieńcem, ale ostatnie spektakle, ten rok baletowy był jakimś wielkim przełomem. Racja, Vladimir Yaroshenko był jego bohaterem. I muszę przyznać, że, choć bardzo potrzebuję wakacji, to absolutnie nie mogę doczekać się nowego sezonu i już wpisuję daty baletów w kalendarz.
[quote97="venus-in-furs"]...zastanawiam się nad podsumowaniem na kredensie całego sezonu
, więc tam pewnie wypowiem się bardziej obszernie
[/quote97]
Daj znać kiedy to zrobisz Venus. Wierzę, że jeszcze przed pełnią lata
i jestem bardzo ciekaw.
A wracając do naszego bohatera, był jak widzę oklaskiwany również przez prezydenta, z Martą Fiedler u boku: http://www.teatrwielki.pl/wydarzenia/szczegoly/article/pbn_w_belwederze.html
Daj znać kiedy to zrobisz Venus. Wierzę, że jeszcze przed pełnią lata
A wracając do naszego bohatera, był jak widzę oklaskiwany również przez prezydenta, z Martą Fiedler u boku: http://www.teatrwielki.pl/wydarzenia/szczegoly/article/pbn_w_belwederze.html
[quotec7="Ali"]
A wracając do naszego bohatera, był jak widzę oklaskiwany również przez prezydenta, z Martą Fiedler u boku: http://www.teatrwielki.pl/wydarzenia/szczegoly/article/pbn_w_belwederze.html[/quotec7]
O, świetnie, miło zobaczyć. Na pewno spisał się fantastycznie. Podejrzewam, ze widzownie oniemieli z zachwytu.
Czy mam omamy, czy w tym artykule źle odmienili nazwisko VY?
Jutro trzymamy kciuki za występ w Krakowie, choc nie sądzę by nasze kciuki były im wszystkim potrzebne. Żałuję, że nie mogę tam być.
Na osłodę podrzucam linkę z jednym z moich ulubionych (uroczych) występów Vladimira, który to fragment oglądam ostatnio często - na poprawę humoru.
http://www.youtube.com/watch?v=dMGiPoqHdLk&list=UUxNjUdW2Icrg2zOOYsdd7Qw
Zastanawiałam się, czy popodrzucać tu wszystkie linki do znalezionych filmików, czy odpuścić?
Większość z nich to z yt profilu naszego bohatera. I nie jest tego dużo. Domyślam się, że wszyscy fani VY już te krótkie filmiki widzieli... Ale z drugiej strony może warto je w tym wątku trzymać dla kolejnych fanów, którzy na pewno będą się pojawiać, jako nowi.
Wcześniej chyba nikt tu tego nie dodawał, ale nie chcę strzelić jakiejś forumowej gafy, jako, że jestem nowicjuszką na balet.pl.
A i jest też cudny filmik -kompilacja występów wspólnych Vladimira i Olgi.
Wrzucać?:)
A wracając do naszego bohatera, był jak widzę oklaskiwany również przez prezydenta, z Martą Fiedler u boku: http://www.teatrwielki.pl/wydarzenia/szczegoly/article/pbn_w_belwederze.html[/quotec7]
O, świetnie, miło zobaczyć. Na pewno spisał się fantastycznie. Podejrzewam, ze widzownie oniemieli z zachwytu.
Jutro trzymamy kciuki za występ w Krakowie, choc nie sądzę by nasze kciuki były im wszystkim potrzebne. Żałuję, że nie mogę tam być.
Na osłodę podrzucam linkę z jednym z moich ulubionych (uroczych) występów Vladimira, który to fragment oglądam ostatnio często - na poprawę humoru.
http://www.youtube.com/watch?v=dMGiPoqHdLk&list=UUxNjUdW2Icrg2zOOYsdd7Qw
Zastanawiałam się, czy popodrzucać tu wszystkie linki do znalezionych filmików, czy odpuścić?
Większość z nich to z yt profilu naszego bohatera. I nie jest tego dużo. Domyślam się, że wszyscy fani VY już te krótkie filmiki widzieli... Ale z drugiej strony może warto je w tym wątku trzymać dla kolejnych fanów, którzy na pewno będą się pojawiać, jako nowi.
Wcześniej chyba nikt tu tego nie dodawał, ale nie chcę strzelić jakiejś forumowej gafy, jako, że jestem nowicjuszką na balet.pl.
A i jest też cudny filmik -kompilacja występów wspólnych Vladimira i Olgi.
Wrzucać?:)