Czyli jestem na TAK
Poszukuje point do fotografii
-
Dolores1984
- Posty: 237
- Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm
Kochanek drzewo
Pośród czarnych piachów
obcej ziemi
stoi drzewo
przybrane kolorowymi kwiatami
Silniejsze zabrało twoją dusze
Nie wrócisz tu już
Przykładam załzawioną twarz
do kory
bo wiem ,że usłyszysz mnie
poczujesz ciepło moich rąk
Powtarzasz moje imię
jak cichą kołysankę
A ja wiem ,że nie mogę
iść na przód
nie oglądając się w tył
Pośród czarnych piachów
obcej ziemi
stoi drzewo
przybrane kolorowymi kwiatami
Silniejsze zabrało twoją dusze
Nie wrócisz tu już
Przykładam załzawioną twarz
do kory
bo wiem ,że usłyszysz mnie
poczujesz ciepło moich rąk
Powtarzasz moje imię
jak cichą kołysankę
A ja wiem ,że nie mogę
iść na przód
nie oglądając się w tył
proponuję trzymać się wielkiej lub małej litery na początku wersów, a nie tak na zmianę
dwie ostatnie strofy połączyłabym w jedną
lepiej byłoby "że mnie usłyszysz"
wg mnie tytuł mógłby być inny
po za tym wiersz jest silnie metaforyczny i czy mogłabyś nakreślić nam jego treść przenośną? łatwiej będzie nam go omówić
dwie ostatnie strofy połączyłabym w jedną
lepiej byłoby "że mnie usłyszysz"
wg mnie tytuł mógłby być inny
po za tym wiersz jest silnie metaforyczny i czy mogłabyś nakreślić nam jego treść przenośną? łatwiej będzie nam go omówić
-
Dolores1984
- Posty: 237
- Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm
No to ja wetknę swoje 0,03pln.
Wiersz jest tak metaforyczny co już zauważyła Giselle, że pasuje do każdej smutnej lub nostalgicznej sytuacji życiowej. Jest trudny w zrozumieniu ale to nie jest wadą.
[quote5b="Dolores1984"]stoi drzewo
przybrane kolorowymi kwiatami
Silniejsze zabrało twoją dusze[/quote5b]
Czy tu chodzi o silniejsze medium duchowe czy o silniejsze drzewo? Bo jeśli o drzewo to powinno stać ich wiecej
Wydaje mi się, że jest on kontynuacją poprzedniego bo slychać słowa pogodzenia sie z losem opuszczonej kochanki.
[quote5b="Dolores1984"]Nie wrócisz tu już
Przykładam załzawioną twarz
do kory[/quote5b]
Wprawdzie piszesz, że zainspirowala Ciebie jakaś bajka ale ja tak to widze. Zreszta poezje o miłości to najlepsze bajki
Wiersz jest tak metaforyczny co już zauważyła Giselle, że pasuje do każdej smutnej lub nostalgicznej sytuacji życiowej. Jest trudny w zrozumieniu ale to nie jest wadą.
[quote5b="Dolores1984"]stoi drzewo
przybrane kolorowymi kwiatami
Silniejsze zabrało twoją dusze[/quote5b]
Czy tu chodzi o silniejsze medium duchowe czy o silniejsze drzewo? Bo jeśli o drzewo to powinno stać ich wiecej
Wydaje mi się, że jest on kontynuacją poprzedniego bo slychać słowa pogodzenia sie z losem opuszczonej kochanki.
[quote5b="Dolores1984"]Nie wrócisz tu już
Przykładam załzawioną twarz
do kory[/quote5b]
Wprawdzie piszesz, że zainspirowala Ciebie jakaś bajka ale ja tak to widze. Zreszta poezje o miłości to najlepsze bajki
-
Dolores1984
- Posty: 237
- Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm
-
Dolores1984
- Posty: 237
- Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm
Bajka
Bajka jest napisana skrótowo ,jak będę miała więcej czasu to napiszę pełną wersje. Mam nadziej ,że Wam się spodoba.
-----
Kiedyś świat wybrał dziewczynkę spośród milionów innych. Dziecko było bystre,rozważne i dobre od najwcześniejszych lat swojego życia. W dzień 5 urodzin dostało niezwykły dar ,a zarazem przekleństwo. Miało pilnować granic między światami.
Dzieciństwo upływało dziewczynce szczęśliwie ,nie znała smutku ,ani rozczarowania. Bawiła się swoim darem: budziła do życia łąki w środku zimy, ratowała ranne zwierzęta ,dawała nadzieje ludziom ,którzy ją stracili.
W dzień 17-stych urodzin dziewczyna dostała swojego stróża ,chłopak miał ją ochraniać przed złem innych światów.
Czas mijał ,a młodzi zakochali się w sobie. Ich miłość była jedną rzeczą ,której byli pewni, bo świat ,który ich otaczał był złudny.
Pewnego dnia chłopak szukał swoje kochanki ,a jej nigdzie nie było. Zrozpaczony wszedł do środku lasu i tam zobaczył jak ukochana klęczy przed Drzewem Życia. Czarne Cienie trzymały ją w mocnym uścisku i popychały na siłę pod gałęzie drzewa. Pochłonięta dusza Strażniczki dawała możliwość posiadania jej mocy.
Zostało bardzo mało czasu gałęzie dotykały już talii dziewczyny ,wtedy chłopak się rozpędził odepchnął dziewczynę na bok i sam oddal się drzewu. Dziewczyna w płaczu całowała usta chłopaka do ostatniego jego tchu.
Drzewo posiadło duszę chłopaka na zawsze. Od tej pory za każdym razem dziewczyna przytulała się się do kory drzewa zapłakana. Legenda głosi ,że kiedy wiatr porusza gałęziami drzewa ono mruczy imię dziewczyny.
-----
Kiedyś świat wybrał dziewczynkę spośród milionów innych. Dziecko było bystre,rozważne i dobre od najwcześniejszych lat swojego życia. W dzień 5 urodzin dostało niezwykły dar ,a zarazem przekleństwo. Miało pilnować granic między światami.
Dzieciństwo upływało dziewczynce szczęśliwie ,nie znała smutku ,ani rozczarowania. Bawiła się swoim darem: budziła do życia łąki w środku zimy, ratowała ranne zwierzęta ,dawała nadzieje ludziom ,którzy ją stracili.
W dzień 17-stych urodzin dziewczyna dostała swojego stróża ,chłopak miał ją ochraniać przed złem innych światów.
Czas mijał ,a młodzi zakochali się w sobie. Ich miłość była jedną rzeczą ,której byli pewni, bo świat ,który ich otaczał był złudny.
Pewnego dnia chłopak szukał swoje kochanki ,a jej nigdzie nie było. Zrozpaczony wszedł do środku lasu i tam zobaczył jak ukochana klęczy przed Drzewem Życia. Czarne Cienie trzymały ją w mocnym uścisku i popychały na siłę pod gałęzie drzewa. Pochłonięta dusza Strażniczki dawała możliwość posiadania jej mocy.
Zostało bardzo mało czasu gałęzie dotykały już talii dziewczyny ,wtedy chłopak się rozpędził odepchnął dziewczynę na bok i sam oddal się drzewu. Dziewczyna w płaczu całowała usta chłopaka do ostatniego jego tchu.
Drzewo posiadło duszę chłopaka na zawsze. Od tej pory za każdym razem dziewczyna przytulała się się do kory drzewa zapłakana. Legenda głosi ,że kiedy wiatr porusza gałęziami drzewa ono mruczy imię dziewczyny.