wymiary baletnic

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

[quote:92c8f2062d="Cheryl"]Moje kumpele nie mają tego problemu.
Z tego co wiem żadna nie używa bandaża :)
A staników nie wolno nosić, chyba że tak jak w strojach Blocha są podszyte.[/quote:92c8f2062d]
no dziwne Cheryl żeby coś tam wyrosło :P jak chyba większości dziewczyn w OSB się tłuszcz nie trzyma, tymbardziej jeżeli te pracują solidnie od 10 roku życia xD zresztą biust to miejsce gdzie najszybciej się traci tłuszcz poprzez diety odchudzające i ćwiczenia...
PapillonMonCheri
Posty: 23
Rejestracja: pt gru 12, 2008 7:33 pm

Post autor: PapillonMonCheri »

[quote:f917e46e8c="VisVersa"]czy jak sobie radzą z unieruchomieniem tej części ciała (widziałam wątek gdzie mowa o ewentualnych bandażach, tylko jestem ciekawa w kontekście właśnie "biuściatej", czyli specyficznej jak na baletnicę budowy) i czy generalnie nie mają problemu ze strojami ?[/quote:f917e46e8c]

hah, widziałam kiedyś w filmie (Koniec Niewinności) jak jedna dziewczyna sobie wokoło klatki piersiowej owijała taką twardszą taśmę klejącą papierową xD
oczywiście nic nie mówię xD tylko trochę to zabawne ;D

heh, a tak ogólnie to lekko przeraża mnie myśl o strojach scenicznych do baletu, bo właśnie,przecież mają one taki "sztywny" krój, jak się skacze to aż strach, że za raz coś u góry wyleci xD


nie chcę offtopu robić <ciiicho xd>

no ale fakt, do tańca klasycznego duża miseczka nie pasuje ;O
Élodie
Posty: 5
Rejestracja: pt lip 10, 2009 4:53 am

Post autor: Élodie »

Ja oczywiście tancerką nie jestem, ale..odjęłam sobie od swojego wzrostu (169 cm) dokładnie te 120 i wyszła mi moja aktualna waga - 49. Nie wiem czy śmiać się czy płakać :smile:
Namida
Posty: 18
Rejestracja: pn lut 23, 2009 4:26 pm

Post autor: Namida »

niestety ja jestem zupełnie odbiegającym osobnikiem od wszelkich zasad. Powinno się odjąć od wzrostku 115-120. Ja niestety nie podchodzę pod do (Jak od 155 odejmieny 115 to daje nam 40kg... ja ważę 49 ale plan na wakacje do schudnąć - najlepiej w biodrach). Także wymiary moje pozostawjają - pod względem tańca - wiele do życzenia (90-60-92). Uważam, że baletnica powinna być odemnie wyższa, chudsze oraz mniej klepsydrowata
pozdrawiam
Élodie
Posty: 5
Rejestracja: pt lip 10, 2009 4:53 am

Post autor: Élodie »

Oł? Toć ja wyśmiałam sam ten pomysł odejmowania tych 120. To to tylko wpędzanie się w niepotrzebne kompleksy. Ja mam niedowagę i to dość poważną (; I sam fakt,że ja mam niby to doskonałą wagę, ale ty tańczysz i się w tym realizujesz..jest chyba znakomitym dowodem, że te cyferki nie mają żadnego znaczenia.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

nie do konca na temat ale nie chce zakladac nowego tematu na 1 pytanie, a jak szukalam w wyszukiwarce, to nic bardziej zblizonego nie znalazlam: [b:70abd102fc]jakie są wzorcowe wymiary w Polsce tancerza, faceta???[/b:70abd102fc]

Bardzo są drobni. Nawet przy takim wzroscie sporawym. Zwłaszcza w porownaniu z Rosjanami, ktorzy nie dosc ,z e sa wysocy, to jeszcze "napakowani".

A co gdyby chlopak chodzil sobie dzien w dzien na silownie i wypracowal sobie miesnie jak przecietny tancerz rosyjski? mialby ktos za zle? sa u nas takie niepisane wytyczne, zeby tak sie trzymac takiej smuklej sylwetki, bo inaczej to żle?
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

hmmm - powiem tak: kanony sa rózne. Dla mnie tancerz powinien być: wyższy ciut od swojej partnerki, miec ładną i proporcjonalna sylwetkę, móc bez widocznego wysiłku partnerowac tancerce czyli móc ja unieśc w pozach. Temu służyłoby rozwijanie siły (równiez poprzez siownie) choć nawet to nie zawsze musi pójśc w rzeźbę i "napakowane mięśnie". Przykład - drobniutki, szczupły bardzo M. Woitiul (skądinąt rosyjska szkoła) po latach tańca partneruje niemal "bezwysiłkowo" nawet wyższym i cięzszym od siebie tancerkom, ale jakis specjalnie napakowanych bicepsów nie posiada - ot, taka budowa, a przede wszystkim spalanie kilogramow równiez mięśni w skrajnych przypadkach podczas cwiczeń i tańca. Inni wyglądają na napakowanych, ale w normie, do pewnych ról (np. Spartakus, Tybald) wyglądaja super ale co z tego jak partnerki wyzej pasa nie dźwigną? Kiedyś uczniom szkoły baletowej zabraniano siłowni bo tancerz miał byc eteryczny, zabraniano wielu sportów, a nawet akrobatyki - teraz wszystko co słuzy rozwojowi... w ramach pewnego zdrowego rozsądku - słuzy. jesli tancerz sam nie zwraca na to uwagi (i wygląda jak kurczak) to moze ktoś powinien mu zwrócić uwage?
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

o dzieki Kasiu , wiedzy skarbnico . Ale jeszcze dopytam .

[quote:a8d793411a="Kasia G"]ot, taka budowa, a przede wszystkim spalanie kilogramow równiez mięśni w skrajnych przypadkach podczas cwiczeń i tańca[/quote:a8d793411a]

mieśnie sie spalają???

[quote:a8d793411a="Kasia G"]Inni wyglądają na napakowanych, ale co z tego jak partnerki wyzej pasa nie dźwigną? [/quote:a8d793411a]
czyli wyrobienie widocznych miesni nie przekałada się na siłę w podnoszeniach?

[quote:a8d793411a="Kasia G"]Kiedyś uczniom szkoły baletowej zabraniano siłowni bo tancerz miał byc eteryczny[/quote:a8d793411a]

a co gdyby tancerz TW wpadl na pomysl, ze chce wyglądać jak Szwajceneger? tzn nie ze dokladnie ale w sensie ze taki che byc napakowany dobrze. Czy to byloby widziane mniej wiecej tak jak przytycie kilka kg u tancerki?

Bo ja to powiem szczerze mam czasem takie odczucia, ze moze lepiej byloby gdyby chlopak w balecie byl masywniejszy. Tzn tak: jak bym miala o konkretach to by wyszlo, ze moi ulubieni tancerze sa raczej niscy i nienapakowani i osobiscie mi to nijak nie przeszkadza. Ale taka masywniejsza sylwetka u chlopakow chyba ogolnie jest uwazana za ladną. Może więc i czas, zeby sie i tu kanony zmieniły?
ODPOWIEDZ