Strona 15 z 89
: wt sty 29, 2008 10:08 am
autor: Czajori
Poczytaj o sklepie Pas de Chat, stamtąd możesz zamówić Sanshe bez kombinowania w walutach

: wt sty 29, 2008 10:13 am
autor: GwiazdkaNadia
Dzięki. Byłam na stronie Pas de Chat ale znalazłam tylko adresy sklepów, w których można kupić ich towar, głównie w Warszawie. Nic o zamówieniach przez Internet nie znalazłam, ale poszukam:)
: wt sty 29, 2008 11:08 am
autor: .:Agga:.
Jest tez mail i mozesz napisac do nich. Z pewnoscia odpowiedza na wszelkie pytania.
: wt sty 29, 2008 7:05 pm
autor: GwiazdkaNadia
Dzięki za pomoc. Bo już myślałam, że tylko na stronie Sanshy można kupić Recilate przez Internet.
: ndz lut 03, 2008 10:46 pm
autor: mała_mi
hej! Mam do was wielką prośbę. Otóż wrócę do tych moich nieszczęsnych partenaire. Mimo tego, że staram się je rozrobić już o kilku miesięcy, wydaje mi się, że nic z tego nie wychodzi. Robiłam już chyba z nimi wszystko co wydawało mi się, że pomoże w ich rozrobieniu. Może ich się nie da w pełni rozrobić jak się nie ma zbyt dużego podbicia? W dalszym ciagu czuję się tak jakbym miała na nogach 2 dechy, a nie pointy. Owszem mogę stanąć na półpalcach i na en point (nie wiem czy tak dokładnie się to pisze) ale jest to okropnie trudne. Muszę użyć naprawdę dużo siły, aby wypchnąć podbicie i stanąć na pełnym czubku. One są po prostu jak proste cegły. Wydaje mi się, że one sa dla mnie- jako dla osoby, któr zaczyna pracę z pointami - po prostu nieodpowiednie. Nie wiem co mam o tym myśleć i w czym tkwi problem. Czy ktoś miał podobne doświadczenie z tymi pointami i mógłby mi jakoś pomóc? Z góry wielkie dzięki.
: pn lut 04, 2008 10:53 am
autor: Olimpia
Rowniez sie z tym zmagalam. Tzn. po jakims czasie pointy sie rozrabialy, ale to trwalo cale wieki. Moje podbicie nie jest wielkie, ale tez nie jest slabe wiec sama dziwie sie dlaczego Sansha jest taka oporna...Rozrabia sie, ale to trwa tyle czasu ze robi sie nie do zniesienia na dluzsza mete.
Ani stanac na polpalcu ani nic. Podbicie przez to sie gorzej prezentuje.
Zmienilam na Grishko. Wieeeelka roznica na plus. Pieknie sie dopasowuja i podbicie ladniej sie prezentuje.
: pn lut 04, 2008 6:21 pm
autor: mała_mi
Właśnie zastanawiam się nad zakupem point z grishko, Twoja wypowiedź tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że partenaire są beznadziejne, ale nie wiem na jaki model się zdecydować. Jestem początkująca co do point więc skłaniałabym się do modelu Novice, jednak "odstrasza" mnie klejona podeszwa. Czy to oznacza, że podeszwa nie jest przeszyta? I jeszcze jedno Novice są w twardości SS czyli badzo miękkie w sumie to dobrze, ale nie wiem czy nie stanie się tak, że bardzo szybko się rozrobią i ... zużyją? Jak myślicie? I które modele polecacie w mojej sytuacji? Może lepiej byłoby się zdecydować na Fouette, czy jeszcze cos innego?
: pn lut 04, 2008 6:43 pm
autor: Olimpia
Moje pierwsze Grishko to byly wlasnie Fouette. Sa naprawde wspaniale. Wygodne, ladne i naprawde dopasowuja sie do stopy idealnie. Od tamtej pory zawsze kupowalam Fouette. Raz zdradzilam je z Vaganovą i tez nie zalowalam

: pn lut 04, 2008 7:20 pm
autor: mała_mi
Fouette? I jaką miękkość bys mi polecała? Tak żeby ładnie rozrobić, w miarę szybko i "bezboleśnie" ? Bo nie wiem na co się zdecydować. Mam podbicie przeciętne- tak mi się wydaje, w każdym razie nie za duże. Po prostu mam bardzo złe doświadczenie tymi partenaire i waham się. Chciałabym pointy, które by były dosyć elastyczne i zastanawiam się czy Fouette takie będą, naprawdę nie chcę popełnić kolejnej gafy i kupić znów za twardych point, ale też nie chcę przesadzić w drugą stonę... Więc nie wiem czy M czy S? I nie mam pijęcia co z ta szerokością... W sansha miam M.
: pn lut 04, 2008 7:29 pm
autor: Cheryl
M to była akurat szerokośc, więc zupełnie co innego
W Grishko no cóż... ja bym wzięła M. Miałam kiedyś teraz ma je Fleuve

całkiem, całkiem ;]