pstrykajacy kręgosłup, biodra i inne części ciała

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Nie przesądy, tylko prawda. Widziałem to na bliskich mi osobach - wygląda niezbyt kusząco.
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Oczywiście, że to nie jest przesąd! Od takiego pstrykania osłabiają się torebki stawowe. Poza tym, ten dźwięk jest obrzydliwy.
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

ja to nie mogę wytrzymać jeśli mi nic w palcach nie trzaśnie!!!

takie pianistyczne nawyki ;) pozatym mi palce wyginają sie na prawo i lewo, są w dobrej kondycji :P (gdyby tak było z całym ciałem...)
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

[quote:6ea1a10917="Princess Maron"]
poza tym mi palce wyginają sie na prawo i lewo, są w dobrej kondycji :P (gdyby tak było z całym ciałem...)[/quote:6ea1a10917]
... do czasu Królewno, póki jesteś piękna i młoda...
Ja też miałe kiedyś ten nawyk,ale skutecznie się go pozbyłem.
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

I słusznie. Przynajmniej nie będziesz miał palców szponiastych na starość.
Maron, walcz z tym, szczególnie, jeśli jesteś pianistką! Co zrobisz, jak koło czterdziestki ręce będą Cię za bardzo boleć i nie będziesz mogła grać?
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

sfra nie musisz sie o mnie martwić. ale miło że mnie królewną nazwałeś jestem zaszcycona :D

widzisz to taka no... pianinowa schiza, gdy nie pracuję rękami, wariuję :lol:

moj tatinek robi to całe życie (ponad 60 na karku) i nadal wygina palce że hoho. i nic mu sie nie robi :lol: wogole to mogę sie pochwalić mocnymi stawami (czym siostra sie nie może pochwalić...) i kośćmi, o czym mogłam sie na deskorolce przekonać (ach te upadki ze schodów xD) ;) zero skręceń, zero złamań, zero wybić.
martusiaa4u
Posty: 500
Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm

Post autor: martusiaa4u »

Mi np. jak macham nogą to w biodrze kostki przeskakuja hehe :D:D:D
nieraz jak mocno rzuce to Nala która koło mnie stoi - słyszy heheh :D
albo jak nieraz podnosimy noge do góry - i wyżej i wyżej ... i w pewnym momencie czuje taką "blokade" w biodrze że mimo że mam na 90 to mnie noga cała boli :( ... a takto mnie też denerwuje jak ktoś strzela palcami.
To taki nałóg hehehe :D:D:D ... nieraz jak siedze z koleżanką w kościele ... to taka cisza ... a ona "pstryk ,trach ,trzask" tymi palcami robi hehehe :D

[color=violet:713e661950]Ograniczmy może wymienianie uwag, co gdzie komu i kiedy strzyka, bo to nic nie wnosi do dyskusji. Cz. [/color:713e661950]
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

mi to jakos specjalnie nie przeszkadza.
blokady podczas podnoszenia nog tez raczej nie mam.
mam ja w innym momencie-gdy lezymy na plecach, bierzemy obie nogi w gore, potem na boki, kladziemy na ziemie i sciagamy... to ja na ta ziemie nie moge po prostu polozyc prawej nogi, bo mam ta glupia blokade!
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

A slyszeliscie o tym ze w dolnej (ledzwiowej) czesci kregoslupa znjaduje sie "jadro" (spotkalam sie z takim okresleniem na zajeciach u jednej z nauczycielek), ktore musi przeskaczyc zeby nie bolaly nas plecy, np. kiedy robimy sklony musimy odgiac plecy do tylu, wtedy cos przeskakuje i juz jest wszystko dobrze. Wiedzialam ze jest cos takiego i ze w plecach musi przeskoczyc ale zupelnie nie wiem jak rozgryzc ta tajemnicza nazwe "jadro". Czy jest to jakas konkretna kosc, chrzastka? Spotkaliscie sie z takim okresleniem, a moze z innymi?
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

to raczej chyba przenośne określenie, bo byłoby coś o takiej chrząstce wspomniane na biologi.... wydaje mi sie też ze jezeli cokolwiek mam przeskakiwac, to tylko przy mocnych wygięciach kregosłupa - takich jak u gimnastyczek :roll:
ODPOWIEDZ