Strona 15 z 23

: czw lip 26, 2007 12:10 pm
autor: Książe Benno
A ja, gram w p. ręczną, badmintona, tenis, pływam, jedździłem konno i UPRAWIAŁEM gimnastyke S&A. Jak jade do babci na wieś to pracuje na roli... :twisted:

: czw lip 26, 2007 12:54 pm
autor: Maron
[quoted4="Kasia :))"]Nie wiem, czy mogę to tak nazwać, ale UPRAWIAM(jak ja nie cierpię tego słowa) taniec towarzyski.
Sportowo(choć nie tylko).
A tak, to na wfie gram bardzo często w siatkę xP[/quoted4]
ale Kasiu, Fatherowi chodziło o dyscypliny sportowe, takie które np. są na igrzyskach, a nie o taniec, czy uprawiasz go wyczyniwo czy nie. :roll:

[quoted4]A ja, gram w p. ręczną, badmintona, tenis, pływam, jedździłem konno i UPRAWIAŁEM gimnastyke S&A. Jak jade do babci na wieś to pracuje na roli... [/quoted4]
a co to za gimnastyka S&A o_O"

to ja trenuję podnoszenie cieżarów - układanie zgrzewek na półkach :twisted:

a tak na serio to kiedyś trenowałam boks [1 rok] i jeździłam na deskorolce [5 lat, czasem mam odzew tęsknoty do tego sportu - jak patrzę na mój piękny nieużywany blacik oparty o ścianę to łezka się w oku kręci]

lubię grać w piłkę nożną, ale gram ewidentnie rzadko [przez całą podstawówkę i 7 lat gimnazjum bez przerwy grałam na w-f, mój nauczyciel był byłym tenerem juniorów w Zatoce Braniewo XD"]
a jeśli chodzi o siatkę... kiedyś to potrafiłam świetnie grać, ale szkoła tak mi ten sport obrzydziła, w sensie uprawiania go [często darcie ryja na mnie przez całą klasę, bo nie umiem grać - taak jeżeli przez 7 lat nie miałam piłki w rękach, to jak miałam dobrze grać? właściwie grania w siatkę uczę się dopiero 2 lata!], ze mój stres z powodu pojawienia się na boisku jest porównywalny ze stanem lękowym :? owszem, jak gram ze znajomymi to nic się nie dzieje, ale jak mam grać z klasą to koniec :?

kiedyś jak byłam mała planowano mnie na gimnastyke artystyczna wysłać, ale że względu na to że Elbląg zbyt daleko by dojeżdżać, zrezygnowano z tego. teraz nie wiem czy w ogóle coś takiego się tam dzieje.

chciałabym trenować łyżwiarstwo figurowe, niestety jednak z różnych powodów nie mogę... ALE JA TEGO SPORTU NIE ODPUSZCZĘ TAK ŁATWO! :twisted:

od nowego roku chciałabym się zapisać na tenis. :P planuję też kupić rolki :D może i na szkolną drużynę siatki bym się załapała, ale przez to wszystko to ja jestem totalne antytalencie jeśli chodzi o ten sport... pozatym liczę, że częściej pogram sobię teraz w piłkę nożną na w-fie, bo przez ostatnie dwa lata to grałam może dwa razy :?

: czw lip 26, 2007 1:00 pm
autor: Książe Benno
[quotef8]A ja, gram w p. ręczną, badmintona, tenis, pływam, jedździłem konno i UPRAWIAŁEM gimnastyke S&A. Jak jade do babci na wieś to pracuje na roli... [/quotef8]
a co to za gimnastyka S&A o_O"

Gimnastyka Sportowa i Artystyczna :wink:

: czw lip 26, 2007 1:23 pm
autor: Kasia :))
Madziek, sport jak sport. Taniec towarzyski dla rozrywki a sportowo to zupełnie inna sprawa xP

Piłki nożnej nie lubię -.-' a nauczyciel często kazał nam grać. Wolę siatę i kosza-być może ze względu na mój wzrost xP

Chociaż unihokej też nie jest taki zły. Ale plecy mnie bolą od schylania się... ^^"

: czw lip 26, 2007 2:23 pm
autor: Father
Wasza Wysokość Księżniczko M. niezadużo tych dyscyplin? Nie lepiej skupić się na jednej max. na dwóch dyscyplinach i to kompatybilnych?
Bo np: zupełną egzotyką jest uprawianie łyż. fig i boksu.Pasują do siebie jak wół do karety.

: czw lip 26, 2007 3:50 pm
autor: Torin
Ja dla odmiany dość długo (ale niestety już dość dawno .. :( ) trenowałem karate i to twardy styl. Oj twardy jak cholera.
Za to - co by nawiązać do forum baletowego - nigdy się nie nauczyłem tańczyć :)

Torin

: czw lip 26, 2007 3:51 pm
autor: Kasia :))
Nigdy nie jest za późno ;)

: czw lip 26, 2007 4:01 pm
autor: Torin
[quote68="Kasia :))"]Nigdy nie jest za późno ;)[/quote68]

No fakt - ale mam zbyt bujną wyobraźnię i wizja współkursantów zalegających na ziemi ze śmiechu podczas podziwiania moich wyczynów mnie wstrzymuje :).
Bozia nie dała talentu do tańca (albo go głęboko zakopała we mnie)

Torin

: czw lip 26, 2007 4:32 pm
autor: Kasia :))
Każdy tańczy na swój sposób, a na ogół na kursach dla osób już nie takich młodych nie ma zbyt wysokiego poziomu i nikt nie tańczy na tyle dobrze, by móc naśmiewać się z drugiej osoby.
Znam kilku takich odważnych, co uczęszcza i nawet jeździ na turnieju[tutaj mowa o tańcu towarzyskim]. ;)
Bo jest coś takiego jak kategoria HOBBY również dla starszych :D

: czw lip 26, 2007 5:52 pm
autor: Father
Torin! ja parę lat temu nie przejawiałem zainteresowania tańcem.ale jak zacząłem bawić się amatorsko ł. fig to stwierdziłem,że bez podstaw baletu nic sie nie da zrobić,poza tym łyzwiarstwo to inny rodzaj tańca z takimi sliskimi i ostrymi żelazami na stopach.A więc zacznij tak jak ja.