Koło Fotograficzne balet.pl
co do zdjęć Caroline, to ja uważam za dziwne gdyby się/ jeżeli się ludzie dziwili
bo cóż w tym zaskakującego, że baletnica chce się uwiecznić w atrakcyjniejszej niż cztery ściany scenerii
Pierwsze i drugie jakoś tak szczególnie mi się podobają
Ja tam Bajadercę będę zastrościć głównie skoków
Zawsze jak daje zdjęcia to mam nadzieję na takie 'w locie' 
Pierwsze i drugie jakoś tak szczególnie mi się podobają
Ja tam Bajadercę będę zastrościć głównie skoków
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
Chciałam wrzucić parę zdjęć z majowego długiego weekendu w Zakopanem.
Zdjęć wiele, więc tylko kilka:
[url=http://img167.imageshack.us/img167/8861/zakopane2008215sz2.jpg]Foch na Nosalu[/url]
[url=http://img170.imageshack.us/img170/7436/zakopane2008188rw6.jpg]Morskie Eye[/url]
[url=http://img170.imageshack.us/img170/8836/zakopane2008148rv2.jpg]Mamo, mamo! Patrz! Bałwanek! [/url]
[url=http://img60.imageshack.us/img60/2523/zakopane2008078mb5.jpg]Mega foczka[/url]
[url=http://img60.imageshack.us/img60/9607/zakopane2008018pk2.jpg]Pokazywałam Giewont. ;p[/url]
[url=http://img170.imageshack.us/img170/1985/zakopane2008248ad1.jpg]Yumyy![/url]
Zdjęć wiele, więc tylko kilka:
[url=http://img167.imageshack.us/img167/8861/zakopane2008215sz2.jpg]Foch na Nosalu[/url]
[url=http://img170.imageshack.us/img170/7436/zakopane2008188rw6.jpg]Morskie Eye[/url]
[url=http://img170.imageshack.us/img170/8836/zakopane2008148rv2.jpg]Mamo, mamo! Patrz! Bałwanek! [/url]
[url=http://img60.imageshack.us/img60/2523/zakopane2008078mb5.jpg]Mega foczka[/url]
[url=http://img60.imageshack.us/img60/9607/zakopane2008018pk2.jpg]Pokazywałam Giewont. ;p[/url]
[url=http://img170.imageshack.us/img170/1985/zakopane2008248ad1.jpg]Yumyy![/url]
-
Piotr Malaga
- Posty: 169
- Rejestracja: pt sty 20, 2006 4:26 pm
gim-dance - Twoje jesienne zdjęcia Krakowa mają jak dla mnie piękną kompozycję, dobrze wyważone światło i barwy. Można je długo kontemplować 
Nati - "ubzduranie" sobie tematu, to fajny sposób na zdjęcia! Przynajmniej człowiek wie co chce zrobić, ma jakiś cel - szuka i dobrze wie czego... cała Twoja seria podoba mi się i pomysł też...
ladybird, czy to jest może ten zalew w Nowej Hucie przy rzece Dłubni, tam gdzie osiedle Szkolne i ul. Bulwarowa? Podoba mi się ten łabędź z rozpostartymi skrzydłami - choć zdjęcie troszkę prześwietlone (dobrze widać drzewa, a chodzi raczej o wodę i łabędzia).
..::Caroline::.. - tak trzymaj, pomysł ze zdjęciami w plenerze w paczce to super sprawa! Ludzie dziwią się czasami trochę, to fakt, ale co z tego? Niech się trochę podziwią i też mają coś z życia
Przecież porządku nie zakłócasz, żadnych obyczajów nie naruszasz, problemu nie ma. Jak dla mnie, to by dziewczyny mogły na co dzień w paczkach chodzić, choć pewnie by nie chciały, bo byłoby trochę niewygodnie. Zwrócił tylko moją uwagę kostium pod paczką - nie powinno go być, bo wystaje: ramiączka i dekolt. Ja rozumiem, że może było Ci zimno, albo nie miałaś możliwości się porządnie przebrać i trzeba było kombinować... ale na przyszłość pomyśl, może dałoby się zrobić tak żeby nie było go widać? A ogólnie sesja wyszła Ci super, najbardziej fajne to pierwsze, jako Odetta z Łabędziami i drugie - fajna perspektywa.
Bajaderka - fotografowi tak sobie wyszło (skoro krytykuję, to na całość, nie?) Możesz mu powiedzieć ode mnie, żeby trochę szerzej kadrował (pierwsze zdjęcie jest poobcinane) i nie robił zdjęć po ciemku z dużą czułością, bo będzie takie ziarno jak w tym skoku. No ale co tam - pozy widać. Przepięknie, Twoje wygięcie jest coraz lepsze - potrafisz wyginać się coraz bardziej zachowując przy tym wszystkie inne zasady (cztery punkty, wykręcenie itd). Nawet jak jesteś chora to ćwiczysz, a co najlepsze widać tego efekty... Wiem, jak trudno Ci przyszło osiągnięcie tego wygięcia... no ale je osiągnęłaś, co nie wszystkim się udaje. Tak sobie myślę, że masz powody do szczęścia... nie każdy takie ma. A ja razem z kolegami i koleżankami podziwiam Cię w Twoich pozach i ruchach!
Ania, dobrą porę wybrałaś na te Tatry. Gdybyś tam pojechała przez wakacje, to chyba nie robiłoby Ci różnicy wyjść na rynek w Poznaniu w czasie jakiejś masowej imprezy. A tak miałaś szansę trochę pobyć z tymi górami. Pokazują swoje piękno, a przy tym są dumne, silne, nieposkromione. A ja również Twoją osobę tak odbieram, więc w moim odczuciu pasujecie do siebie.
Teraz kolej na mnie - przedstawiam Wam najbardziej baletowego kota świata!
Ma na imię "Szagi" (to jest skrót od "szara Agi", właścicielka ma na imię Agnieszka). Szagi jest maskotką naszej baletowej sali, która jest częścią jego mieszkania. Jej rasa to pers szynszyli - ma sierść w kolorze kremowo-srebrzystym. Sama w sobie jest raczej nieduża, ale chyba ponad połowę jej objętości zajmuje długowłose puszyste futro - wygląda więc na potężnego zwierza.
Persy na ogół są nieufne, zawsze robią to co same chcą i nie liczą się z niczym. Ale Szagi jest dokładnym przeciwieństwem - wyjątkowo towarzyska, cały czas się łasi i tarza zapraszając do zabawy.
Czasami to trochę przeszkadza - wyobraźcie sobie, że stoicie razem z innymi przy drążkach, skupiacie się nad wyjątkowo trudnym ćwiczeniem, a tutaj nagle kot ociera się Wam o nogi... pan Wacek, który prowadzi z nami zajęcia, zwraca bardzo dużą uwagę na dyscyplinę. Ale Szagi nie ma serca wyrzucać... mamy po prostu dodatkowe utrudnienie. No chyba, że robimy np. skoki i jej bezpieczeństwo jest zagrożone.
Osobiście tylko raz zmuszony byłem wynieść ją z sali - robiliśmy właśnie grand battement, a Księżniczka wdrapała się na parapet i zaczęła swoim wilgotnym i szorstkim językiem bardzo dokładnie wylizywać moją rękę (drążek był przy tym parapecie). Mimo najusilniejszych prób moja wola nie wytrzymała łaskotek i byłem zmuszony przerwać ćwiczenie i wynieść Szagi z sali. Ale wynagrodziłem jej to potem - przy rozciąganiu pozwoliłem jej położyć się na mnie - jest tak puchata i przyjemna w dotyku, że można się rozciągać i człowiek zapomina że w ogóle coś go boli...
No mówię Wam - balet z takim kochanym kotem nabiera zupełnie nowych walorów
Ja to normalnie mógłbym z nią na scenie występować (oczywiście tylko w sytuacji, że byłby to specjalny balet z rolą dla kota!) 
[URL=http://img225.imageshack.us/my.php?image=p1780235cu8.jpg][imgc2]http://img225.imageshack.us/img225/9920/p1780235cu8.th.jpg[/imgc2][/URL]
[URL=http://img89.imageshack.us/my.php?image=p1780240vu4.jpg][imgc2]http://img89.imageshack.us/img89/2412/p1780240vu4.th.jpg[/imgc2][/URL]
[URL=http://img89.imageshack.us/my.php?image=p1780252vu0.jpg][imgc2]http://img89.imageshack.us/img89/3879/p1780252vu0.th.jpg[/imgc2][/URL]
[URL=http://img229.imageshack.us/my.php?image=p1780256vw7.jpg][imgc2]http://img229.imageshack.us/img229/7893/p1780256vw7.th.jpg[/imgc2][/URL]
[URL=http://img263.imageshack.us/my.php?image=p1780275yc0.jpg][imgc2]http://img263.imageshack.us/img263/2703/p1780275yc0.th.jpg[/imgc2][/URL]
Nati - "ubzduranie" sobie tematu, to fajny sposób na zdjęcia! Przynajmniej człowiek wie co chce zrobić, ma jakiś cel - szuka i dobrze wie czego... cała Twoja seria podoba mi się i pomysł też...
ladybird, czy to jest może ten zalew w Nowej Hucie przy rzece Dłubni, tam gdzie osiedle Szkolne i ul. Bulwarowa? Podoba mi się ten łabędź z rozpostartymi skrzydłami - choć zdjęcie troszkę prześwietlone (dobrze widać drzewa, a chodzi raczej o wodę i łabędzia).
..::Caroline::.. - tak trzymaj, pomysł ze zdjęciami w plenerze w paczce to super sprawa! Ludzie dziwią się czasami trochę, to fakt, ale co z tego? Niech się trochę podziwią i też mają coś z życia
Bajaderka - fotografowi tak sobie wyszło (skoro krytykuję, to na całość, nie?) Możesz mu powiedzieć ode mnie, żeby trochę szerzej kadrował (pierwsze zdjęcie jest poobcinane) i nie robił zdjęć po ciemku z dużą czułością, bo będzie takie ziarno jak w tym skoku. No ale co tam - pozy widać. Przepięknie, Twoje wygięcie jest coraz lepsze - potrafisz wyginać się coraz bardziej zachowując przy tym wszystkie inne zasady (cztery punkty, wykręcenie itd). Nawet jak jesteś chora to ćwiczysz, a co najlepsze widać tego efekty... Wiem, jak trudno Ci przyszło osiągnięcie tego wygięcia... no ale je osiągnęłaś, co nie wszystkim się udaje. Tak sobie myślę, że masz powody do szczęścia... nie każdy takie ma. A ja razem z kolegami i koleżankami podziwiam Cię w Twoich pozach i ruchach!
Ania, dobrą porę wybrałaś na te Tatry. Gdybyś tam pojechała przez wakacje, to chyba nie robiłoby Ci różnicy wyjść na rynek w Poznaniu w czasie jakiejś masowej imprezy. A tak miałaś szansę trochę pobyć z tymi górami. Pokazują swoje piękno, a przy tym są dumne, silne, nieposkromione. A ja również Twoją osobę tak odbieram, więc w moim odczuciu pasujecie do siebie.
Teraz kolej na mnie - przedstawiam Wam najbardziej baletowego kota świata!
Ma na imię "Szagi" (to jest skrót od "szara Agi", właścicielka ma na imię Agnieszka). Szagi jest maskotką naszej baletowej sali, która jest częścią jego mieszkania. Jej rasa to pers szynszyli - ma sierść w kolorze kremowo-srebrzystym. Sama w sobie jest raczej nieduża, ale chyba ponad połowę jej objętości zajmuje długowłose puszyste futro - wygląda więc na potężnego zwierza.
Persy na ogół są nieufne, zawsze robią to co same chcą i nie liczą się z niczym. Ale Szagi jest dokładnym przeciwieństwem - wyjątkowo towarzyska, cały czas się łasi i tarza zapraszając do zabawy.
Czasami to trochę przeszkadza - wyobraźcie sobie, że stoicie razem z innymi przy drążkach, skupiacie się nad wyjątkowo trudnym ćwiczeniem, a tutaj nagle kot ociera się Wam o nogi... pan Wacek, który prowadzi z nami zajęcia, zwraca bardzo dużą uwagę na dyscyplinę. Ale Szagi nie ma serca wyrzucać... mamy po prostu dodatkowe utrudnienie. No chyba, że robimy np. skoki i jej bezpieczeństwo jest zagrożone.
Osobiście tylko raz zmuszony byłem wynieść ją z sali - robiliśmy właśnie grand battement, a Księżniczka wdrapała się na parapet i zaczęła swoim wilgotnym i szorstkim językiem bardzo dokładnie wylizywać moją rękę (drążek był przy tym parapecie). Mimo najusilniejszych prób moja wola nie wytrzymała łaskotek i byłem zmuszony przerwać ćwiczenie i wynieść Szagi z sali. Ale wynagrodziłem jej to potem - przy rozciąganiu pozwoliłem jej położyć się na mnie - jest tak puchata i przyjemna w dotyku, że można się rozciągać i człowiek zapomina że w ogóle coś go boli...
No mówię Wam - balet z takim kochanym kotem nabiera zupełnie nowych walorów
[URL=http://img225.imageshack.us/my.php?image=p1780235cu8.jpg][imgc2]http://img225.imageshack.us/img225/9920/p1780235cu8.th.jpg[/imgc2][/URL]
[URL=http://img89.imageshack.us/my.php?image=p1780240vu4.jpg][imgc2]http://img89.imageshack.us/img89/2412/p1780240vu4.th.jpg[/imgc2][/URL]
[URL=http://img89.imageshack.us/my.php?image=p1780252vu0.jpg][imgc2]http://img89.imageshack.us/img89/3879/p1780252vu0.th.jpg[/imgc2][/URL]
[URL=http://img229.imageshack.us/my.php?image=p1780256vw7.jpg][imgc2]http://img229.imageshack.us/img229/7893/p1780256vw7.th.jpg[/imgc2][/URL]
[URL=http://img263.imageshack.us/my.php?image=p1780275yc0.jpg][imgc2]http://img263.imageshack.us/img263/2703/p1780275yc0.th.jpg[/imgc2][/URL]
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm