Jak poderwać baletnicę?
Moim zdaniem sam wątek jest może nie dla kazdego poprawny i pisząc stąpa sie tu jak po linie, ale Bergsma przegięła, ze aż trudno uwierzyć , że ktos może tak pryncypialnie potraktować interpretację wskazówki Piotra.
Nie wiem czy chodzi o to, ze nalezy na wszystko spogladąc aseksualnie, czy ma być jedo upodobanie, jedno kryterium piękna, powabu, atrakcyjności, a wyodrębnienie jednego, skupienie sie na jednym jako głownym to fetysz, dewiacja, czy relacje i odniesienia międzyludzkie dotykające seksualności to w ogole absolutne tabu.
W czerwcu mialem taki dzien, ze czekajac na kogoś na Brackiej, zobaczyłem dwie panie, rozpoznałem, ze tancerki, ze jedna jest solistką w TW, wiodlem trochę za nimi wzrokiem, aż usiadły w ogrodku kawiarni, kwadrans później, znowu czekajac tym razem na Traugutta, zauważłem dwie starsze nastolatki, na 100% ze szkoly na Moliera, nie napiszę, ze specjalnie mi się spodobały ani pierwsze, ani drugie jako kobiety, ale bylo mi miło, przyjemnie, a nawet pózniej dzień uznalem za bardzo udany, może podświadomie nawet z tego powodu.
I co jestem dewiantem, ja tak mam, niczym nie ograniczoną sympatię do tej grupy ZAWODOWEJ - to jest fetyszyzm?
Niech tak będzie, nie przejmuję sie tym wcale.
Nie wiem czy chodzi o to, ze nalezy na wszystko spogladąc aseksualnie, czy ma być jedo upodobanie, jedno kryterium piękna, powabu, atrakcyjności, a wyodrębnienie jednego, skupienie sie na jednym jako głownym to fetysz, dewiacja, czy relacje i odniesienia międzyludzkie dotykające seksualności to w ogole absolutne tabu.
W czerwcu mialem taki dzien, ze czekajac na kogoś na Brackiej, zobaczyłem dwie panie, rozpoznałem, ze tancerki, ze jedna jest solistką w TW, wiodlem trochę za nimi wzrokiem, aż usiadły w ogrodku kawiarni, kwadrans później, znowu czekajac tym razem na Traugutta, zauważłem dwie starsze nastolatki, na 100% ze szkoly na Moliera, nie napiszę, ze specjalnie mi się spodobały ani pierwsze, ani drugie jako kobiety, ale bylo mi miło, przyjemnie, a nawet pózniej dzień uznalem za bardzo udany, może podświadomie nawet z tego powodu.
I co jestem dewiantem, ja tak mam, niczym nie ograniczoną sympatię do tej grupy ZAWODOWEJ - to jest fetyszyzm?
Niech tak będzie, nie przejmuję sie tym wcale.
-
Shecharchoret
- Posty: 198
- Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm
[bf9]Bergsma[/bf9] a ja nie widzę tam niczego, o czym mówisz. Albo na siłę doszukujesz się w wypowiedziach innych takich rzeczy, albo masz zaburzone procesy myślowe i manię prześladowczą oraz zdolność do przeinaczania faktów co rodzi urojenia odnośnie sądów. To nawet zostało tak ładnie nazwane, a zwie się to nagłym początkiem schizofrenii... Może i nawet hebefrenicznej. Jeżeli nie starasz się doszukiwać na siłę absurdalnych faktów radzę się przebadać (choć i w pierwszym i w drugim przypadku radzę coś ze sobą zrobić, bo to normalne nie jest)...
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[color=blue25]ok chłopcy kochani i nie tylko (ja tez, bo tez sie wdalam w ten wątek
) - czas chyba ochłonąc nieco, bo zaczynamy pisac kompletnie nie na temat. Sam temat, jako ten z kategorii bardziej luźnych i traktowanych z przymrużeniem oka, niech sobie będzie, ale chociaż trzymajmy sie wątku przewodniego.[/color25]