balet a styl bycia, ubioru, wnętrz...

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
nin(j)a
Posty: 201
Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:10 pm

Post autor: nin(j)a »

ja ubieram się czesto ekstrawagandzko za co jestem nie lubiana przez polowę klasy i obgadywana przez (prawie) cała szkołe :roll:
Susanna
Posty: 140
Rejestracja: sob sty 17, 2009 2:11 pm

Post autor: Susanna »

Najchętniej to bym się ubierała w stylu harajuku, Ale okoliczności nie pozwalają...:D
MissAloha
Posty: 40
Rejestracja: wt sty 06, 2009 11:29 am

Post autor: MissAloha »

a ja mam pytania, mniej więcej do tematu.Bo podczas remontu chciałąbym mieć w pokoju lustra i drążek, i właśnie, wie ktoś jak zdobyć drążek, gdzie kupić?
JustDance.
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 13, 2009 5:06 pm

Post autor: JustDance. »

http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1609

Szukaj lepiej tematów =^=
Natashy
Posty: 341
Rejestracja: czw lut 07, 2008 4:08 pm

Post autor: Natashy »

[quote:1871fca69f="nin(j)a"]ja ubieram się czesto ekstrawagandzko za co jestem nie lubiana przez polowę klasy i obgadywana przez (prawie) cała szkołe :roll:[/quote:1871fca69f]

Właściwie w czasach szkolnych rówieśnicy często nie akceptują indywidualności, nie lubią gdy ktoś jest inny... :/ Dopiero później zaczyna się cenić oryginalność, osobowość...
JustDance.
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 13, 2009 5:06 pm

Post autor: JustDance. »

Mhmmm. Ale to nie do końca tak jest, zależy od środowiska.
Moja koleżanka, będąc metalem [...mhm...] miała wielu znajomych. Ale niestety nie wszyscy byli szczerzy bo występuje tez przekonanie:
'Zaprzyjaźnię się z wyróżniającym się metalem to i mnie zauważą' - korzystanie z jego odmienności.
Taka już jest dzisiejsza młodzież...
nin(j)a
Posty: 201
Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:10 pm

Post autor: nin(j)a »

wiem, ze potem no coz juz sie przyzwyczaiłam, trzeba byc twardym w szkolnej dzungli :D
Natashy
Posty: 341
Rejestracja: czw lut 07, 2008 4:08 pm

Post autor: Natashy »

Niezłe podejście :D

Tak JustDance, ale myślę, że łatwiej być oryginalnym później niż wcześniej... Na pewno zależy to od środowiska, ale ludzie są w sumie podobni (choć tak różni). Wydaje mi się, że im ludzie są bardziej dojrzali, tym mniejsze znaczenie mają buty, czy bluzka danej osoby, a bardziej wnętrze, jednak nie ma jednoznacznej granicy, kiedy ktoś jest dojrzały, a kiedy nie, dlatego wszystko jest takie skomplikowane...
JustDance.
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 13, 2009 5:06 pm

Post autor: JustDance. »

Mhmmm.
Ale w młodszym wieku - np. podstawówka, gimnazjum ktoś, kto się wyróżnia czasem może mieć nieźle ubarwione szkolne lata (:
Chociaż ja cenię oryginalność, widać w tym wieku się to już rozumie, ale nie każdy...
Natashy
Posty: 341
Rejestracja: czw lut 07, 2008 4:08 pm

Post autor: Natashy »

Oj taaak, nawet takie niezależne od człowieczka rzeczy potrafią być powodem niezłego "przechlapania" w podstawówce, jak np. włosy- biedni rudzi (a teraz koleżance wszyscy zazdroszczą wspaniałych miedzianych włosów :wink: )
ODPOWIEDZ