Strona 13 z 17

: śr sie 18, 2010 11:41 am
autor: Ewa J.
Również nie jestem fanką Zakharovej, a już na pewno nie zgadzam się ze zdaniem Cheryl - liryczne role to według mnie coś, co najbardziej ze wszystkich pod słońcem jej nie pasuje. Jej Giselle była jedną z najgorszych, jaką widziałam - straszna. A widziałam naprawdę dużo nagrań tego baletu - nie wystarczy mi tutaj, że ktoś jest młody, łady i dobrze rozciągnięty. Czasem pozory mylą - Olesia Novikova, po której dużo się spodziewałam - zupełnie nie przypadła mi do gustu (tak jak jej partner zresztą, o zgrozo, Mathieu Ganio), przez cały czas wydawało mi się, że tańczyła z "głową w chmurach", w ogóle nie myślała o roli, a tylko ją "odklepywała", nie mówiąc już o tym, że nie zauważyłam w ogóle wewnętrznej przemiany bohaterki, jaka powinna zajść w niej w II akcie.

A wracając do tematu, to uważam, że jeśli Zakharova w czymś się dobrze sprawdza, to właśnie w rolach, które wymagają od postaci gry za pomocą emocji negatywnych. Potrafi być interesująca wtedy, jeśli musi na scenie pokazać siłę, zdecydowanie, ale też chłód i stanowczość. Wtedy rzeczywiście zdarza się, że widzę w niej coś ciekawego. Tylko niech ktoś nie zinterpretuje tego zaraz, że moim zdaniem Svetlana jest taka jako osoba prywatna - mówię cały czas o tym, jak według mnie wygląda jej model osobowości scenicznej.

I tylko wątpię w to, żeby w "Carmen" miało wyjść "cudnie" - to bezwzględna i twarda bohaterka, dlatego tu jeszcze jestem w stanie Zakharovą zaakceptować. Ale tak jak Blanche, też mi przeszkadza to, że tańczy zbyt "do publiczności", za bardzo pragnie się przypodobać. W tym nagraniu również to widać, ale powiedzmy, że Carmen to ktoś, u kogo takie zachowanie się jest naturalne - co nie znaczy, że w przypadku innych postaci również ;)

Co do ostatniego linku Cheryl również mi się podoba, to są właśnie rzeczy, w których według mnie wypada najlepiej. I podoba mi się też to, że w przypadku postaci tego typu, zdaje się zupełnie zapominać o publiczności, a w końcu skupia się całkowicie na roli - tak właśnie powinno być zawsze.

: śr sie 18, 2010 12:04 pm
autor: Kostaryka
coś ciekawego z Zakharową>>> http://www.youtube.com/watch?v=EfOvRr1_-9A&feature=related

a co do Carmen, nie podoba mi się, nie moja bajka, zupełnie nie odpowiada mi interpretacja Svetlany.

: czw sie 19, 2010 8:33 pm
autor: sisha945
Ja S.Z nie lubie- jest idealna pod wzgledem technicznym [co kiedys mi zreszta bardzo imponowało], ale jak wyzej zauważyłyscie nie ma w niej ekspresji. nuda.
Za to carmen w jej wykonaniu baardzo mi sie podobała.

: ndz wrz 05, 2010 7:45 am
autor: raisa
http://www.youtube.com/watch?v=VOIZyYbidAU&feature=sub
Wczoraj przed pójściem spać oglądałam pas de deux z Don Kichota z Zakharovą i Uvarovem i zaczęłam się głęboko zastanawiać nad kilkoma rzeczami. Swietłana tutaj wydaje mi się perfekcyjna technicznie jak nigdy. Ma tak niesamowite nogi! Piękne stopy, zawsze idealnie naciągnięte, te zapierające dech w piersiach linie nóg! Do tego niewiarygodne aplomb, które pokazuje przy nawet najmniejszej okazji. Jest też chudziutka (wydaje mi się nawet chudsza niż zwykle, ale mogę się mylić). Ma taką kontolę ciała. Tylko jedno mi przeszkadza. Każde pas jest tak "zjawiskowe", że publiczność za każdy poszczególny element miałaby bic brawo. To natomiast powoduje u mnie niesmak, bo wtedy upodabnia się do cyrku. Z jednej strony rozumiem, że jest to pas de deux, ale to nie ma być ten chiński wyczyn, w którym akrobatka robi arabesque na głowie tancerza. Jestem po prostu trochę zdegustowana, bo pas de deux ma być tańcem popisowym, ale dwóch tancerzy i wydaje mi się, że powinno się wtedy pokazać uczucie pomiędzy nimi, namiętność, szczęście i miłość, a wydaje mi się, że w tym wykonaniu tancerze współpracują, partnerują tylko po to, aby widz krzyknął "wooow!". Wszystko jest takie popisowe, właśnie cyrkowe. Te ogromne oklaski są nagrodą dla ciężkiej pracy tancerzy, ale wydaje mi się, że w tej sztuce bardziej chodzi o to, aby takie owacje otrzymać np. po calym spektaklu, gdy widownia będzie oczarowana niesamowitą grą, uczuciami i emocjami wyrażonymi podczas całego przedstawienia. A tu widzimy zupełnie techniczne pas de deux, które nastawione jest na takie cyrkowe oklaski, popisy techniczne. Nie wiem, nie podoba mi się to, według mnie balet jest sztuką, która musi mieć większą głębię.

: ndz wrz 05, 2010 9:20 am
autor: Ewa J.
To nawet nie wszystko, że jej popisy zakrawają na miarę cyrkowych, nie artystycznych, takich dla publiczności o niezbyt wyrafinowanych gustach ;) ale co więcej mimo tej całej "perfekcji" technicznej jest jak dla mnie strasznie nudna - po jakimś czasie oglądania jej chce mi się po prostu ziewać, nic więcej ;)

: ndz wrz 05, 2010 9:40 am
autor: Katia
[quote:8fc47100d2="raisa"]Nie wiem, nie podoba mi się to, według mnie balet jest sztuką, która musi mieć większą głębię.[/quote:8fc47100d2]

Oooo tak [b:8fc47100d2]raisa[/b:8fc47100d2]. Bardzo trafne słowa.

: ndz wrz 05, 2010 1:04 pm
autor: Sagittaire
Z tym, ze Bolshoy zawsze byl taki "zjawiskowo-trudny" technicznie. To taki chyba jego znak firmowy. Marinski mniej ale czasem, zwlaszcza przy podnoszeniach mam wrazenie, ze patrzę na cyrk. Przykład : wiosenne wody z Jurijem.
Z drugiej strony troszkę rozumiem u osob niewsmakowanych w balet chec widzenia i takich spektakli. Do tego, zeby technika stala na 2 mcu za wyrazem trzeba chyba dojrzec. Zatem dla początkujących mysle, ze te spektakle sa fantastyczne i niech sobie będą.

A swoją drogą to ciekawe, że obecnie twarzą Bolshoj stala sie Svetlana właśnie czyli Ukrainka. Bo to ona teraz jest chyba najbardziej rozpoznawalna na swiecie tancerka Bolshoj. To tak apropo tego, ze czasy sie zmieniają i tego, ze kiedyś Ukraińcom robili niebotyczne problemy z dostaniem sie tam, z powodu właśnie na tę ich cudzoziemskość. Z dostanie m się do zespołu, a tutaj dają cudzoziemcowi grać pierwsze skrzypce.

: ndz wrz 05, 2010 2:41 pm
autor: Blanche
[quote:8c63319da7="Sagittaire"]Z tym, ze Bolshoy zawsze byl taki "zjawiskowo-trudny" technicznie. To taki chyba jego znak firmowy. [/quote:8c63319da7]
Zgadza się, ale porównaj zjawiskowo-trudną Osipovą, Alexandrovą, Krysanovą czy jakąkolwiek inną z Zakharovą - styl jest zupełnie inny.

[quote:8c63319da7="Sagittaire"]zwlaszcza przy podnoszeniach mam wrazenie, ze patrzę na cyrk. Przykład : wiosenne wody z Jurijem. [/quote:8c63319da7]
Akurat "Wiosenne wody" uważa się za swego rodzaju wizytówkę Bolshoja, eksponuje styl tego teatru - pasję, szybkość, brawurowe skoki i podnoszenia. Zatem choć duet z Jurijem to "cyrk" w wykonaniu artystów Mariinki, to sama idea pochodzi z Bolshoja. To tak na marginesie, lepiej tego tematu nie kontynuować tutaj ;).

[quote:8c63319da7="Sagittaire"]A swoją drogą to ciekawe, że obecnie twarzą Bolshoj stala sie Svetlana właśnie czyli Ukrainka.[/quote:8c63319da7]
Ja bym powiedziała, że Zakharova jest najbardziej znaną tancerką Bolshoja. Twarzą - w sensie reprezentantką pewnego stylu - jest raczej Alexandrova, przynajmniej tak uważają krytycy i fani. Gdyby przenieść Zakharovą do POB to też byłaby ich najbardziej znaną tancerką, ale chyba żaden wielbiciel POB nie mógłby jej w takiej sytuacji nazwać "twarzą POB" ;).

Wracając do nagrania z Don Kichota - zgadzam się całkowicie z raisą i Ewą J., więc nie będę powtarzać tego, co już zostało powiedziane.

: śr wrz 29, 2010 7:32 am
autor: Blanche
Może wielbicieli Svetlany zainteresuje krążąca plotka, że przez najbliższy czas nie będzie ona tańczyć, bo spodziewa się dziecka.

: śr wrz 29, 2010 2:26 pm
autor: Alleoya
Blanche! Toż to wspaniała nowina :) Skąd o tym wiesz? (może na PW, coby niektórych nie zniesmaczać plotkowaniem o prywatnym życiu Swietłany :D)