Jak baletnice robia koczki? ( o fryzjerstwie baletowym...)
Neno, chodzisz do prywatnej szkoly czy panstwowej? Jeszcze nie sotkalam sie z takimi zasadami odnosnie dlugosci wlosow w szolach prywatnych. Wydaje mi sie ze to nawet lepiej ze nie wolno wam scinac wlosow, w koncu baletnica zawsze kojarzy sie z pieknie spietym koczkiem, a bez koczka to juz nie jest to samo :).
u nas na zajęciach nie ma rygoru co do fryzury, ale:
a) grzywka ma być upięta
b) włosy muszą być związane przynajmniej w kitek
c) kitek musi być na tyle pewny, żeby nie trzeba go było ciągle poprawiać
jak nie spełniasz warnków albo musisz pożyczać gumkę i spinki od koleżanek, a najczęściej lądujesz z fryzem uczesanym przez panią (kitkiem na czubku głowy :lol: )
a) grzywka ma być upięta
b) włosy muszą być związane przynajmniej w kitek
c) kitek musi być na tyle pewny, żeby nie trzeba go było ciągle poprawiać
jak nie spełniasz warnków albo musisz pożyczać gumkę i spinki od koleżanek, a najczęściej lądujesz z fryzem uczesanym przez panią (kitkiem na czubku głowy :lol: )
[quote:cea0968297="gonia05"]u nas na zajęciach nie ma rygoru co do fryzury, ale:
a) grzywka ma być upięta
b) włosy muszą być związane przynajmniej w kitek
c) kitek musi być na tyle pewny, żeby nie trzeba go było ciągle poprawiać
[/quote:cea0968297]u mnie jest całkiem podobnie (tylko na egzaminy, wystepy itp. koczek jest obowiązkowy)
ja przez pewiem czas miałam [url=http://img97.imageshack.us/img97/4998/obraz24a11da.jpg]taką [/url]fryzurę i ledwo robiłam kucyk (o koczku to nawet nie było co marzyć), ale raczej nikt sie do mnie o to nie czepiał (na modernie ćwiczyłam czasem nawet w rozpuszczonych włosach)
zasadniczo jak nic nie spada na twarz i ogólnie zbytnio się nie majta, to raczej jest dowolnosć fryzjerska ([size=8:cea0968297]ale ja dzisiaj po polskiemu piszę)[/size:cea0968297]
a) grzywka ma być upięta
b) włosy muszą być związane przynajmniej w kitek
c) kitek musi być na tyle pewny, żeby nie trzeba go było ciągle poprawiać
[/quote:cea0968297]u mnie jest całkiem podobnie (tylko na egzaminy, wystepy itp. koczek jest obowiązkowy)
ja przez pewiem czas miałam [url=http://img97.imageshack.us/img97/4998/obraz24a11da.jpg]taką [/url]fryzurę i ledwo robiłam kucyk (o koczku to nawet nie było co marzyć), ale raczej nikt sie do mnie o to nie czepiał (na modernie ćwiczyłam czasem nawet w rozpuszczonych włosach)
zasadniczo jak nic nie spada na twarz i ogólnie zbytnio się nie majta, to raczej jest dowolnosć fryzjerska ([size=8:cea0968297]ale ja dzisiaj po polskiemu piszę)[/size:cea0968297]
-
mirrorball
- Posty: 225
- Rejestracja: czw maja 05, 2005 3:01 pm
u mnie za zbyt krótkie obcięcie włosów można wylecieć z zespołu ;) dlatego od paru tygodni ukrywam się ;) (tzn wiążę usilnie kucyk z 1/3 włosów reszte jakoś upinam, dopinam i udaję, że wszystko jest okej ;) )
a z tymi odpadającymi warkoczami u dziewczyn z zespołów ludowych to rzeczywiście czasem tak bywa, baaardzo rzadko, ale albo trzeba mieć zdolności, albo ktoś musi Ci w tym pomóc ;) (np nieuważny partner)
aach i na występach grzywka koniecznie upięta (dlatego swego czasu zapuściłam, bo to ciągłę upinanie strrasznie mnie denerwowało), jeśli tańczymy Wielkopolskę lub mazura to koczki zaczesane gładko do góry lub z przedziałkiem (jak kto woli), a kok z doplecionego/lub swojego/ warkocza
pozdrawiam
m.
a z tymi odpadającymi warkoczami u dziewczyn z zespołów ludowych to rzeczywiście czasem tak bywa, baaardzo rzadko, ale albo trzeba mieć zdolności, albo ktoś musi Ci w tym pomóc ;) (np nieuważny partner)
aach i na występach grzywka koniecznie upięta (dlatego swego czasu zapuściłam, bo to ciągłę upinanie strrasznie mnie denerwowało), jeśli tańczymy Wielkopolskę lub mazura to koczki zaczesane gładko do góry lub z przedziałkiem (jak kto woli), a kok z doplecionego/lub swojego/ warkocza
pozdrawiam
m.