Strona 118 z 143

: pt lut 26, 2010 12:44 pm
autor: Sagittaire
ja do 15 mam przerwe , wiec odpisze :)

lubie ich nie dlatego, ze ten typ szkolenia akurat z nich zrobil lepszych ale dlatego, ze sa dobrzy.

: pt lut 26, 2010 1:19 pm
autor: Sagittaire
czy jest na forum jedna jedyna jakas istota, ktora podziela moje zdanie co do tego rodzaju kształcenia?

: pt lut 26, 2010 6:17 pm
autor: Ewa J.
Nie wiem, czy przerywam tą żarliwą dyskusję, czy zdążyła się już zakończyć, ale pomyślałam, ze podzielę się czymś, co rzadko na youtube (i w internecie w ogóle) można spotkać, z wiadomych względów, a oglądać na pewno warto:
http://www.youtube.com/watch?v=3tGIFeuwSDA
http://www.youtube.com/watch?v=3aTLeg89Yv4&feature=related

Alessandra Ferri i Julio Bocca w "Czajkowski pas de deux", naprawdę ładne wykonanie ;)

: pt lut 26, 2010 6:23 pm
autor: Sagittaire
nie, nie przerwalas :) , juz sie skonczyla niestety takim wynikiem, ze nikogo do moich mysli nie zdolalam przekonac, ach smutne.

: pt lut 26, 2010 6:42 pm
autor: Blanche
[quote:fecd95e525="Agnieszka P."]juz sie skonczyla niestety takim wynikiem, ze nikogo do moich mysli nie zdolalam przekonac, ach smutne. [/quote:fecd95e525]
A od kiedy dyskusja polega na tym, by inni uznali komuś rację? ;) Raczej chodzi o przedstawienie swojego punktu widzenia, a druga strona może to rozumieć lub nie. W naszym przypadku jest raczej to "nie" ;) i jeżeli miałabym kontynuować, to bym stwierdziła, że Twoje zdanie: "Jak ja na codzien oceniam mobning jako mobbing i jako cos pejoratywnego, to nie umiem innej miary do Rosjanina a innej do Polaka" jest dla mnie raczej niesłuszne, bo oceniając inną kulturę trzeba patrzeć głębiej, a nie na zasadzie, że skoro jest inne od naszego systemu wartości to jest gorsze.
Ok, już całkowicie kończę offtop, kontynuujcie temat Ferri ;).

: pt lut 26, 2010 6:50 pm
autor: Sagittaire
oj meczycie mnie dzis , meczycie ;)
dyskusja nie polega na narzuceniu swojej racji komukolwiek . Tyle, ze zawsze jest przyjemnie, jesli sie spotyka czlowiek z jakims drugim , ktory mysli podobnie. Na zasadzie tego samego systemu wartosci-itd.

A co do innej miary: nie. Bo mobbing i ogolnie pewne standardy to w chwili obecnej juz bardzo rzadko kwestia tylko 1 panstwa ale calego swiata. Zyjemy w czasie, gdzie w kazdej niemal dziedzicnie znajdzie sie jakies konwencje miedzynarodowe , czy jakies prawo unijne (no tu Rosja czyli tylko konwencje i umowy miedzynarodowe, bez UE) z jakimis zasadami podstawowymi.

Generalnie pewne oceny sa wspolne dla nas all ludzi, oparacowywane przez szerokie grono naukowcow i pozytywnie zatwierdzone przez all panstwa.

A mobbing w znaczeniu takim wlasnie bije w te miedzynarodowe i wspolne dla all ludzi kryteria.

: pt lut 26, 2010 7:03 pm
autor: Ewa J.
Ja Agnieszko jestem jak najbardziej przekonana do Twoich racji, również nie jestem za poniżaniem, biciem itd. nawet jeśli skutkiem ma być zmotywowanie do wytężonej pracy, ale z drugiej strony.. wystarczy pobieżnie spojrzeć na dzieje tańca i od razu można się przekonać, że największy odsetek tancerzy wybitnych to wychowankowie rosyjskich szkół ;) Popatrzmy na samych bogów tańca: wszyscy, chociaż zawierają się w nich tancerze różnych narodowości: Polak, dwójka Rosjan, Francuz i Ukrainiec, to wychowankowie szkół rosyjskich. W tym czterech to uczniowie szkoły z Petersburga, tylko ostatni bóg, czyli Malakhov, ukończył akademię przy Teatrze Wielkim w Moskwie, ale fakt faktem - również prestiżową i równie wymagającą. Czuję, że robię się nudna, ale skoro już sama przywołałaś temat tego ostatniego i jego słowa na temat Akademii przy Teatrze Wielkim to owszem, z jednej strony źle ją wspominał, mówił, że nigdy nie posłał by tam swojego dziecka, a z drugiej strony stwierdził także (wydaje mi się, że czytałam o tym w książce), że w gruncie rzeczy uważa, iż było to dobre dla jego edukacji jako tancerza, nawet to, że czasem został uderzony przez nauczyciela itd.
Chodzi tutaj oczywiście przede wszystkim o dyscyplinę, co mam na myśli; chociaż od początku radził sobie doskonale, to np. na jednej z pierwszych lekcji zdarzyło mu się roześmiać, bo coś go akurat rozbawiło. Nauczyciel od razu wyprosił go z sali i kazał wrócić dopiero wtedy, gdy się "opamięta". Niby głupstwo, ale powiedział, że nie zdarzyły się już potem zajęcia, na których nie byłby maksymalnie skupiony i skoncentrowany.
Poza tym cóż, taka specyfika rosyjskich szkół, jak zauważyła Blanche, która chyba nigdy już się nie zmieni, ale gorzej martwi mnie to, że dochodzi do eskalacji pewnych innych złych nawyków w niektórych szkołach prywatnych, jak np. pojawiające się pomysły wsadzania sześciolatek na pointy. Chodzi głównie o to, żeby nie utrwalili sobie tego typu zachowań, bo na pewno nikomu to na dobre nie wyjdzie. No ale nic, nie wypowiadałam się, bo myślę, że za bardzo nie ma nad czym tutaj deliberować, choćbyśmy chciały i tak nie wpłyniemy na warunki, jakie tam panują, a biorąc pod uwagę różne punkty widzenia sama na razie nie jestem w stanie ocenić, jakie konkretnie zmiany należałoby przeprowadzić, co jest dobre, a co złe..

: sob lut 27, 2010 8:00 am
autor: Sagittaire
no to powiem Ewo, ze mnie troche przekonalas.

Tzn system wartosci mam jaki mialam i tu zmian nie bedzie, ale argument co do bogow tanca dal mi sporo do myslenia...

: sob lut 27, 2010 9:09 am
autor: sisha945
po za tym to jak ta nauczycielka wrzeszczała na Oksane było bardzo wyreżyserowane i moim zdaniem miało pokazać nie tyle sytyacje oksany, co wszystkich tych biednych dziewcząt w rosyjskich szkołach baletowych. chyba żadna nauczucielka nie pozwoliła by sobie na takie zachowanie jak na fimie tak o przed kamerami, całą ekipą filmową itp

: sob lut 27, 2010 4:52 pm
autor: Joanna
[b:23c748597d]Agnieszka P.[/b:23c748597d], ja zacytuje swoja poprzednie zdanie[i:23c748597d] Ja nie mówię, że takie traktowanie jest ok, tylko że nie jest zaskaskujące, [/i:23c748597d]. Jest roznica miedzy tym, a tym co Ty probujesz nam wmowic, ze jestesmy nieczuli, itp. Tez jest mi przykro, ze tak ciezko maja w tych szkolach, ale z drugiej strony wlasnie dzieki takiemu podejsciu maja wyniki.

A to juz kwestia indywidualna, co sie dla kogo liczy bardziej - spokoj i dobre traktowanie czy bycie w skali swiatowej tanecznej jednym z tych 'najlepszych' (bo Maryjski zdecydowanie sie do takiej czolowki zalicza; wymagania fizyczne stawiane tam sa tak wysokie, ze 'normalnymi' metodami raczej nie dochodzi sie do takich - nigdzie indziej na swiecie co druga tancerka nie skacze niemal gimnastycznych ponadszpagatow, a pozostala polowa 'ledwie' ponadszpagatow).
Nie mowie, ze to jest jedyny sposob uczenia aby miec dobre osiagniecia, ale widac oni - Rosjanie - innego nie znaja, albo nie umieja stosowac, taka mentalnosc. Na Zachodzie sprawdza sie inne traktowanie, ale za tym stoi i inne zaplecze kulturowe, inne traktowanie sie ludzi wzajemnie, relacja wobec wladzy, hierarchii, itp.

A poza tym trzeba wziac duza poprawde na film - montaz, rezyseria... To sa naprawde potezne narzedzia przekazu, i kazdy wie, ze filmem dokumentalnym mozna manipulowac widzem tak samo jak fikcja (Polska Kronika Filmowa na przyklad dobrze to obrazuje:) niby wszystkie na swoim miejscu, ale jednak znieksztalcony ten przekaz rzeczywistosci, pod modle nadawcow). Film o Oksanie wcale taki 'neutralny' nie byl, moim zdaniem bylo wyolbrzymiona ta depresja, wyzwiska, itd., zreszta sama koncowka wybitnie pokazuje, ze autor raczej obwinia balet i te szkoly za to, ze biedne cierpia w nich dziewczatka pod przymusem realizujace marzenia swoich rodzicow... :roll:
Tak jak mowie, jakby Oksana byla faktycznie taka slaba, jak ja sie probuje ukazac w filmie, to po pierwsze, by ja wywalili ze szkoly, po drugie na pewno by nie zwracali na nia uwagi (nie poprawiali), a po trzecie na pewno by sie nie dostala do kirova.