[quoted5="Agnieszka P."]ciekawe jaka by była reakcja warszawiaków, gdyby soliści baletu - opery narodowej przebrali się w robocze kombinezony i w trakcie zamiatania ulic , czy galerii handlowej zaczęli nieoczekiwanie tańczyć

[/quoted5]
*[like]
[quoted5="jurecq"]wiem, ze to nie balet, nawet nie taniec (choc moznaby ryzykowac, ze niewiele brakuje choc nie jest to ruch do muzyki), ale Jackie Chan fantastycznie sie tutaj porusza, wg mnie naprawde imponujaco, zwlaszcza podobaja mi sie te charakterystyczne zwolnienia ruchu i zmiana jego dynamiki. fragment kultowego w wielu kregach 'pijanego mistrza': to byly tez czasy kiedy ludzie tworzyli filmy, a nie komputery... wiem ze elementy sztuk walki pojawiaja sie w tancu.
http://www.youtube.com/watch?v=Mnz2ycE3HyQ[/quoted5]
oglądałam ten film, uwielbiam go
[quoted5="Agnieszka P."]no wiesz, jakby się tak oślo uprzeć, to mozna chyba by próbowac bronić tezy , ze jest to jakby cos w stylu tanca wspolczesnego

[/quoted5]
A teraz pozwolę się sobie rozpisać
(wiem Agnieszko, że Twój post był żartobliwy, ale to dobry pretekst, by właśnie potraktować go poważnie i dopowiedzieć coś od siebie jeszcze).
Co to do 'jakby w stylu t. współczesnego' - i tak i nie. Bo ja mówiłam, w świecie t. współczesnego wiele osób było właśnie zafascynowanych tą jakością ruchu, jaką dają sztuki walki, 'kompaktowością' ciała, itp. Taniec współczesny to nie choreografia jako taka, (jak w balecie - istotną tańca są pozy i kroki, i po tym móżna wyróżnić, że to t. klasyczny, liczy się forma zarówno ciała, jak i choreografia), a jakość ruchowa (czyli w przypadku t. współczesnego to nie kroki i forma jaką przybiera ciało wyróznia tę technike, ani nie układ korków/ ruchów, a specyficzna jakosć tego ruchu). I to jakosc ruchu trochę jednak inna niż w przypadku sztuk walki (gdzie każdy ruch jest tyłko i wyłącznie praktyczny - daje się tyle siły, ile jest wymagane do osiągnięcia danego celu, zadnych ozdobników, a to, że taki ruch dla ogladającego wygląda potem pieknie to dlatego, że po prostu ludzkie ciało w naturalnej, organicznej formie jest piękne). W t. współczesnym jest jeszcze sporo rzeczy 'mniej praktycznych', typu zawieszenia ruchu, itp., które z fizycznego punktu widzenia nie są tak praktyczne, ile efektowne/ bardziej emocjonalne, itp. Ale oczywiście, dużo czerpie się ze sztuk walki - najlepsze słowo to INSPIRACJA. Bo nie chodzi o kopiowanie czegoś, czy wklejenie paru elementów 'z', ile właśnie inspirowanie prawdziwością ruchu, jego praktycznością, itp.
To tyle mojego, trochę jako uzupełnienie postu w innej dyskusji

(może później przekopiuję do tamtego tematu te wiadomość, jak ja trochę trochę zredaguję i uczynię mniej chaotyczną).