hmm to muszę zobaczyć, jak słucham tego utworu to mam takie ciary że ja pierdziele
nawet jak teraz są jakieś głosowania na nominowanych np. do nagród MTV, to głosuję na Muse przede wszystkim, z wieeeelkiego sentymentu do tego zespołu...
z kolei ostatnio przypomniam sobie Depeche Mode.
i też że duuużo wspomnień mam z ich utworami... takie same ciary, może jeszcze większe bo sięgają one bardziej dzieciństwa już

zresztą, kiedyś jak miałam pierwszy komputer, a dzieckiem byłam wtedy jeszcze, to pierwszymi mp3-kami jakie miałam to były m.in. zrzucone przez znajomego całe płyty właśnie depeszów...
w ogóle teledyski i generalnie muzyka to jedne z najstarszych wspomnień, niektóre sięgają jeszcze tego jak miałam 2-3 lata.
właściwie to się cieszę że było mi dane na takiej muzyce się wychowywać [no można dopisać do tego jeszcze zespoły typu N Sync, Spice Girls, Backstreet Boys i inne...]
przyznam się jednak że nawet teraz, z tych różnych pop-gwiazdeczek słucham sobie czasem Biebera... ale tylko jego... bo on z naprawde ma dobre nuty, jak chociażby Somebody To Love z Usherem [dobrzy artyści, dobrzy producenci, dobre beaty - baaardzo do tańca] a to co o nim w ogóle myślę i o fanach/antyfanach to już inna historia...
powiem jedynie - fanki są śmieszne, ale antyfani są dla mnie jeszcze śmieszniejsi

a za parę lat to zrozumieją... jak wyrośnie z Biebera ktoś pokroju właśnie Ushera, Timberlake'a, Posnera czy Omariona
no chyba że go zdetronizują boysbandy, na które moda za kilka lat ma powrócić...