sezon 2010-11 TW-ON i Polski Balet Narodowy
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Godzinę temu wróciłam z Kopciuszka. Zacznę od tego, że oto od dziś mam nowych ulubieńców: Roberta Gabdullina i Nathalie Fernandez.
[b79]Robert Gabdullin[/b79] jest - moim skromnym zdaniem - fenomenalny technicznie!!!! Świetny w skokach. Skacze wysoko i wolno (wolno w sensie, że wolno opada zatrzymując się w powietrzu). Wszystkie skoki poza dwoma, w którzych głośno wylądował, były podręcznikowo poprawne + tak jak wspomaniałąm przeciągnięte w czasie i b. wysokie. Był bardzo dystyngowanym księciem. Ma coś takiego w sobie, że się wyróżnia spośród tancerzy mimo, że ma naturę sceniczną bardziej łagodną niż taką drapieżno-zadziorną jak Maksim Wojtiul. Jedyny minus to może to, że sprawia wrażenie zbyt nieśmiałego na scenie i mał "gra twarzą" jednak śledząc losy kilku tańczących w Polsce tancerzy ze wschodu widzę, że oni często są tacy na początku a potem stopniowo nabiertają ogłady.
[b79]Nathalie Fernandez[/b79], moim zdaniem, zjawiskowa. W moim odczuciu przyćmiła wszystkie tancerki na scenie łącznie z tytułowym Kopciuszkiem (niestety). A w sumie rola wróżki Wiosny nie była ani super trudna technicznie ani jakaś szczególnie barwna sama w sobie, rola jak rola ale jak się widziało każdy krok Nathalie wykonany tak poprawnie a jednocześnie ciekawie i jak sięw idziało jej prześliczną, reześmianą buzię, to patrzyło się tylko na nią. Moim zdaniem jedyny minus dzisiejszej obsady to to, że Nathalie nie była Kopciuszkiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
[b79]Maksim Wojtiul[/b79] przecudny. Nie widziałam nikogo innego w roli Błazna w Kopciuszku warszawskim ale cieżko by mi było sobie wyobrazić, że ktoś mógłby to zatańczyć lepiej od niego. Przecudnie. On jest krolem warszawskiej sceny jak nikt, ma swiadomosc swojej wartosci i lata doswiadczenia w Wawrwsawie za sobą. To sprawia, że widać, że czuje się na scenie jak ryba w wodzie. Dzięki temu , a także jak przypuszczam dzięki wrodzonemu poczuciu humoru, nie ma żadnych problemów, aby stworzyć Błazna takiego, że technicznie człowiekowi opada szczęka a zabawowo nie sposób się w pewnych momentach głośno nie śmiać. Fantastyczny. Trudno się opanować momentami ze śmiechem.
I aż żal, że publiczność taka, że Maksima nie nagrodziłą brawami jak trzeba... ale cóż mam wrażenie, że ludzie zawsze oklaskują najbardziej księcia i kopciuszka nawet jak Kopciuszek do kitu by był.
I na koniec jeszcze taka uwaga, że jak byłam ostatnio w Wwie to był 1 kwiatek tylko od publicznosci (znaczy od Kasi G.), a dzis znów był tylko 1 tzn od mojej osoby. Jestem w cięzkim szoku, bo u nas w Łodzi mamy miesięcznie od 3-6 spektakli baletowych i nie ma problemu z deficytem dowodow uznania. Hmmm rozumiem, ze w Wwie jes twiecej spektakli ale jakby nie ja i jakies dziecko na koniec braw, ktore dalo kwiatek swojej mamie chyba z corpsu to nikt wiecej by nie dostal a to jest okropne. I dwa, ze Ksiąze sie zachował niezykle szarmancko, bo jak zobaczyl, ze on sam tylko dostal to przekazal swoje kwiatki Kopciuszkowi. Fakt gest bardzo ładny. Inna sprawa, że dla Kopciuszka w tym wykonaniou akurat kwiatka tego nie kupilam, co innago jakby Aleksandra.
[b79]Robert Gabdullin[/b79] jest - moim skromnym zdaniem - fenomenalny technicznie!!!! Świetny w skokach. Skacze wysoko i wolno (wolno w sensie, że wolno opada zatrzymując się w powietrzu). Wszystkie skoki poza dwoma, w którzych głośno wylądował, były podręcznikowo poprawne + tak jak wspomaniałąm przeciągnięte w czasie i b. wysokie. Był bardzo dystyngowanym księciem. Ma coś takiego w sobie, że się wyróżnia spośród tancerzy mimo, że ma naturę sceniczną bardziej łagodną niż taką drapieżno-zadziorną jak Maksim Wojtiul. Jedyny minus to może to, że sprawia wrażenie zbyt nieśmiałego na scenie i mał "gra twarzą" jednak śledząc losy kilku tańczących w Polsce tancerzy ze wschodu widzę, że oni często są tacy na początku a potem stopniowo nabiertają ogłady.
[b79]Nathalie Fernandez[/b79], moim zdaniem, zjawiskowa. W moim odczuciu przyćmiła wszystkie tancerki na scenie łącznie z tytułowym Kopciuszkiem (niestety). A w sumie rola wróżki Wiosny nie była ani super trudna technicznie ani jakaś szczególnie barwna sama w sobie, rola jak rola ale jak się widziało każdy krok Nathalie wykonany tak poprawnie a jednocześnie ciekawie i jak sięw idziało jej prześliczną, reześmianą buzię, to patrzyło się tylko na nią. Moim zdaniem jedyny minus dzisiejszej obsady to to, że Nathalie nie była Kopciuszkiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
[b79]Maksim Wojtiul[/b79] przecudny. Nie widziałam nikogo innego w roli Błazna w Kopciuszku warszawskim ale cieżko by mi było sobie wyobrazić, że ktoś mógłby to zatańczyć lepiej od niego. Przecudnie. On jest krolem warszawskiej sceny jak nikt, ma swiadomosc swojej wartosci i lata doswiadczenia w Wawrwsawie za sobą. To sprawia, że widać, że czuje się na scenie jak ryba w wodzie. Dzięki temu , a także jak przypuszczam dzięki wrodzonemu poczuciu humoru, nie ma żadnych problemów, aby stworzyć Błazna takiego, że technicznie człowiekowi opada szczęka a zabawowo nie sposób się w pewnych momentach głośno nie śmiać. Fantastyczny. Trudno się opanować momentami ze śmiechem.
I aż żal, że publiczność taka, że Maksima nie nagrodziłą brawami jak trzeba... ale cóż mam wrażenie, że ludzie zawsze oklaskują najbardziej księcia i kopciuszka nawet jak Kopciuszek do kitu by był.
I na koniec jeszcze taka uwaga, że jak byłam ostatnio w Wwie to był 1 kwiatek tylko od publicznosci (znaczy od Kasi G.), a dzis znów był tylko 1 tzn od mojej osoby. Jestem w cięzkim szoku, bo u nas w Łodzi mamy miesięcznie od 3-6 spektakli baletowych i nie ma problemu z deficytem dowodow uznania. Hmmm rozumiem, ze w Wwie jes twiecej spektakli ale jakby nie ja i jakies dziecko na koniec braw, ktore dalo kwiatek swojej mamie chyba z corpsu to nikt wiecej by nie dostal a to jest okropne. I dwa, ze Ksiąze sie zachował niezykle szarmancko, bo jak zobaczyl, ze on sam tylko dostal to przekazal swoje kwiatki Kopciuszkowi. Fakt gest bardzo ładny. Inna sprawa, że dla Kopciuszka w tym wykonaniou akurat kwiatka tego nie kupilam, co innago jakby Aleksandra.
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
kurczę ale Maksim Wojtiul był genialny i to zarówno technicznie jak i aktorsko. Czuł się bardzo swobodnie; dlatego to jego "błaznowanie" było niesamowicie przekonujące. 2 czy 3 razy nie byłam w stanie zapanować nad sobą i się roześmiałam.
A o siostrze Petroneli czyli o Sergeyu Popovie zapomnialam wczoraj napisać , choć miałam zamiar, bo mi sie wyjatkowo podobal. Aż sie zdziwilam, poniewaz był bardzo naturalny i śmieszny. Przyćmił sobą zupełnie Urszulę czyli Jacka Tyskiego. Dużo bardziej mi sie w tej roli podobal niz w Kurcie, gdzie na kazdym kroku bylo widac, że nie dorównuje Rubiemu Pronk... A wczoraj Serey był przezabawny.
A o siostrze Petroneli czyli o Sergeyu Popovie zapomnialam wczoraj napisać , choć miałam zamiar, bo mi sie wyjatkowo podobal. Aż sie zdziwilam, poniewaz był bardzo naturalny i śmieszny. Przyćmił sobą zupełnie Urszulę czyli Jacka Tyskiego. Dużo bardziej mi sie w tej roli podobal niz w Kurcie, gdzie na kazdym kroku bylo widac, że nie dorównuje Rubiemu Pronk... A wczoraj Serey był przezabawny.
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
To ciekawe, bo właśnie sobie jakoś nie wyobrażałam go w roli tego typu
Co do Weilla to się zgodzę, mam wrażenie, że on tam się strasznie spina, jakby go osoba Pronka stresowała, ale to tylko moje przypuszczenie 
A w geniusz Maksima nie wątpię, przekonywałam się o tym już
Chociaż jestem pewna, że Paweł Koncewoj też był świetny, zawsze jest.
A w geniusz Maksima nie wątpię, przekonywałam się o tym już
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
ja tez go sobie nie wyobrazalam w tej roli. na poczatku pomyslalam, ze to takie na sile wsadzanie Popova w obsade ale mylilam sie, bo , moim zdaniem, zatanczyl zla siostre swietnie i duzo bardziej byl przekonujacy aktorsko niz Tyski (o dziwo).
Co do Kurta to ciekawa mysl. A jak S.Popov tanczyl w obsadzie bez R.Pronk????? Lepiej wypadł?
I nie wiem jak Koncewoj ale smiem przypuszczac, ze nikt tu Maksima nie pokona w roli Blazna. Taki chudy psotnik w tej zieleni, z podniesionymi brawiami i cudnymi minami. No i ta swoboda. On się sam dobrze bawił tą rolą .
Co do Kurta to ciekawa mysl. A jak S.Popov tanczyl w obsadzie bez R.Pronk????? Lepiej wypadł?
I nie wiem jak Koncewoj ale smiem przypuszczac, ze nikt tu Maksima nie pokona w roli Blazna. Taki chudy psotnik w tej zieleni, z podniesionymi brawiami i cudnymi minami. No i ta swoboda. On się sam dobrze bawił tą rolą .
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
a czy moge podpytac, ktory spektakl z Pronkiem widziałaś?
?? pytam, poniewaz ja bylam na ostatnim chyba Kurcie, ktory byl tez ostatnim dniem tanczenia przez Rubiego, więc, jesli mu by sie mialo znudzic , to na tym moim.
W sumie nie wiem czy i na ile sie zmienil R.Pronk ale ja roznice widzialam miedzy Popovem a Pronkiem kolosalną. W sumie to on przyćmił sobą, w mojej ocenie, cały zespół. Rubi Pronk był krolem sceny i to nawet nie musial skakac i sie wysilac, wystarczyl kazdy drobny ruch. A S.Popov przy nim to takie dziecko bez pewnosci, bez wyrazu, a i technicznie w miare ale bez rewelacji. Swoją drogą to mnie dziwi czasem jak Popov skończył Vaganową... - dla mnie ma umiejetnosci ponizej bardzo dobrych, nie mowiac ze duzo mu brakuje do rewelacyjnosci, a zawsze myslalam, ze kazdy po Vaganowej jest bardzo dobry - przynajmniej technicznie.
W sumie nie wiem czy i na ile sie zmienil R.Pronk ale ja roznice widzialam miedzy Popovem a Pronkiem kolosalną. W sumie to on przyćmił sobą, w mojej ocenie, cały zespół. Rubi Pronk był krolem sceny i to nawet nie musial skakac i sie wysilac, wystarczyl kazdy drobny ruch. A S.Popov przy nim to takie dziecko bez pewnosci, bez wyrazu, a i technicznie w miare ale bez rewelacji. Swoją drogą to mnie dziwi czasem jak Popov skończył Vaganową... - dla mnie ma umiejetnosci ponizej bardzo dobrych, nie mowiac ze duzo mu brakuje do rewelacyjnosci, a zawsze myslalam, ze kazdy po Vaganowej jest bardzo dobry - przynajmniej technicznie.
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am