Jak sobie radzić z bólem?
Gioia, co prawda nie jestem Julia, ale sprobuje przynajmniej po czesci odpowiedziec.
1. Nic na sile. Tylko w mlodym wieku mozna zrobic cos 'wbrew' swojemu cialu i n sile i miec jakas pewnosc, ze organizm sobie z tym poradzi, zregeneruje sie. A jak sie nie ma juz 10 czy kilkunbastu lat to trzeba uwazac.
2. Staraj sie nie prostowac kolana poprzez jakby wyciaganie rzepki w gore (taka intencja ruchu), bardziej wydluzaj m. czworoglowe uda niz je napinaj.
3. Musisz cwiczyc bardzo dobre plie, z prawidlowym ustawieniem miednicy, krpusu, nie odrywaniem piet - prawidlowo ustawione plie to amortyzacja Twoich skokow i w ogole wszystkiego.
4. Zawlaszcza przy plie, ale nie tylko, zawsze pamietaj o zasadzie: kolana nam malymi palcami! Tzn jak nie masz zbyt duzego wykrecenia to nie stawaj na sile w 5 pozycji, bo po prostu rozwalasz sobie w ten sposob kolana.
5. Powinnas jednak podac te szczegoly nieprawidlowej budowy kolan.
6. Pamietaj o rownomiernym wzmocnienie i rozciagnieciu miesni ud, posladkow i plecow - zeby nie bylo tak, ze jedne sa np. zbyt rozciagniete, a antagonistyczne zbyt 'napakowane'. Do tego nie wystarczaja tylko baletowe cwiczenia - one maja cel do budowania pewnej okreslonej postawy (jedne miesnie maja wiecej pracy do zrobienia niz inne), Ty natomiast musisz zwrocic uwage na jej harmonijny rozwoj.
7. Skoncentrowac sie bardziej na wzmacnianiu miesni niz na rozciaganiu - maja byc silne, aby dobrze stabilizowaly staw, ktory powinnas jak najbardziej odciazac.
8. Radze konsultacje z dobrym fizjoterapeuta. Ortopedzi - wiem z wlasnego doswiadczenia - maja sklonnosc do wyolbrzymiania i tragizowania wszystkie, i wszystkich by najchetniej powsadzali w gips, jak to okreslil kiedys moj znajomy.
9. Balet musisz traktowac baaardzo ostroznie i swiadomie, poniewaz ruchy jakie sa tam wymagane nie sa w zgodzie z Twoimi naturalnymi predyspozycjami - czyli stanem stawow kolanowych.
Jesli bedziesz pracowac madrze, nie zaszkodzisz sobie, ale pracujac nieswiadomie, mozesz sobie zaszkodzic.
1. Nic na sile. Tylko w mlodym wieku mozna zrobic cos 'wbrew' swojemu cialu i n sile i miec jakas pewnosc, ze organizm sobie z tym poradzi, zregeneruje sie. A jak sie nie ma juz 10 czy kilkunbastu lat to trzeba uwazac.
2. Staraj sie nie prostowac kolana poprzez jakby wyciaganie rzepki w gore (taka intencja ruchu), bardziej wydluzaj m. czworoglowe uda niz je napinaj.
3. Musisz cwiczyc bardzo dobre plie, z prawidlowym ustawieniem miednicy, krpusu, nie odrywaniem piet - prawidlowo ustawione plie to amortyzacja Twoich skokow i w ogole wszystkiego.
4. Zawlaszcza przy plie, ale nie tylko, zawsze pamietaj o zasadzie: kolana nam malymi palcami! Tzn jak nie masz zbyt duzego wykrecenia to nie stawaj na sile w 5 pozycji, bo po prostu rozwalasz sobie w ten sposob kolana.
5. Powinnas jednak podac te szczegoly nieprawidlowej budowy kolan.
6. Pamietaj o rownomiernym wzmocnienie i rozciagnieciu miesni ud, posladkow i plecow - zeby nie bylo tak, ze jedne sa np. zbyt rozciagniete, a antagonistyczne zbyt 'napakowane'. Do tego nie wystarczaja tylko baletowe cwiczenia - one maja cel do budowania pewnej okreslonej postawy (jedne miesnie maja wiecej pracy do zrobienia niz inne), Ty natomiast musisz zwrocic uwage na jej harmonijny rozwoj.
7. Skoncentrowac sie bardziej na wzmacnianiu miesni niz na rozciaganiu - maja byc silne, aby dobrze stabilizowaly staw, ktory powinnas jak najbardziej odciazac.
8. Radze konsultacje z dobrym fizjoterapeuta. Ortopedzi - wiem z wlasnego doswiadczenia - maja sklonnosc do wyolbrzymiania i tragizowania wszystkie, i wszystkich by najchetniej powsadzali w gips, jak to okreslil kiedys moj znajomy.
9. Balet musisz traktowac baaardzo ostroznie i swiadomie, poniewaz ruchy jakie sa tam wymagane nie sa w zgodzie z Twoimi naturalnymi predyspozycjami - czyli stanem stawow kolanowych.
Jesli bedziesz pracowac madrze, nie zaszkodzisz sobie, ale pracujac nieswiadomie, mozesz sobie zaszkodzic.
Dziękuję Ci bardzo Joasiu - jesteś nieoceniona! :)
Będę się starała pamiętać o wszystkich Twoich radach i stosować do nich na zajęciach choć czuję, że długo już nie potańczę, bo wyraźnie balet mi szkodzi. :cry:
Mam uszkodzoną przyśrodkową łekotkę, dysplazję kłykcia przyśrodkowego kości udowej, cechy bocznego przyparcia rzepki, cechy chondromolacji II stopnia itd. (to nie koniec a choróbek mam więcej niż tylko rozwalone kolanka :cry: )
Generalnie wolno mi leżeć z wyciągniętymi nogami, pływać i spacerować. NIC więcej. :cry:
Niestety prawdę tych słów odczuwam na własnej skórze, nawet po podbiegnięciu do autobusu lub w deszczowy dzień - boli jak... :cry:
A z wykręceniem to też niezłe ze mnie dziwadło. Jeśli nogi mam rozszerzone w biodrze (tzw. rozkrok :lol: ), czyli np. żabka (mam pełną bez żadnych ćwiczeń), demi plies to mam idealne wykręcenie, natomiast im bardziej nogi w biodrze się do siebie zbliżają tym jest gorzej, tzn. pierwszą mam kiepską a piątą tragiczną. To pewnie przez moje rozwalone biodra... :?
Całe życie marzyłam o pointach a teraz z każdym dniem możliwość realizaji tego marzenia robi się coraz bardziej daleka i mglista...
Będę się starała pamiętać o wszystkich Twoich radach i stosować do nich na zajęciach choć czuję, że długo już nie potańczę, bo wyraźnie balet mi szkodzi. :cry:
Mam uszkodzoną przyśrodkową łekotkę, dysplazję kłykcia przyśrodkowego kości udowej, cechy bocznego przyparcia rzepki, cechy chondromolacji II stopnia itd. (to nie koniec a choróbek mam więcej niż tylko rozwalone kolanka :cry: )
Generalnie wolno mi leżeć z wyciągniętymi nogami, pływać i spacerować. NIC więcej. :cry:
Niestety prawdę tych słów odczuwam na własnej skórze, nawet po podbiegnięciu do autobusu lub w deszczowy dzień - boli jak... :cry:
A z wykręceniem to też niezłe ze mnie dziwadło. Jeśli nogi mam rozszerzone w biodrze (tzw. rozkrok :lol: ), czyli np. żabka (mam pełną bez żadnych ćwiczeń), demi plies to mam idealne wykręcenie, natomiast im bardziej nogi w biodrze się do siebie zbliżają tym jest gorzej, tzn. pierwszą mam kiepską a piątą tragiczną. To pewnie przez moje rozwalone biodra... :?
Całe życie marzyłam o pointach a teraz z każdym dniem możliwość realizaji tego marzenia robi się coraz bardziej daleka i mglista...
[quote:c8f38172e4="Gioia"]A z wykręceniem to też niezłe ze mnie dziwadło. Jeśli nogi mam rozszerzone w biodrze (tzw. rozkrok :lol: ), czyli np. żabka (mam pełną bez żadnych ćwiczeń), demi plies to mam idealne wykręcenie, natomiast im bardziej nogi w biodrze się do siebie zbliżają tym jest gorzej, tzn. pierwszą mam kiepską a piątą tragiczną. To pewnie przez moje rozwalone biodra... :?[/quote:c8f38172e4]
tak ma chyba kazdy - w II pozycji jest najłatwiej wykręcić nogi; ja np. na tendu mam nogę mniej wykręconą niż wtedy, gdy podniosę ją na a la seconde na choćby 45* (w sumie to u mnie wręcz jest ogromna różnica w wykręceniu nogi na podłodze i uniesionej)
tak ma chyba kazdy - w II pozycji jest najłatwiej wykręcić nogi; ja np. na tendu mam nogę mniej wykręconą niż wtedy, gdy podniosę ją na a la seconde na choćby 45* (w sumie to u mnie wręcz jest ogromna różnica w wykręceniu nogi na podłodze i uniesionej)
Co do bólu.....ja ma śmieszną (?) sytuację z ćwiczeniem podbicia. na lewą jest ok....ale na prawą, jak za bardzo wygnę w drugą stronę to mnie boli baaaardzo achilles (uniemożliwia mi to wręcz dalsze ćwiczenie ( czytaj pogłębianie)). Mam wrażenie jakby po prostu achilles był za długi ( fakt, jest długi, bardzo plastyczny i rozciągnięty) no ale bez przesady.....można w ogóle coś z tym zrobić??
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm