wymiary baletnic
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Ta chudosc w tancu klasycznym prezentuje sie zupelnie inaczej niz tak "po godzinach". Oglądajac ten filmik http://pl.youtube.com/watch?v=Si0TVBEJiGc bylam pod ogronmnym wrazeniem - ta piekna dziewczyna po prostu mnie zachwycila swoim tancem, swoim wyrazem, cala soba (nie wiem jak bedzie z Wami, kazdy ma swoj gust^^). Kiedy skonczyla tanczyc i wybiegla za kulisy nagle jej sylwetka rzucila sie w oczy zupelnie inaczej, wydala mi sie o wiele chudsza, niz gdy tanczyla.
W tancu wyglada to zupelnie inaczej i zawsze tak uwazalam, ale na tym filmiku chyba naprawde to widac ;)
W tancu wyglada to zupelnie inaczej i zawsze tak uwazalam, ale na tym filmiku chyba naprawde to widac ;)
To prawda, na scenie zawsze wygląda się na "nieco obfitszą".
Myślę, że w tym przypadku dużo robią światła (kiedy schodzi ze sceny ma dziwne cienie na ramionach, tak, że mogą wydawać sie chudsze niż w rzeczywistości) ale niekoniecznie.
Jednak z tego co wiem w Lozannie specjalnie badają grubość tkanki tłuszczowej (czy coś w ten deseń) żeby tancerze nie byli nadmiernie wychudzeni :smile:. Z tej okazji można nawet wylecieć z konkursu!
A przy okazji, to widziałam niedawno zdjęcia Zakharowej w cywilu (na oficjalnej stronie) i wydawała mi sie raczej normalna... tzn. nie jakaś przerażająco chuda... :roll:.
PS[quote:e7f92d52bc="groteska "]moze i jej wina, jesli zaniedbala pewne sprawy[/quote:e7f92d52bc]Niestety nie zawsze. Znam dziewczyny, które mimo ciężkiej pracy nie potrafiły rozciągnąć sie do tureckiego.
A generalnie chodziło mi o to, że czy ktoś jest za wysoki, czy nie ma warunków to na jedno wychodzi, efekt jest taki, że nigdy nie będzie tym naj. I wcale nie zależy to od niego :? .
Myślę, że w tym przypadku dużo robią światła (kiedy schodzi ze sceny ma dziwne cienie na ramionach, tak, że mogą wydawać sie chudsze niż w rzeczywistości) ale niekoniecznie.
Jednak z tego co wiem w Lozannie specjalnie badają grubość tkanki tłuszczowej (czy coś w ten deseń) żeby tancerze nie byli nadmiernie wychudzeni :smile:. Z tej okazji można nawet wylecieć z konkursu!
A przy okazji, to widziałam niedawno zdjęcia Zakharowej w cywilu (na oficjalnej stronie) i wydawała mi sie raczej normalna... tzn. nie jakaś przerażająco chuda... :roll:.
PS[quote:e7f92d52bc="groteska "]moze i jej wina, jesli zaniedbala pewne sprawy[/quote:e7f92d52bc]Niestety nie zawsze. Znam dziewczyny, które mimo ciężkiej pracy nie potrafiły rozciągnąć sie do tureckiego.
A generalnie chodziło mi o to, że czy ktoś jest za wysoki, czy nie ma warunków to na jedno wychodzi, efekt jest taki, że nigdy nie będzie tym naj. I wcale nie zależy to od niego :? .
Jurodiwo- światła odgrywają w tańcu bardzo wazną role, ale niestety- pogrubiają. Wiem to z własnego doświadczenia :)
A co do Lozanny- zgłaszając się do konkursu, trzeba wpisywać w formularzu w sumie nietypowe rzeczy, takie jak np. o jakich porach jesz, ile jesz, czy wolno gryziesz itp. itd.
Trochę przesada moim zdaniem.
A co do pomiaru tkanki tłuszczowej- wątpie.
A co do Lozanny- zgłaszając się do konkursu, trzeba wpisywać w formularzu w sumie nietypowe rzeczy, takie jak np. o jakich porach jesz, ile jesz, czy wolno gryziesz itp. itd.
Trochę przesada moim zdaniem.
A co do pomiaru tkanki tłuszczowej- wątpie.
Nie wiem czy to nie offtop, bo wątak traktuje w zasadzie o wymiarach baletnic a nie o tym co komu przeszkadza albo nie, ale ... jeżeli o mnie chodzi, to większą rolę ogrywa dla mnie co dana osoba ma do przekazania tańcząc, a nie czy ma odrobinę centymetrów za dużo/za mało wzdłuż bądź wszerz.
Źle wykręcone nogi czy za małe rozciągnięcie to są jednak niedociągnięcia warsztatowe, czymkolwiek są spowodowane, a warunki fizyczne... Umówmy się, że jednak wśród osób związanych zawodowo z baletem, przynajmniej z tego co do tej pory widziałam, nie ma osób o zatrważającym wyglądzie, przeciwnie :? A ideały... niejednokrotnie tancerka, u której raziło mnie coś pod względem fizycznym i tak "porywała" tańcem na tyle, że nawet nie chciało mi się zastanawiać co jest u niej dalekie bądź bliskie wyobrażeniu pt "tancerka idealna" , jeśli mimo wszystko jej taniec wzruszył mnie do łez.
Stąd np wolę oglądać tancerkę wyższą o głowę od partnera albo z jeszcze innymi drobnymi "defektami", jeżeli doskonale odtworzy daną rolę, niż nie mieć szansy widzieć tego wykonania wcale.
Źle wykręcone nogi czy za małe rozciągnięcie to są jednak niedociągnięcia warsztatowe, czymkolwiek są spowodowane, a warunki fizyczne... Umówmy się, że jednak wśród osób związanych zawodowo z baletem, przynajmniej z tego co do tej pory widziałam, nie ma osób o zatrważającym wyglądzie, przeciwnie :? A ideały... niejednokrotnie tancerka, u której raziło mnie coś pod względem fizycznym i tak "porywała" tańcem na tyle, że nawet nie chciało mi się zastanawiać co jest u niej dalekie bądź bliskie wyobrażeniu pt "tancerka idealna" , jeśli mimo wszystko jej taniec wzruszył mnie do łez.
Stąd np wolę oglądać tancerkę wyższą o głowę od partnera albo z jeszcze innymi drobnymi "defektami", jeżeli doskonale odtworzy daną rolę, niż nie mieć szansy widzieć tego wykonania wcale.
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
nie mozna miec wszystkiego :roll: spojrzcie na gwiazdy(no moze wylaczajac zakharova do ktorej mozna sie tylko przyczepic ze wlasnie ma wszystko)tej tancerce akurat brakuje smukłości w nogach ,paloma herrera ma nie do konca ładne rece,julie kent nie ma nawet 180* rozwartosci,yulia makhalina nie ma zniewalajacego podbicia tak jak i diana vishneva-ale mają całą resztę i najwazniejsze-"to cos" co zniewala i pozwala przymknąć oko na niedoskonałości :wink: