Sport, czyli jakie dyscypliny lubicie (uprawiacie)?
Wiesz co Princess, pisze to bez żadnej złośliwości, ale zazdroszczę Ci tego, że ogromnym ciosem jest dla Ciebie śmierć sportowca, którego nigdy na oczy nie widziałaś. Naprawdę.
A u Polaków śmieszy mnie podejscie do sportu. Prawie nikt nie interesuje sie skokami, pojawia sie Małysz i cała Polska staje sie znawcami i fanami tego sportu. Pojawia sie Otylia i wszyscy sa specami od pływania. Itd., itp. :lol:
A u Polaków śmieszy mnie podejscie do sportu. Prawie nikt nie interesuje sie skokami, pojawia sie Małysz i cała Polska staje sie znawcami i fanami tego sportu. Pojawia sie Otylia i wszyscy sa specami od pływania. Itd., itp. :lol:
w sumie przywiązanie do sportowców składa się z kilka czynników... jakich - odpowiadać nie muszę, bo łatwo jest się domyślić ;)
no akurat Miklosa Fehera [piłkarza Benefiki który zmarł na zawał serca podczas meczu] to faktycznie jego nie znałam, nawet nie specjalnie jakoś za nim przepadałam, ale i tak płakałam strasznie...
wyobraźcie sobie, oglądacie na żywo mecz i nagle na waszych oczach, wiele kilometrów stąd umiera człowiek...
bo powiem wam, że najgorszą śmiercią jaka może nas spotkać to jest śmierć w miejscu którym się kocha spędzać czas i podczas robienia czynności bez której nie wyobrażamy sobie życia... niestety czynność ta momentalnie odbiera nam ten najcenniejszy dar...
[size=9:0ad86522c5]a jeżeli chodzi o jakiekolwiek poznanie Arka - troszeczkę się mylisz, złotko ; p[/size:0ad86522c5]
a tak w ogóle, to ci piłkarze [size=7:0ad86522c5][czy też inni sportowcy][/size:0ad86522c5] co poumierali w miejscu pracy [size=7:0ad86522c5][że tak powiem][/size:0ad86522c5], na bank musieli się jakimś niewykrywalnym [size=7:0ad86522c5][za przeproszeniem][/size:0ad86522c5] gównem szprychować... bo to nie jest normalne, że dwudziestoparolatkowi [size=7:0ad86522c5][no rozumiem jakby takiemu facetowi po trzydziestce, czterdziestce][/size:0ad86522c5] ze zdrowiem jak dzwon, nagle przestaje bić serce. chociaż w sumie nie dziwię im się - niektórzy zawodnicy mają nawet po 3 mecze w tygodniu [np. 2 ligowe i 1 reprezentacji swojego kraju]. więc żeby wytrzymać 3x90 minut na boisku + treningi + podróże + wywiady - biorą ...
[size=9:0ad86522c5][u:0ad86522c5]EDIT:[/u:0ad86522c5]
już miałam wstawiać link z filmem ze ś.p. Mikim Feherem, ale stwierdziłam że się moderatorzy mogą przyczepić za treść na tym filmiku [w końcu nie każdy chce takie rzeczy oglądać...]. dla ciekawych - na gg lub pm.
eeeh zaczynam użalać się nad sobą, lepiej skończmy ten temat, bo się zaczynam rozkręcać xdd[/size:0ad86522c5]
no akurat Miklosa Fehera [piłkarza Benefiki który zmarł na zawał serca podczas meczu] to faktycznie jego nie znałam, nawet nie specjalnie jakoś za nim przepadałam, ale i tak płakałam strasznie...
wyobraźcie sobie, oglądacie na żywo mecz i nagle na waszych oczach, wiele kilometrów stąd umiera człowiek...
bo powiem wam, że najgorszą śmiercią jaka może nas spotkać to jest śmierć w miejscu którym się kocha spędzać czas i podczas robienia czynności bez której nie wyobrażamy sobie życia... niestety czynność ta momentalnie odbiera nam ten najcenniejszy dar...
[size=9:0ad86522c5]a jeżeli chodzi o jakiekolwiek poznanie Arka - troszeczkę się mylisz, złotko ; p[/size:0ad86522c5]
a tak w ogóle, to ci piłkarze [size=7:0ad86522c5][czy też inni sportowcy][/size:0ad86522c5] co poumierali w miejscu pracy [size=7:0ad86522c5][że tak powiem][/size:0ad86522c5], na bank musieli się jakimś niewykrywalnym [size=7:0ad86522c5][za przeproszeniem][/size:0ad86522c5] gównem szprychować... bo to nie jest normalne, że dwudziestoparolatkowi [size=7:0ad86522c5][no rozumiem jakby takiemu facetowi po trzydziestce, czterdziestce][/size:0ad86522c5] ze zdrowiem jak dzwon, nagle przestaje bić serce. chociaż w sumie nie dziwię im się - niektórzy zawodnicy mają nawet po 3 mecze w tygodniu [np. 2 ligowe i 1 reprezentacji swojego kraju]. więc żeby wytrzymać 3x90 minut na boisku + treningi + podróże + wywiady - biorą ...
[size=9:0ad86522c5][u:0ad86522c5]EDIT:[/u:0ad86522c5]
już miałam wstawiać link z filmem ze ś.p. Mikim Feherem, ale stwierdziłam że się moderatorzy mogą przyczepić za treść na tym filmiku [w końcu nie każdy chce takie rzeczy oglądać...]. dla ciekawych - na gg lub pm.
eeeh zaczynam użalać się nad sobą, lepiej skończmy ten temat, bo się zaczynam rozkręcać xdd[/size:0ad86522c5]
-
drCoppelius
- Posty: 559
- Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm
drCoppelius, Polacy są przez wszystkim bardzo narzekającym narodem... ;)
To przecież oczywiste, że jeśli jakaś drużyna, czy sportowiec wygrywa to media zaczynają o nim mówić i więcej ludzi zaczyna się interesować jego losami - oglądają mecze, czy zawody, zaczynają poznawać reguły danego sportu i stają się takimi początkującymi "fachowcami". Z resztą to dotyczy nie tylko sportu... wystarczy, że jakiś polski filmowiec, czy pisarz wybije się, zaraz rośnie zainteresowanie nim samym i jego twórczością. I nie tylko w Polsce tak jest... ;) Powiedziałabym nawet, że za granicą bardziej się to nasila, bo oprócz zainteresowania ludzi rusza zazwyczaj wielka machina marketingowa.
Tak czy siak ja wolę takich sezonowych kibiców, niż pseudokibiców :(
To przecież oczywiste, że jeśli jakaś drużyna, czy sportowiec wygrywa to media zaczynają o nim mówić i więcej ludzi zaczyna się interesować jego losami - oglądają mecze, czy zawody, zaczynają poznawać reguły danego sportu i stają się takimi początkującymi "fachowcami". Z resztą to dotyczy nie tylko sportu... wystarczy, że jakiś polski filmowiec, czy pisarz wybije się, zaraz rośnie zainteresowanie nim samym i jego twórczością. I nie tylko w Polsce tak jest... ;) Powiedziałabym nawet, że za granicą bardziej się to nasila, bo oprócz zainteresowania ludzi rusza zazwyczaj wielka machina marketingowa.
Tak czy siak ja wolę takich sezonowych kibiców, niż pseudokibiców :(
[quote:ef3638f559="Nusia"]drCoppelius, Polacy są przez wszystkim bardzo narzekającym narodem... ;)[/quote:ef3638f559]
tak jak Anglicy flegmatyczni, Rosjanie kobinatorscy, Niemcy skąpi, Brazylijczycy radośni, a Holendrzy tolerancyjni... ;)
a co do stereotypów narodowościowych, coś mi się przypomniało :D Francuzi mają bowiem 'powiedzenie'... "Soûl comme un Polonais", co po polsku znaczy "Pijany jak Polak" ;) generalnie jest to francuski odpowiednik naszego "Pijany jak bela" :lol: widać że zachodnie społeczeństwo darzy nas respektem jeżeli chodzi o utrzymany w genach "mocny łeb" :mrgreen:
jednakże, wydaje mi się że większość społeczeństwa zachodniego czy południowego tak naprawde nie widziała nigdy takiego solidnie narąbanego Polaka ;) moja kumpela /zaznaczam: już dorosła/, będąc na wakacjach we Francji ze swoimi 2 kuzynami, wróciła raz z imprezy... jeden z chłopaków był zalany w trupa, drugi ledwo go niósł :lol: a Francuska gospodyni [która znała się z jej matką] u której byli na wakacjach, chciała dzwonić po pogotowie, bo myślała że jest chory :P
phi! też mi wielcy koneserzy alkoholu, ci Francuzi, którzy potrafią się lampką wina upić :twisted:
podobnoż na jakiejś duńskiej wódce widniał napis "dawka śmiertelna - 4,5 promila alkoholu we krwi! nie dotyczy Polaków i Rosjan". sporo w tym prawdy: Polskie rekordy alkoholowe to prawie gdzieś 15-16 promili. zaczynam się zastanawiać jaki jest rekord Rosjan... :lol: :twisted:
słyszałam też że Włosi są również oporni - u nich nie ma jakiegoś takiego prawa jak u nas, że po wypiciu nie można zasiadać za kółkiem... oni po prostu piją o każdej porze dnia, czy to przy śniadaniu, przy obiedzie, czy przy kolacji. mają po prostu TAK uodporniony łeb, że wino to oni już chyba mają krwiobiegu, a kilka kieliszków nie robi na nich większego wrażenia... :P
[size=9:ef3638f559]chyba offtop zaczyna się robić :twisted:[/size:ef3638f559]
[u:ef3638f559]edit:[/u:ef3638f559]
jeżeli picie alkoholu było dyscypliną sportową, Polska byłaby bez dwóch zdań w światowej czołówce :D
[quote:ef3638f559]Tak czy siak ja wolę takich sezonowych kibiców, niż pseudokibiców :([/quote:ef3638f559]
kibic sezonowy nie budzi takiej grozy jak pseudokibic... chociaż oba "gatunki" denerwują.
tak jak Anglicy flegmatyczni, Rosjanie kobinatorscy, Niemcy skąpi, Brazylijczycy radośni, a Holendrzy tolerancyjni... ;)
a co do stereotypów narodowościowych, coś mi się przypomniało :D Francuzi mają bowiem 'powiedzenie'... "Soûl comme un Polonais", co po polsku znaczy "Pijany jak Polak" ;) generalnie jest to francuski odpowiednik naszego "Pijany jak bela" :lol: widać że zachodnie społeczeństwo darzy nas respektem jeżeli chodzi o utrzymany w genach "mocny łeb" :mrgreen:
jednakże, wydaje mi się że większość społeczeństwa zachodniego czy południowego tak naprawde nie widziała nigdy takiego solidnie narąbanego Polaka ;) moja kumpela /zaznaczam: już dorosła/, będąc na wakacjach we Francji ze swoimi 2 kuzynami, wróciła raz z imprezy... jeden z chłopaków był zalany w trupa, drugi ledwo go niósł :lol: a Francuska gospodyni [która znała się z jej matką] u której byli na wakacjach, chciała dzwonić po pogotowie, bo myślała że jest chory :P
phi! też mi wielcy koneserzy alkoholu, ci Francuzi, którzy potrafią się lampką wina upić :twisted:
podobnoż na jakiejś duńskiej wódce widniał napis "dawka śmiertelna - 4,5 promila alkoholu we krwi! nie dotyczy Polaków i Rosjan". sporo w tym prawdy: Polskie rekordy alkoholowe to prawie gdzieś 15-16 promili. zaczynam się zastanawiać jaki jest rekord Rosjan... :lol: :twisted:
słyszałam też że Włosi są również oporni - u nich nie ma jakiegoś takiego prawa jak u nas, że po wypiciu nie można zasiadać za kółkiem... oni po prostu piją o każdej porze dnia, czy to przy śniadaniu, przy obiedzie, czy przy kolacji. mają po prostu TAK uodporniony łeb, że wino to oni już chyba mają krwiobiegu, a kilka kieliszków nie robi na nich większego wrażenia... :P
[size=9:ef3638f559]chyba offtop zaczyna się robić :twisted:[/size:ef3638f559]
[u:ef3638f559]edit:[/u:ef3638f559]
jeżeli picie alkoholu było dyscypliną sportową, Polska byłaby bez dwóch zdań w światowej czołówce :D
[quote:ef3638f559]Tak czy siak ja wolę takich sezonowych kibiców, niż pseudokibiców :([/quote:ef3638f559]
kibic sezonowy nie budzi takiej grozy jak pseudokibic... chociaż oba "gatunki" denerwują.
Princess, robisz offtop i to na temat alkoholu...!
A ja jestem dumna z naszych polskich kibiców, którzy tak radośnie i ciepło przywitali bohaterów! Bo cały czas do nocy na lotnisku...
Spotkanie na Placu Zamkowym, śniadanie z premieram.
[size=9:7c278d85ba]heh. śmiesznie wyglądał 2metrowy Gruszka z naszym niskim premierem. Ale dobił tekst "wasze osiagnięcia są osiągnięciami narodu" czy jakoś tak...ciekawe co powiedział by gdybyśmy przegrali "wasze porażki są waszymi porażkami"? XDD[/size:7c278d85ba]
A ja jestem dumna z naszych polskich kibiców, którzy tak radośnie i ciepło przywitali bohaterów! Bo cały czas do nocy na lotnisku...
Spotkanie na Placu Zamkowym, śniadanie z premieram.
[size=9:7c278d85ba]heh. śmiesznie wyglądał 2metrowy Gruszka z naszym niskim premierem. Ale dobił tekst "wasze osiagnięcia są osiągnięciami narodu" czy jakoś tak...ciekawe co powiedział by gdybyśmy przegrali "wasze porażki są waszymi porażkami"? XDD[/size:7c278d85ba]
[quote:cd14a88ed8="raisa"]Princess, robisz offtop i to na temat alkoholu...![/quote:cd14a88ed8]
no aż taki offtop nie robie, można drążyć ten temat włączając w to kwestię kibiców :P :P
[quote:cd14a88ed8]A ja jestem dumna z naszych polskich kibiców, którzy tak radośnie i ciepło przywitali bohaterów! Bo cały czas do nocy na lotnisku...[/quote:cd14a88ed8]
obsesyjny kibic nie zna ani odległości, ani godziny.... :twisted:
[quote:cd14a88ed8]heh. śmiesznie wyglądał 2metrowy Gruszka z naszym niskim premierem.[/quote:cd14a88ed8]
widziałam, widziałam - normalnie dysproporcja bardzo mała... :lol: od razu skojarzyło mi się to z jakimś Żwirkiem i Muchomorkiem :mrgreen:
no aż taki offtop nie robie, można drążyć ten temat włączając w to kwestię kibiców :P :P
[quote:cd14a88ed8]A ja jestem dumna z naszych polskich kibiców, którzy tak radośnie i ciepło przywitali bohaterów! Bo cały czas do nocy na lotnisku...[/quote:cd14a88ed8]
obsesyjny kibic nie zna ani odległości, ani godziny.... :twisted:
[quote:cd14a88ed8]heh. śmiesznie wyglądał 2metrowy Gruszka z naszym niskim premierem.[/quote:cd14a88ed8]
widziałam, widziałam - normalnie dysproporcja bardzo mała... :lol: od razu skojarzyło mi się to z jakimś Żwirkiem i Muchomorkiem :mrgreen:
No wiesz, trudno premiera nazwać takim kibicem sensu stricto... nie wypada mu powiedzieć dziennikarzom że nasi sportowcy są beznadziejni, ani też nie wszczynie bójki na stadionie :P :lol: :lol: Sezonowym kibicem też raczej nie jest, bo jak nasi odniosą jakiś sukces to ZAWSZE wita ich premier ;)
I tak najbardziej powaliła mnie swoją wiedzą pani prezydent stolycy, czyli Hanna Gronkiewicz-Waltz:
Dziennikarz: Ulubiony piłkarz Legii Warszawa?
Hanka: [po zastanowieniu] Hm... no myślę że jest to Ebi Smolarek :D [gwoli jasności: Ebi gra w niemieckiej lidze i nawet nie ma zamiaru grać w naszej :P chyba że za 10 lat :lol: chociaż sądząc po ostatnich konfliktach z zachodnią granicą, całkiem niewykluczone że trafi do nas po skończeniu się tego sezonu... ahh ten kobiecy instynkt :twisted:]
a tak w ogóle to moim ulubieńcem z Legii jest Bronowicki ;)
edit:
człowiek inteligentny umie wybrnąć z każdej sytuacji 8) na miejscu pani Gronkiewicz-Waltz [cóż za taneczne nazwisko! ;)] po prostu powiedziałabym coś w stylu "każdy jest indywidualnością, ale stanowią dobrą, zgraną drużynę - dlatego też nie mam ulubionego" :P :P *piękny umysł 8)*
I tak najbardziej powaliła mnie swoją wiedzą pani prezydent stolycy, czyli Hanna Gronkiewicz-Waltz:
Dziennikarz: Ulubiony piłkarz Legii Warszawa?
Hanka: [po zastanowieniu] Hm... no myślę że jest to Ebi Smolarek :D [gwoli jasności: Ebi gra w niemieckiej lidze i nawet nie ma zamiaru grać w naszej :P chyba że za 10 lat :lol: chociaż sądząc po ostatnich konfliktach z zachodnią granicą, całkiem niewykluczone że trafi do nas po skończeniu się tego sezonu... ahh ten kobiecy instynkt :twisted:]
a tak w ogóle to moim ulubieńcem z Legii jest Bronowicki ;)
edit:
człowiek inteligentny umie wybrnąć z każdej sytuacji 8) na miejscu pani Gronkiewicz-Waltz [cóż za taneczne nazwisko! ;)] po prostu powiedziałabym coś w stylu "każdy jest indywidualnością, ale stanowią dobrą, zgraną drużynę - dlatego też nie mam ulubionego" :P :P *piękny umysł 8)*