wiesz, ze jestes tancerzem, gdy...

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

gdy ciągle myślę o balecie.
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

To jest już to - no zboczenie ;) :)

Torin
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Torin! Przesadzileś! Przecież to całkiem normalne,że sie tak myśli, marzy i zacierają się granice pomiedzy sferą ducha a rzeczywistością przy wszelkiej twórczej pracy. A taką bywa taniec. Ja też,chociaz się za tancerza nie uważam czasem przeżywam coś podobnego.
Gdy wychodzą mi w takt muzyki trudne kroki na łyżwach a w pauzie lub w forte uda się skok z płynym wyjazdem, to jestem cały w skowronkach. A jeszcze jak się do mnie usmiechnie jakaś dziewczyna to na dodatek czuję przyjemne łechtanie mojej próżności.
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Przeca żartuję, przesadzam, ubarwiam a czasem nawet imputuję ;)
Ale i tak uważam, że dosłownie potraktowane
[quote:f66747cb68="Bajaderka"]gdy ciągle myślę o balecie.[/quote:f66747cb68]
jest ten tego no i owszem a jakże - nieeee nic nie mówię :)


Torin
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Oh, Father, Torin ma rację- to zboczenie, ale jak najbardziej pozytywne!
Przynajmniej dla mnie.
Być może inni uważają to jako przesadę:)
staace
Posty: 144
Rejestracja: czw sie 02, 2007 3:33 pm

Post autor: staace »

[quote:c4c38171b1="M."][quote:c4c38171b1="staace"]

...gdy stojąc na korytarzu podczas przerwy zaczynam tanczyć i przypominać sobie różne kroki

[/quote:c4c38171b1]

Lol, z drugiej strony,wiesz, że jesteś baleto-fanem gdy w ułamek sekundy wyłapujesz taką osobę na uczelni, widząc, że choć niby z kimś rozmawia to w głowie ma tylko jedno - zdradzają to niepeposkromione stopy próbujące bez przerwy tańczyć potajemnie :wink: ot taki miły widok mnie dziś spotkał na uczelni..[/quote:c4c38171b1]

Baaardzo długo mnie tu nie było bo miałam problemy z kompem i internetem ale jestem i nadrabiam zaległości. Wzracając do tematu to jest czasami denerwujące(gdy sie z kims rozmawia a ta osoba jakby chcialas cos zatanczyc albo cos cwiczyła) to znaczy dla innych osób aczkolwiek moi znajomi sa do tego przyzwyczajeni:):)

Staace
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Nieposkromnione stopy to drobiazg wobec machnięcia axla w sytuacji "cywilnej" i w towarzystwie nobliwym.
tos
Posty: 36
Rejestracja: wt gru 11, 2007 12:32 am

Post autor: tos »

[i:67e421f65e]wiesz, ze jestes tancerzem, gdy...[/i:67e421f65e]

[b:67e421f65e]gdy czujesz ze na parkiecie tanczysz wylacznie dla siebie, a muzyka jest tylko tlem do twojego tanca a nie na odwrot.[/b:67e421f65e]

a w moim przypadku:
[b:67e421f65e]gdy na parkiecie tańczysz wylacznie dla swojej partnerki, a muzyka jest wyłącznie tłem do tańca. [/b:67e421f65e]
tos. tancerz stylu L.A oraz NY

bobas w stylach:
nowoczesny, jazz, towarzyski
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Tańczenie wyłącznie dla partnerki jest trudną sztuką i nie dla każdego osiagalne. To mi się podoba Tosie.
tos
Posty: 36
Rejestracja: wt gru 11, 2007 12:32 am

Post autor: tos »

dzieki, czasami mam duzo przemyslen. ale to wlasnie wedlug mnie oznacza idealny taniec - taniec ktory staje sie calym tobą a nie tylko wyuczoną choreografią do taktu w muzyce.
ODPOWIEDZ