Filmy baletowe w Internecie (linki)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

[quote:73993ff580="Ewa J."] Stworzyć coś pod publiczkę, co przypadnie do smaku masom to tak naprawdę żaden wyczyn (dobrze, przyznaję, że akrobatyka na tym poziomie sama w sobie jest wyczynem, jednak nie to dokładnie mam teraz na myśli), ale tworzenie sztuki, prawdziwej - to dopiero kolosalne wyzwanie ;)[/quote:73993ff580]

Znam ten sposób rozumowania, jednak uważam, ze skoro tak bardzo cenisz Balet - klasyczny - to powinno cieszyć, ze w innych obszarach sztuki czy rozrywki - nie istotne jak zwał - wykorzystuje się formę baletu, to popularyzuje balet, zaciekawia jako forma sztuki ludzi, którzy nie interesowali się nią .

Wbrew temu co napisałaś, nie jest łatwo stworzyć coś co przypadnie do smaku masom w tej właśnie formie - "sztuki wysokiej".

A sam numer cyrkowy jest niesamowity i nie do powtórzenia przez większość tancerek.

W sumie filmik ciekawostka - a wybrzydznie i podpieranie tego jakąś teorią, szczególnym smakiem, wrażliwością...... to chyba wynik .... i tu mógłbym wymienić wiele określeń, ale nie chcę nikogo urazić, najłagodniej z tego zabrzmiałoby zapewne uleganie dogmatom i schematom.
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Miałam tego nie robić, ale dorzucę swoje trzy grosze.

[quote:2759eb0c4a="Father"]Ale jednoczesnie uwazam, że trzeba mieć naprawde duzo złej woli aby odmawiac im artyzmu i imputować przerost formy nad trescią. A jaka jest tresć? Przecież treść czyli libretto jest niesamowicie wzniosła i zawsze aktualna a zatem żadna forma nie jest w stanie ją przerosnąć. Nawet gdyby tancerze mieli skrzydła to i tak by tego nie dokonali. W tym wlaśnie objawia sie geniusz Czajkowskiego.
Widzę, że Joanna i Coreczka to skumały intuicyjnie a Ty Ewo dzielisz przysłowiowe zapałki na czworo :sad:[/quote:2759eb0c4a]
W tym momencie nie mogę zrozumieć, czemu Wy nie możecie zrozumieć, że nie każdy patrzy na cyrk czy akrobatykę, nawet najbardziej artystyczną, w kategorii sztuki porównywalnej z baletem.
Dodam, że ja sama postrzegam cały artyzm jako tło dla tej akrobatyki, podczas gdy w balecie jest to równorzędne z techniką, choreografią itp. Tak samo postrzegam gimnastykę artystyczną, łyżwiarstwo figurowe - które nawiasem mówiąc bardzo lubię, choć w zupełnie innych kategoriach niż balet.

[quote:2759eb0c4a="jaromir"]Znam ten sposób rozumowania, jednak uważam, ze skoro tak bardzo cenisz Balet - klasyczny - to powinno cieszyć, ze w innych obszarach sztuki czy rozrywki - nie istotne jak zwał - wykorzystuje się formę baletu, to popularyzuje balet, zaciekawia jako forma sztuki ludzi, którzy nie interesowali się nią . [/quote:2759eb0c4a]
Tylko popularyzacja niektórych dziedzin sztuki wiąże się jednocześnie z zaniżeniem poziomu, bądź koncentracją na innych walorach, a sądzę, że osoby, które naprawdę cenią balet klasyczny, niekoniecznie muszą się z tego cieszyć.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:9dfcff2d04="Blanche"]ylko popularyzacja niektórych dziedzin sztuki wiąże się jednocześnie z zaniżeniem poziomu, bądź koncentracją na innych walorach, [/quote:9dfcff2d04]
No i co z tego złego wynika? Przecież chodzi o to aby rozpowszechniać "pod strzechy".
W spornym chińskim przypadku akurat to nie wystapiło.
[quote:9dfcff2d04="Blanche"]W tym momencie nie mogę zrozumieć, czemu Wy nie możecie zrozumieć, że nie każdy patrzy na cyrk czy akrobatykę, nawet najbardziej artystyczną, w kategorii sztuki porównywalnej z baletem.[/quote:9dfcff2d04]
I tego nie zrozumiesz. Ponieważ upierasz się z uporem godnym maniaka iż elementy akrobatyczne zaburzają percepcję artyzmu w balecie. 8)
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

[b:d137abcdcd]x[/b:d137abcdcd]
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Chyba ten list napisałeś z komórki ale to nie umniejsza faktu celnosci Twoich spostrzeżeń. :)
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Blanche wyjaśniła wszystko bardzo dokładnie, więc nie widzę sensu powtarzania jej słów, bo nie ma w zasadzie czego dodawać ;)
Może tylko tyle:
[quote:37c91e31fe="Father"][quote:37c91e31fe="Blanche"]ylko popularyzacja niektórych dziedzin sztuki wiąże się jednocześnie z zaniżeniem poziomu, bądź koncentracją na innych walorach, [/quote:37c91e31fe]
No i co z tego złego wynika? Przecież chodzi o to aby rozpowszechniać "pod strzechy".
W spornym chińskim przypadku akurat to nie wystapiło.[/quote:37c91e31fe]
I to jest odpowiedź na pytanie jaromira, dlaczego miłośnicy i znawcy baletu nie mają najmniejszych powodów cieszyć się z takiej oto popularyzacji. Father, pytasz co jest złego w obniżaniu jakości? To posłużę się zwyczajnym przykładem. Mi na przykład nie jest wszystko jedno, czy chodzę w ładnym, dobrze leżącym swetrze, czy w pozaciąganym, brzydkim. Nie jest mi tak samo obojętny dokładnie jego krój, kolor, wręcz przeciwnie, jestem zwolenniczką jakościowych rzeczy i lubię na przykład bardzo ubrania sprowadzane z Austrii. To samo odnośnie innych części garderoby: nie kupuję nigdy czegoś, co nie podoba mi się idealnie, jakiejkolwiek spódnicy, sukienki, butów etc. Tak samo nie kupię sobie spektaklu baletowego/ filmu/ płyty z muzyką etc. które nie spełniają moich oczekiwań.
A rozpowszechnianie się czegoś wcale nie zawsze jest zjawiskiem pozytywnym, ponieważ tak jak Blanche zauważyła niezwykle trafnie, wiąże się to zazwyczaj z obniżeniem jakości. Kultura masowa - co z tego, że ma ogromnie szerokie spektrum dotarcia do odbiorcy, skoro nie ma w niej nic, co by mnie interesowało. Kultura wysoka jest o wiele trudniej dostępna, ale za to oferuje swoim odbiorcom o wiele więcej. Przeniesienie czegoś z jednej płaszczyzny na drugą czasem ma pozytywne skutki, a czasem kończy się jak widać na powyższym przykładzie. Ja to bez ogródek i otwarcie nazywam kiczem.
Akrobatyka akrobatyką - bardzo proszę, niech przedstawiają sobie, co chcą, w jakiejkolwiek formie, niech nawiązują do baletów czy też nie, ale na Boga - nikt nigdy mnie nie zmusi, żebym uznała to za sztukę. Jak chcecie możecie uznać mnie za buntowniczkę, która już za młodu jest na złej drodze i w dodatku ma klapki na oczach, bo nie potrafi docenić prawdziwej sztuki, możecie pisać, co chcecie, ale gwarantuję wam, że nic i nigdy mnie do tego nie przekona, ponieważ w tej materii jestem już ukształtowana na tyle, że mam własny gust i zdanie. Co zresztą nie ukrywam - bardzo mnie cieszy.

[quote:37c91e31fe="Father"][quote:37c91e31fe="Ewa J."]Dla mnie cyrk i balet to dwie zupełnie różne rzeczy, a ich łączenie jest wręcz niesmaczne,[/quote:37c91e31fe]
Ewo tym cytatem sugerujesz iż Chinczycy to wlaśnie uczynili. Ja juz napisalem,że można w pewnym momencie sie tego dopatrzyć. Ale jednoczesnie uwazam, że trzeba mieć naprawde duzo złej woli aby odmawiac im artyzmu i imputować przerost formy nad trescią. A jaka jest tresć? Przecież treść czyli libretto jest niesamowicie wzniosła i zawsze aktualna a zatem żadna forma nie jest w stanie ją przerosnąć. Nawet gdyby tancerze mieli skrzydła to i tak by tego nie dokonali. W tym wlaśnie objawia sie geniusz Czajkowskiego.
Widzę, że Joanna i Coreczka to skumały intuicyjnie a Ty Ewo dzielisz przysłowiowe zapałki na czworo :sad:[/quote:37c91e31fe]
A więc dobrze, wedle Twojej koncepcji, niech będzie, mam ogromnie dużo złej woli i mogę mieć jej w tym wypadku tylko coraz więcej, nigdy mniej. Poza tym brawo, to dokładnie zasugerowałam.
Dobrze, ja też w przyszłości stworzę niezwykle wzniosłe libretto, albo - w sumie po co. Wykorzystam już to, które jest do "Jeziora.." i muzykę Czajkowskiego właśnie. Czy ktoś z was ma wątpliwości, że to będzie niezwykłe i wiekopomne dzieło? Ponieważ skoro z zasady jeśli libretto jest wzniosłe, to z choreografią nie może być inaczej, mogę być prawie pewna, że w przyszłości zostanę sławnym choreografem. Tak, to będzie zapewne bardzo wzniosłe..
Chociaż.. sama już zaczynam mieć wątpliwości. Ale tak czy inaczej, z tej koncepcji wynika dość jasno, że dysponując wzniosłym librettem i muzyką w zasadzie każdy może stworzyć dzieło sztuki. To może autor tej teorii zacząłby od udowodnienia jej na własnym przykładzie? ;) W porządku, przygryzam już swój smoczy język i przestaję ironizować, co miałam do powiedzenia, powiedziałam. To nawet całkiem niezła zabawa.
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

[b:66b1356490]x[/b:66b1356490]
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

krótko rzecz ujmując dla wielu z nas Balet klasyczny to SACRUM i chinski cyrk panstwowy w swoim programie dokonał profanacji, więc dyskusja czy akrobatka, baletnica wykonala to tak czy siak jest zupełnie nieistotna.
Powinni dać inną oprawę do piruetu na głowie - czysta akrobacja, ale element z płynnie symulującymi ruch skrzydel nogami bez łabędzi wiele by stracił ...
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

[quote:9739e6fa90="Father"][quote:9739e6fa90="Blanche"]tylko popularyzacja niektórych dziedzin sztuki wiąże się jednocześnie z zaniżeniem poziomu, bądź koncentracją na innych walorach, [/quote:9739e6fa90]
No i co z tego złego wynika? Przecież chodzi o to aby rozpowszechniać "pod strzechy".[/quote:9739e6fa90]
Pytasz, co złego wynika z zaniżeniem poziomu? To już samo w sobie jest odpowiedzią. Zaniżenie poziomu samo w sobie ma negatywny wydźwięk.

[quote:9739e6fa90="Father"]I tego nie zrozumiesz. Ponieważ upierasz się z uporem godnym maniaka iż elementy akrobatyczne zaburzają percepcję artyzmu w balecie. 8) [/quote:9739e6fa90]
Jak dla mnie zaburzają, bo nie chciałabym oglądać baletu (podkreślam - baletu, bo w tym momencie nie mówię o chińskim cyrku, co o [u:9739e6fa90]włączeniu podobnej akrobatyki do baletu[/u:9739e6fa90]), gdzie ekscytujący jest piruet na głowie partnera czy arabeska na jego ramieniu, ale taki, gdzie ten ruch wyraża coś więcej. A dziś miałam świetny tego przykład, gdy oglądając krótki reportaż o Jeziorze z Ulianą Lopatkiną dostałam gęsiej skórki widząc fragment jej białego adagio. I nie miało to związku z jej ponadszpagatami czy nadzwyczajną równowagą, co ma miejsce w chińskim cyrku.

[quote:9739e6fa90="jurecq"]w tym wystepie powstala pewna nowa jakosc i ja sie powinno oceniac, ale nie w kontekscie czy klasyka moze/powinna 'przyjac' do kanonu akrobatyke.[/quote:9739e6fa90]
Całkowicie się z tym zgadzam i to cały czas mam na myśli. I nie wiem, czemu Father z Tobą się zgadza, a ze mną nie :) (nie mówiąc już o tym, że sam zasugerował owe przyjęcie elementów akrobatyki do baletu).
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:f0391b22e2="Blanche"] I nie wiem, czemu Father z Tobą się zgadza, a ze mną nie[/quote:f0391b22e2]
Bo Jurecq wskazal iście salomonowe wyjscie z tego impasu i jeśli Ty to akceptujesz to ja jestem gotowy pójść na kompromis :)
Czas pokaże czy elementy akrobatyki wejdą do klasyki. Coś wejść musi jak nie akrobatyka to co? :?:
[quote:f0391b22e2="Ewa J."]Ale tak czy inaczej, z tej koncepcji wynika dość jasno, że dysponując wzniosłym librettem i muzyką w zasadzie każdy może stworzyć dzieło sztuki. [/quote:f0391b22e2]
Bzdura! Nic takiego nie sugerowałem. Skąd to sie zalęgło w Twojej głowie? Masz wybitne zdolności do nadimpretacji :o
ODPOWIEDZ