oczywiście, to zależy od wzrostu, od tego czy masz ciężkie kości i od masy mięśniowej, ponieważ mięśnie ważą więcej niż tłuszcz a ładnie kształtują sylwetkę, wtedy waga jest większa ale się dobrze wygląda.
Oglądalam w pewnym filmie baletowym ze tancerka nie zależnie od wzrostu powinna ważyć DO 55 kg, powinna mieć maly biust, oraz najlepiej jagby miala do 170cm.
Malo kto ma takie piękne proporcje! ;)
Ja się ostatnio martwiłam że do sb trzeba odjąć od wzrostu 120 ale jak się zapytałam w baletówce to mi pani grzecznie odpowiedziała że jeżeli trzeba to na rekrutacji komisja mówi . :)
Jak ja bym odjela 120cm od mojego wzrostu, to musialabym wazyc 30kg! :) A co mowic o nastolatkach? Ja w wieku 14 lat mialam jakies 130-135cm (mala jestem, no! :D ), wiec to by byla tragedia! ;)
teoria odejmowania 120 od wzrostu w moim przypadku się sprawdza. mam 170, minus 120 wychodzi 50 kg i tyle ważę i chyba jest ok. myślę, że to sprawdza się tylko kiedy już przestaje się rosnąć i ma się ustablilizowaną wagę ciała.
ja mam teraz 155-158cm :D Ale moja rodzina do najwyższych nie należy :D A do tego jestesm grubokoścista, więc to odejmowanie 120 od wzrostu absolutnie u mnie by nie wyszło. Na szczęście juz nic nie muszę w tym wieku ;)
A ja mam 3 tygodnie do egzaminu i muszę schudnąć... Po chorobie przytyłam i nie umiem schudnąć. Moja pani z klasyki mówi że 'wyglądasz jak.... nie będę tego komentować, bo to nie moja sprawa'. Stoję na środkowym drążku wraz z moimi szczupłymi koleżankami i wyglądam przy nich jak jakiś kartofel, słoń, klops.... Nie chce tak jak w zeszłym roku dostać 3 za to jak wyglądam.... :(