Coś więcej?
I akt w fajnej, cięzkiej scenografii prezentującej angielski podniszczony ale bogaty (moze kiedyś) dom. Tradycja z odrobina sylizacji. Aha, po odsłonięciu kurtyny malowana kurtyna-kotara (tak jak było i w Córce źle strzeżonej) prezentujaca gigantyczny kominek na którym stoją namalowane portreciki "przodków" - Prokofiewa i Ashtona, stosownie podpisane.
I akt o w głowniej mierze popis "złych sióstr" czyli Petroneli i Urszuli. Basałajew i Perez byli kapitalni, obaj w dobrym guście, bez nadmiernego przerysowania co trudne do wyważenia w tak farsowych rolach. Nie potrzebne były tylko przyprawiane nosy w stylu angielskich komików - sami panowie w perulach, keckach i pantalonach byli wystarczajaco komiczni i bez watpienia mogli uchodzić za "brzydkie siostry"
Jak pisałam - brzydkie, a przede wszystkim niepasujace do całości stroje 4 pór roku, do tego sielskie kostiumy dzieci-alegorii które im towrzyszyły ale zbyt chyba brytyjskie w wyrazie, a same dzieci stały przy swoich "wróżkach" bez sensu i wdzieku. Wykonania wszytskich wariacji dobre i odpowiednio dobrane pod względem temperamentu: Pietyra jako wiosna była wesoła i energiczna, Kipchidze jako Lato dostojna i opanowana, ładnie pokazywała "zmęczenie i rozleniwienie", Fernandez jako Jesień rozbuchana, szybka, rozrzucajaca liście - bardzo mi sie podobała, równiez wizualnie, Ciechowicz jako zima - chłodna i spokojna, mrozaca krew w żyłach, moze nieco zbyt schematyczna w ruchach.
akt II antastyczny malowany pałac, kolorowi i niezbyt liczni dworzanie i dwórki w stylowych kostiumach (peruczki, pióra). Błazen-Paweł Koncewoj - moim zdaniem świetny, choc jakby nieco "zmęczony"? Potrafi dac z siebie wecej ale to partia mordercza - niemal same skoki i w dodatku nie zawsze doceniane przez publicznosc bo "on skacze a wokól tancza inni". Myslę, ze jeszcze do dopracowania od strony aktorskiej bo mógły być bardziej zauważalny i być bardziej "wodzirejem" balu, tak zresztą jest to pomyslane. Brytyjska groteska - postaci Napoleona i Welingtona jako partnerów balowych złych sióstr moze nie dośc czytelna dla polskiej publicznosci ale zabawna i dobrze zrealizowana. Siostry na balu kapitalne nie tylko w "duecie z pomarańczami". Wejście Kopciuszka oszałamiajace (kareta zaprzezona w myszy ujęła moje dziecięce serce). Książę (Maks) i Kopciuszek - urzekajacy, rewelacyjne wariacje, wdzięk i urok, co tu dodawać.
Akt. III Popis wszystkich głównych postaci - sióstr w scenie mierzenia pantofelka, ksiecia i Kopciuszka w nastrojowym adagio na koniec. No i efekt koncowy - przejście z mrocznego domu do pieknego ale pogrąznego w mroku ogrodu, który w finale rozświetla się kolorami a na zakochanych pada złoty deszcz - bajkowy efekt.