Kolor baletek
Podzielam zdanie Larandy... Paranoja, czarne czy białe baletki... I w ogóle troczki... Po co do baletek troczki?... Do baletek według mnie powinno się używać gumek. Tak, żeby ładnie baletki przylegały do podbicia i ogólnie stopy... I jak słyszę, że troczki w baletkach są tylko po to, by przyzwyczaić się do nich i żeby nauczyć się poprawnie wiązać to (hahaha) wybaczcie, ale oczy mi łzawią ze śmiechu xD - to tak odnośnie estetyki. Ale kto co lubi - bo długim treningu, troczki się w końcu luzują, rozwiązują i trzeba je poprawiać.
biały strój - białe baletki
czarny strój - czarne baletki
Po co przypisujecie kolor baletek do rajstop? xD Rozumiem, jak ma się rajstopy koloru czerwonego - wtedy sie kombinuje.
biały strój - białe baletki
czarny strój - czarne baletki
Po co przypisujecie kolor baletek do rajstop? xD Rozumiem, jak ma się rajstopy koloru czerwonego - wtedy sie kombinuje.
to w dużej mierze zależy od nauczyciela, czy ma się troczki, czy gumki. są zajęcia, gdzie nauczyciel w nosie ma czy masz gumki, czy, troczki, czy nic nie masz, albo czy ćwiczysz w skarpetkach. ale w niektórych miejscach troczki są po prostu wymagane, więc to nie jest jakieś "widzimisię" uczniów, tylko po prostu wymóg szkoły. powód - estetyka.
Ja jakoś mam troczki przy baletkach i żyję, a nawet więcej, powiem, że mi z tym dobrze.
Moja nauczycielka woli z troczkami więc mam z troczkami, poza tym moim zdaniem ładniej wyglądają troczki niż gumki i wcale się nie dziwię, że nauczyciele czasami wymagają troczków. Nie wiem, czemu Tobie, Katia "oczy łzawią ze śmiechu". Poza tym - balet to nie sport i nie chodzi się na "długie treningi". Wybacz, ale mnie bardzo razi jak ktoś to traktuje w takiej kategorii.
Moja nauczycielka woli z troczkami więc mam z troczkami, poza tym moim zdaniem ładniej wyglądają troczki niż gumki i wcale się nie dziwię, że nauczyciele czasami wymagają troczków. Nie wiem, czemu Tobie, Katia "oczy łzawią ze śmiechu". Poza tym - balet to nie sport i nie chodzi się na "długie treningi". Wybacz, ale mnie bardzo razi jak ktoś to traktuje w takiej kategorii.
popieram Lorenzo,
preferencje preferencjami, ale balet to wyjątkowa sztuka, która wymaga pewnej postawy. i elementem tej postawy jest ubiór - nazwijmy to mundurkiem, z braku lepszego określenia. jak przychodzi się ćwiczyć na sale, gdzie wszyscy mają jednakowy (mniej lub więcej) strój, np. białe baletki z troczkami, białe rajstopy i czarny kostium na ramiączkach, przyjemniej się ćwiczy. jest całkiem inna atmosfera, moim zdaniem sprzyjająca. a nie pstrokate, siakie i owakie. jedna ma czarne baletki z gumkami, druga ma spodnie do kostek, a trzecia 5 swetrów, bo jej zimno. przez lata ćwiczeń i dyscypliny "schludny" strój po pewnym czasie wydaje się rzeczą całkiem naturalną i osobiście uwielbiam ten element lekcji tańca klasycznego.
preferencje preferencjami, ale balet to wyjątkowa sztuka, która wymaga pewnej postawy. i elementem tej postawy jest ubiór - nazwijmy to mundurkiem, z braku lepszego określenia. jak przychodzi się ćwiczyć na sale, gdzie wszyscy mają jednakowy (mniej lub więcej) strój, np. białe baletki z troczkami, białe rajstopy i czarny kostium na ramiączkach, przyjemniej się ćwiczy. jest całkiem inna atmosfera, moim zdaniem sprzyjająca. a nie pstrokate, siakie i owakie. jedna ma czarne baletki z gumkami, druga ma spodnie do kostek, a trzecia 5 swetrów, bo jej zimno. przez lata ćwiczeń i dyscypliny "schludny" strój po pewnym czasie wydaje się rzeczą całkiem naturalną i osobiście uwielbiam ten element lekcji tańca klasycznego.