moze nie palil zbyt czesto, a dobrze mu idzie, bo juz tego nie robi...
tez mi sie wydaje ze tego powinno sie wstydzic, ale dzisiaj to jest tak:
-zapalisz?
-nie, nie pale
-hahahhaaha, tchorz
-no dobra, dawaj
i tak sie wchodzi w nalod...
zenujace...
:|
wiem bo w mojej klasie jest duzo osob palacych i narkomani...
i podniecaja sie tym na kazdej przerwie ze sa tacy FAAAJNI bo pala pija i biora...
no comment.
No, no i teraz muszę się przyznać... Próbowałam palić pod presją znajomych. Ale na szczęście zostałam przyłapana i zmuszona do rzucenia. I bardzo się z tego cieszę...
alkohol to jest nawet pozyteczny...
dodaje sie go do ciasta...
i rozgrzewa np gdybys zamarzla ale nie do konca to by ci alkohol podali zeby cie rozgrzal...
np na filmach tak widzialam
i slyszalam z roznych zrodel ;)
takim ludziom powinno sie pomoc
nawet jesli ma to znaczyc ze zadzwoni sie na policje i oni zabiora ich do izby wytrzezwien a potem do przytulka.
lepsze to niz noce na klatce prawda?
ale skonczmy juz z tym offtopikiem