Kolczyki a balet ?
Ja też zgadzam się z gonią. Ostatnio moja wychowawczyni (tancerka z 30letnim stażem) powiedziała, że trzeba szanować i doceniać swój występ niezależnie od tego czy się tańczy na ulicy (często to się zdaża) czy też w teatrze wielkim. Bardzo mądre słowa.
Ja sądzę, że kolczyki to oznaka ignorowania tego spektaklu i poprostu przekaz do widza "ja to wszystko olewam".
Ja sądzę, że kolczyki to oznaka ignorowania tego spektaklu i poprostu przekaz do widza "ja to wszystko olewam".
-
GwiazdkaNadia
- Posty: 293
- Rejestracja: pn sty 21, 2008 7:11 pm
[quote:b44b10c564="GwiazdkaNadia"]Sztyfty... Dobra, na jakieś występy nie najwyższej rangi, tancerka Bolshoi na premierę by sztyftów nawet nie włożyła.[/quote:b44b10c564]
No nie wiem... Bo np. dlugie tipsy im jakos nie przeszkadzaja... (drobny offtop)
Co do kolczykow - przeszkadzac nie przeszkadzaja, nawet wiszace (jak ktos na probach nie zdejmuje to mu nie przeszkadzaja w ruchu), ale po prostu na scene zwykle nie wypada...
No nie wiem... Bo np. dlugie tipsy im jakos nie przeszkadzaja... (drobny offtop)
Co do kolczykow - przeszkadzac nie przeszkadzaja, nawet wiszace (jak ktos na probach nie zdejmuje to mu nie przeszkadzaja w ruchu), ale po prostu na scene zwykle nie wypada...
-
~ balerinka ~
- Posty: 519
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am
Ja zgadzam się z Bajaderką w pewnym sensie, bo nie jestem pewna, czy dobre jest wchodzenie na salę nawet w malutkich kolczykach, bo przecież można o coś zachaczyć (wiem, że przy małych kolczykach jest bardzo małe prawdopodobieństwo, ale jednak jest) i rozerwać sobie ucho. Duże są tym bardziej niebezbieczne.
Co do występów, my zawsze mamy układane przez nauczycielki (nie tak jak w większości szkół wariacje) więc kolczyki (i wszelką biżuterię) zawsze musimy zdejmować. Owszem czasem zdarzają sie wariacje/balety w których biżuteria jest niezbęnym elementem, wtedy oczywiście nie jestem przeciwna;)
Co do występów, my zawsze mamy układane przez nauczycielki (nie tak jak w większości szkół wariacje) więc kolczyki (i wszelką biżuterię) zawsze musimy zdejmować. Owszem czasem zdarzają sie wariacje/balety w których biżuteria jest niezbęnym elementem, wtedy oczywiście nie jestem przeciwna;)