Strona 2 z 3

: wt lut 28, 2012 9:36 pm
autor: Ali
[quote0c="Sagittaire"]mrgreen...[/quote0c]
A cóż to takiego Sagittaire?

: wt lut 28, 2012 10:21 pm
autor: venus-in-furs
[quote0d="Ali"][quote0d="Sagittaire"]mrgreen...[/quote0d]
A cóż to takiego Sagittaire?[/quote0d]

To: :mrgreen:

: wt lut 28, 2012 10:54 pm
autor: Ali
Miło, że znów tu jesteś Venus, bo widziałem Cię już szusującą po austriackich górach. Ale Ty pewnie nie masz zielonego pojęcia kto to Krystyna Mazurówna i szczerze mówiąc niewiele tracisz...

: śr lut 29, 2012 7:32 am
autor: Sagittaire
W niedzielę na chwilę włączyłam TV (raz na mc mi się zdarza) i mój słuch wyłapał z reklamy programu "Krystyna Mazurówna - najlepsza polska tancerka XX wieku" i się zdenerwowałam.
Cały czas uważam, że to jury przez Mazurównę jest dla mnie lepsze niż z YCD i że zawsze lepsza Mazurówna niż Liszowska, ale robienie z dobrej, ale nie wybitnej tancerki największej polskiej gwiazdy jest nieuczciwe. Jak to mówiono w PRL-u TV winna spełniać funkcję edukacyjną i faktycznie ją spełnia - nauczy tysiące ludzi, że Mazurówna to najlepsze, co wyszło z Polski. To nieuczciwe w stosunku do wielu tancerzy o mile świetlne lepszych, z większym dorobkiem artystycznym i prawdziwymi sukcesami.

: śr lut 29, 2012 8:59 am
autor: Ali
[quote0f="Sagittaire"]"Krystyna Mazurówna - najlepsza polska tancerka XX wieku"[/quote0f]
Sama więc widzisz - wyjątkowa tupeciara. I to hasło w wikipedii i ta reklama są tego dowodem. Bo nawet przy założeniu, że p. Mazurówna sama tego nie wymyśla, to jednak zwykła uczciwość nakazywałaby jej reagować na takie bzdury.

A przy okazji: widzę, że w wikipedii już ktoś wyeliminował tę jej solistyczną jakoby pozycję w Operze Warszawskiej (zostawiając nazwę Teatru Wielkiego, którego wówczas nie było) i informację o pracy w Balecie XX Wieku, gdzie nigdy nie jej nie było. Słowem, jej mitomania częściowo została już przez nas poskromiona. Ale inne kłamstewka ciągle tam jeszcze pozostają.

: śr lut 29, 2012 9:45 am
autor: Sagittaire
Widzę, że nie masz Ali takiego "nabożeństwa" do Mazurówny jak do tancerzy PBN-u :wink:
Ciężko mi osobiście oceniać, bo spece od promocji w Polsacie być może wywarli wpływ na to, żeby tworzyć taki obraz. W interesie Polsatu jest to, zeby ludzie myśleli, ze zwerbowano jakąś super gwiazdę, a o prawdę w TV nikt nie dba. Sama Mazuróna, jak udzielała wywiadów, to o sobie nie kłamała (przynajmniej ja się z tym nie spotkałam).

: śr lut 29, 2012 4:10 pm
autor: Ali
[quoted3="Sagittaire"]Widzę, że nie masz Ali takiego "nabożeństwa" do Mazurówny jak do tancerzy PBN-u[/quoted3]
Oj tak, "nabożeństwa" do niej nie mam, choć rzeczywiście "barwna" była - głównie życiowo, a jest nadal wizualnie jak żadna z dających się pamiętać balerin naszych. Ale żeby robić z niej "gwiazdę", to już wielka przesada - poważne nadużycie ze strony tych, którzy tego próbują. No, chyba że myślą o kategorii tancerek estradowo-rewiowych, z serii od Halamy po Potocką i różne inne. Gdzież jej bowiem do wielkiej Olgi Sawickiej i innych z jej pokolenia, a potem m.in. do Heleny Strzelbickiej, Ewy Głowackiej, Barbary Rajskiej, Anny Białeckiej, Anny Grabki (prawdziwa kariera w Balecie Hamburskim!), Elżbiety Więch, Elżbiety Kwiatkowskiej, Izabeli Milewskiej, Karoliny Jupowicz, Dominiki Krysztoforskiej, Magdaleny Ciechowicz i innych solistek dzisiejszego PBN-u, które rosną już za plecami tych ostatnich. Do nich (płci obojga zresztą) istotnie mam wielkie "nabożeństwo", choć nie bez rozmaitych zastrzeżeń. Boć to nasze dobro narodowe (nawet jeśli z pochodzenia zagraniczne), które my właśnie i tu właśnie powinniśmy cenić, chronić i pielęgnować. Tak myślę.

: pt mar 02, 2012 11:59 pm
autor: Ali
[quotefc="Sagittaire"]...mój słuch wyłapał z reklamy programu "Krystyna Mazurówna - najlepsza polska tancerka XX wieku" i się zdenerwowałam[/quotefc]
Nie wierzyłem, więc zerknąłem w to pożałowania godne show. Miałaś rację, więcej - bo dowiedziałem się z Polsatu, że to "najlepsza polska tancerka i choreografka XX wieku". Żałosna nieodpowiedzialność, wiadomość mniej więcej takiej samej wartości i wiarygodności, jaką byłaby taka np., że Polsat jest najlepszą telewizją świata. Rzeczywiście, aby coś takiego głosić, trzeba mieć tupet i pewnie wiarę w to, "że ciemny naród wszystko kupi". To do Polsatu bardzo podobne.

A jak było z tą jurorką? Przemilczę z szacunku (czy może tolerancji raczej) dla płci i wieku...

: sob mar 03, 2012 3:12 pm
autor: venus-in-furs
Również rzuciłam okiem i moje podstawowe wrażenie jest takie, że reszta tego pożałowania godnego jury słucha jej jak bogini i zmienia swoje wypowiadane wielce napompowanym tonem decyzje dowiedziawszy się, że p. Mazurówna ma zdanie odmienne od ich zdania. Ale ja mam mocne nerwy, zamierzam oglądać dalej ;]

: sob mar 03, 2012 9:47 pm
autor: Sagittaire
A to już jest w TV? Przegapiłam. A jak tancerze? A że słuchają - no cóż, jak jury się nie zna, to nie jest w stanie bronic swojego zdania, o ile takowe mają