Problem zdrowotny a taniec
Dziękuję za odpowiedzi, nie pocieszyłyście mnie :( Na razie ćwiczę powoli, na tyle ile mogę, nie chcę całkowicie 'zastygnąć' :P Kiedy odczuwam ból to przerywam, nie chce właśnie sobie go zepsuć na lata.
Maści nic nie dają? Ja stosuję ketonal, nie wiele pomaga i chyba zmienię go na Ben-gaya, ku rozpaczy moich domowników :P hymm, może ktoś wie co może przyspieszyć gojenie, jakaś maść lub tabletki..
Maści nic nie dają? Ja stosuję ketonal, nie wiele pomaga i chyba zmienię go na Ben-gaya, ku rozpaczy moich domowników :P hymm, może ktoś wie co może przyspieszyć gojenie, jakaś maść lub tabletki..
Ben-gay to już w ogóle na innego typu kontuzje jest i kompletnie nic Ci nie da, nie wiem jak bardzo masz nadwyrężone to ścięgno, ale myślę, że z porządną rozgrzewką i powoli możesz z tą nogą coś robić, mnie jak np. bolało ścięgno udowe pod pośladkiem, to nikt mnie nie zwalniał z ćwiczeń, a jedynie musiałam oszczędzać tę nogę i wykonywać ćwiczenia na tyle, ile ból mi pozwalał. W końcu jakoś samo przechodziło :wink: .
Przede wszystkim cierpliwości i nic na siłę, to musi samo minąć, a minie na pewno.;)
Przede wszystkim cierpliwości i nic na siłę, to musi samo minąć, a minie na pewno.;)
skąd wiesz że nie możesz robić mostków i innych takich rzeczy? ale mam ją no dużą, do tego mam skrzywiony odcinek krzyżowy. nie wiem jaką ty masz, ale mnie nawet lekarz sportowy zalecał by robić jak to tutaj ludzie nazywają "foczki" i inne tego typu ćwiczenia oraz zalecał bym robiła ćwiczenia rozciągające pachwiny [takim ćwiczeniem jest... nie wiem jak to wytłumaczyć... przednia noga pod kątem prostym oparta na stopie, druga opiera się kolanem trochę coś jak takiego po przekręceniu zdjęcia http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT6CbqeOD0vchLgECExr8XvBKLaXCD9KURA8EOfbpSKvlgF6NqD]
pic takich ćwiczeń polega na tym by wzmacniać te plecy właśnie tymi ćwiczeniami [foczki etc], a rozciąganiem rozpracować przykurczone ścięgna w niektórych odcinkach.
ja tak z własnych doświadczeń polecam wieszanie się na drążku zamontowanym pod sufitem - łapiesz się dłońmi i wisisz ;] jak cyrkowcy... Michael Jordan jak był karakanem wśród koszykarzy tak robił na trzepaku by "się wydłużyć"... ja przede wszystkim wieszam się by też się wydłużyć [a co za tym idzie - zwiększyć przestrzenie miedzy dyskami w kręgosłupie = wyższy wzrost, bo ja jestem niska ze względu na plecy właśnie...]. poza tym na takim drążku możesz ćwiczyć wszystkie partie mięśni - przede wszystkim korpusu [brzuch, plecy, właściwie całe ręce wraz z dłońmi], ale nóg też. dodam jeszcze że można nogi rozciągać na takowym drążku... dłonie bolą z początku ale można się przyzwyczaić
i powiem wam pomaga to - plecy mam teraz lepsze [nawet lekka skolioza związana z noszeniem torby na prawym ramieniu mi się zlikwidowała], mniej bolą, a nawet problemy z ramieniem jakie miałam po wycięciu węzłów chłonnych przeszły.
a no i jak będziesz już wisieć to na bank będzie cię w odcinku lędźwiowym ciągnąć ale o to chodzi... spróbuj wtedy trochę poruszać biodrami - ja słyszę wtedy charakterystyczny łup w plecach i fajne uczucie odblokowania xD
pic takich ćwiczeń polega na tym by wzmacniać te plecy właśnie tymi ćwiczeniami [foczki etc], a rozciąganiem rozpracować przykurczone ścięgna w niektórych odcinkach.
ja tak z własnych doświadczeń polecam wieszanie się na drążku zamontowanym pod sufitem - łapiesz się dłońmi i wisisz ;] jak cyrkowcy... Michael Jordan jak był karakanem wśród koszykarzy tak robił na trzepaku by "się wydłużyć"... ja przede wszystkim wieszam się by też się wydłużyć [a co za tym idzie - zwiększyć przestrzenie miedzy dyskami w kręgosłupie = wyższy wzrost, bo ja jestem niska ze względu na plecy właśnie...]. poza tym na takim drążku możesz ćwiczyć wszystkie partie mięśni - przede wszystkim korpusu [brzuch, plecy, właściwie całe ręce wraz z dłońmi], ale nóg też. dodam jeszcze że można nogi rozciągać na takowym drążku... dłonie bolą z początku ale można się przyzwyczaić
i powiem wam pomaga to - plecy mam teraz lepsze [nawet lekka skolioza związana z noszeniem torby na prawym ramieniu mi się zlikwidowała], mniej bolą, a nawet problemy z ramieniem jakie miałam po wycięciu węzłów chłonnych przeszły.
a no i jak będziesz już wisieć to na bank będzie cię w odcinku lędźwiowym ciągnąć ale o to chodzi... spróbuj wtedy trochę poruszać biodrami - ja słyszę wtedy charakterystyczny łup w plecach i fajne uczucie odblokowania xD
Ja mam trochę inny problem. Od jakiegoś czasu boli mnie ścięgno Achillesa. Dałam mu trochę odpocząć i ból minął. Jakiś tydzień temu zaczęłam znowu normalnie ćwiczyć i ścięgno boli znowu choć odrobinkę słabiej. Nie wiem co to może być, bo boli właściwie tylko przy lądowaniu z większych podskoków lub kiedy mocniej stanę na tej nodze... Jeśli macie jakieś doświadczenie w tej kwestii to proszę pomóżcie...
wydaje mi się że za mało dałaś sobie czasu na odpoczynek, na pewno maści rozgrzewające i przeciwbólowe pomogą, trzymaj stopy cały czas w cieple, przydadzą się ocieplacze i na pewno dobry lekarz, lepiej tego nie bagatelizować
ja mam z kolei inny problem, nic mnie nie boli ale zastanawia mnie fakt że im więcej ćwiczę podbicie tym bardziej mi marzną stopy, z łydkami jest podobnie....czy to normalne?
ja mam z kolei inny problem, nic mnie nie boli ale zastanawia mnie fakt że im więcej ćwiczę podbicie tym bardziej mi marzną stopy, z łydkami jest podobnie....czy to normalne?