Strona 2 z 7
: pn gru 13, 2010 10:40 am
autor: Kasia G
tak, w każdym teatrze jest inaczej - czasem jest ktoś specjalny komu się przekazuje kwiaty z bilecikiem, czasem jest miejsce, gdzie się je zostawia, czasem po prostu kubełek do tego celu, a czasem jest to niezorganizowane i za każdym razem trzeba się prosic o opiekę nad kwiatkami, wode oraz podanie lub poinstruowanie co zrobić zeby trafiły do adresata. W TW-ON zostawia się w jednej z szatni, gdzie panie mają spejalne naczynia na kwiaty i skad obsługa widowni zabiera je w trakcie ostatniego aktu za kulisy i wynosi na scenę. Ale... jesli ktoś ma ochote i dużo samozaparcia moze sam wziąc kwiatki na ostatni akt na widownię i przy oklaskach wejsćn a scenę i podac wybranemu artyście - czasem robią tak małe dzieci np.prodprowadzone przez mamę - domyślam się ze to "rodzina" wykonawcy, np. debiutującej siostry czy kuzynki

Choć nie zawsze bo byłam i przy takim wręczaniu kiedy dziewczynka weszła na scenę, podała kwiaty parze solistów i poprosiła o autografy

Kolega sfra swego czasu przyjechał do warszawy i podał kwiaty na scenie ulubionej solistce z Petersburskiego teatru Baletu wchodząc na scenę w czarnych pointach
Mozna tez posłac kwiaty do garderoby a nie na scenę, lub zaczekac na artyste przy wyjściu dla artystów i wręczyć osobiście

: pn gru 13, 2010 1:00 pm
autor: Torin
Jas powiem jedno - nie wiedziałem że tyle kwiatków istnieje
Torin
p.s.
czekanie osobiście jest działaniem jak myślę wykazującym najwięcej zaangażowania, ale obarczonym też największym "ryzykiem" a nóż nie spodobają się kwiaty/osoba przekazującego
ale cóż - kto nie ryzykuje to coś tam coś tam

: pn gru 13, 2010 2:13 pm
autor: Kasia G
ba, oczywiście, w niektórych to jeszcze większe ryzyko ze tancerz/tancerka wyjdzie drugim wyjściem albo korzysta np. z pokojów gościnnych w teatrze i wogóle nie wyjdzie
Ale jest to tez jedna z nielicznych okazji zeby swojego idola/idolkę poznać osobiście i zostac stałym rozpoznawalnym wielbicielem, który jak spotka swojego uwielbianego w centrum handlowym to będzie mógł podejśc i pogwarzyć o cenie masła

A w wyjątkowych przypadkach mozna wylądować z idolem/idolką na spacerze, kawie lub kolacji

: pn gru 13, 2010 5:43 pm
autor: Hydroxizina
zdarzyło Ci się coś takiego?
Ja pracowałam jakiś czas temu w teatrze i z doświadczenia wiem, że po spektaklu aktorzy są totalnie wykończeni fizycznie oraz psychicznie i jedyne, czego im trzeba to odrobina spokoju. Pamiętam, że zwykle wymykali się tak, by nie zaczepił ich żaden wielbiciel, ale często zdarzało się też, że zgadzali się porozmawiać z fanami parę minut. I owszem, lubili stałych wielbicieli, ale także niektórymi byli szczerze zmęczeni. Nie przyznawali się do tego oczywiście
No cóż, z tym,że to byli aktorzy, nie tancerze, na dodatek rozpoznawalni przez wielu Polaków. Myślę, że artyści baletowi raczej są bardzo milo zaskoczeni, gdy gdzieś w supermarkecie ktoś ich rozpozna
A tak w ogóle, to jak najszybciej można w czasie antraktu kupić kwiaty przy TW-ON? Nigdy nie zwróciłam uwagi na okoliczne kwiaciarnie. Do której mogą być otwarte?
: wt gru 14, 2010 8:47 am
autor: Kasia G
nie, mnie się nie zdarzyło bo ja juz raczej większosc naszych tancerzy znam, wczesniej owszem, ale ja zaczynałam swoje wielbicielstwo jako młoda nastolatka to raczej nikt by mnie na kolację nie zabierał

ale powiedzmy ze znam osoby którym się zdarzyło - i że wogole się zdarza

tak, tancerze sa raczej miło zaskoczeni zainteresowanemi i wyrazami uznania, choc oczywiście bywają zmeczeni ale starają się jakos to zrekompensowac pawdziwym wielbicielom.
Przy TW-ON to nie wiem - wszystkie kwiaciarnie sa na tyle daleko ze chyba byłby lekki problem zeby spokojnie kupić kwiaty w przerwie - jedna na Corazziego, ale nigdy tam nie kupowałam, druga az na pl. Bankowym w metrze, trzecia - drozsza na Krak. Przedmieści, ale nie sądze zeby były czynne dłuzej niż do 21. Ja zawsze kupuje kwiaty wcześniej, nawet jak jeszcze nie wiem komu by tu dzisiaj sprawić przyjenośc

: wt gru 14, 2010 2:14 pm
autor: Torin
[quote90="Kasia G"]Ja zawsze kupuje kwiaty wcześniej, nawet jak jeszcze nie wiem komu by tu dzisiaj sprawić przyjenośc

[/quote90]
Ot i to się nazywa prawdziwe uwielbienie dla sztuki
Torin
: wt gru 14, 2010 4:55 pm
autor: Sagittaire
w lodzi nie ma tego problemu , bo do ściany niemal teatru przylegaja 2 kwiaciarnie czynne calą dobę we wszystkie dni roku, więc można by było przeleciec sie z 5 razy po kwiaty i wrocic , oddajac ubranie w szatni a i tak by czasu wystarczylo.
Wszystko zalezy od czlowieka , rzecz jasna, ale mi sie czekanie pod teatrem i takie tam wydaje za zbyt obciazajace soba. Ja osobiscie nigdy bym czegos takiego nie zrobila, ale na fb mi wyszlo, ze jestem niby wyniosla , wiec moze dlatego

haha
ale do dawania kwiatow przekonuje sie coraz bnardziej; w sumie od czasu gdy zrobilam to pierwszy raz to zdarza mi sie zawsze; czasem nie mam takich planow ale wywskakuje tak jak ostatnio w przerwie
: wt gru 14, 2010 5:59 pm
autor: Father
Tak po prawdzie to kwiaty warto mieć zawsze przy sobie bo nigdy nie wiadomo co się może przydarzyć.

: pt gru 17, 2010 8:40 pm
autor: ladanseuse
cóż najpopularniejsze (przynajmniej z mojego doświadczenia) są róże, tulipany i lilie. ale ostatnio (14 grudnia) po Romeo i Julii np. dostałam bukiet zzz... Rafaello! wyglądał jak pozawijane główki róż a jak smakował mmmm:)
: sob gru 18, 2010 9:25 am
autor: Kasia G
no tak, lilie są bardzo efektowne - a poniewaz nie mozna ich dawac spiewakom to chetnie wysylam tancrzom
