Czy wiążecie swoją przyszłość z tańcem?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

[quote:bbd95960be="julianka"][quote:bbd95960be="Nataszaa"]Śmiej się śmiej, ale na zajęciach dla dorosłych które kiedyś obserwowałam była dość... leciwa staruszka, która jakoś dawała sobie radę. A już na pewno powalała optymizmem i radością życia![/quote:bbd95960be]

Skoro są babcie motocyklistki, to czemu nie mogą tańczyć?...[/quote:bbd95960be]

Ja nie twierdzę, że nie mogą. Po prostu opisałam sytuację.
Mogą, nawet powinny! Ja osobiście nie wyobrażam sobie być babcią która całymi dniami siedzi w fotelu i robi na drutach. Ja wolałabym być "babcią aktywną", która podróżuje, zwiedza, tańczy (;, i się spełnia.
julianka
Posty: 383
Rejestracja: wt mar 16, 2010 3:19 pm

Post autor: julianka »

Ja nawet napisałam opowiadanie o babci "aktywnej".
Joggingowała, jeżdziła na rowerze....

EDIT: To było opowiadanie na ocenę do szkoły...
Elliot
Posty: 220
Rejestracja: ndz sie 08, 2010 1:28 pm

Post autor: Elliot »

ja wcale nie twierdzę, że babcie nie powinny być aktywne :P po prostu jakoś nie umiem SIEBIE wyobrazić za te x lat nadal tańcząc :wink:
Chiquitkka
Posty: 17
Rejestracja: pt lut 20, 2009 10:02 pm

Post autor: Chiquitkka »

Ja tam właśnie nie mogę sobie wyobrazić siebie nie tańczącej. :roll:

Właściwie obecnie przyszłość wiążę wyłącznie z tańcem. Po prostu nie ma innej możliwości. Wiem, że jestem w stanie poświęcić dla niego niemal wszystko.

Trochę boję się, że coś mi kiedyś nie wyjdzie i skończę jako ekspedientka w spożywczym [ jestem bardzo ambitna. ], ale wierzę, że dam radę. ;)
Hildegarda
Posty: 49
Rejestracja: wt gru 22, 2009 11:04 pm

Post autor: Hildegarda »

ja również chciałabym wiązać swoją przyszłość z tańcem ( może w rewii, może w teatrze, a może uczyć), ale również boję się, że coś nie wyjdzie. Chyba wielu tancerzy i tancerek ma wątpliwości. Staram się wierzyć, że będzie dobrze ;)
Shecharchoret
Posty: 198
Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm

Post autor: Shecharchoret »

Ja myślę nad ukończeniem kursu na choreografa polskich tańców narodowych i ludowych i w przyszłości nauczać...wcześniej może któryś z zespołów...marzeniem moim jest Mazowsze...ale do Śląska łatwiej się dostać mam, bo mam znajomości...ale oprócz tego jest wiele innych zespołów takich jak Resovia Saltans, Słowianki, etc...ale Mazowsze to spełnienie moich marzeń by było...
fijoletowa
Posty: 196
Rejestracja: sob kwie 19, 2008 3:33 pm

Post autor: fijoletowa »

a ja mam plan zostać terapeutką tańcem. (czyli jak połączyć dwie pasje w jedno- psychologię i taniec ;>) niestety, biorąc pod uwagę fakt, że choreoterapia nie jest to zbyt popularna w Polsce rzecz to raczej łatwa nie będzie. ale uda mi się, uda. :)
Shecharchoret
Posty: 198
Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm

Post autor: Shecharchoret »

Nie wiedziałam o czymś takim...ja od kilku lat miałam zamiar iść na psychologię ale za dużo osób niepowołanych idzie i trudno się dostać tym, którzy naprawdę się na to nadają...dlatego myślałam nad masażem połączonym z akupresurą, muzykoterapią, aromaterapią, etc...
Bambyno
Posty: 151
Rejestracja: ndz sty 17, 2010 6:00 pm

Post autor: Bambyno »

Marzy mi się praca choregografa, chociaż i tak wiem, że na marzeniach się kończy. Ale jak to mówią "marzenia nie bolą".
ODPOWIEDZ