Strona 2 z 3

: ndz maja 16, 2010 10:43 am
autor: Chiaranzana
Zachod to ma w sobie jednak pewna ignoracje jesli chodzi o kraje na Wschodzie. Ostatnio znajoma mi opowiadala o tym jak ludzie z zagranicy( wlosi, skandynawowie, szkoci) nie mogli sie nadziwic ze Polska na dostep do morza albo ze ( to mnie wcisnelo zupelnie) ze Polska lezy w Rosji ( to ponoc twierdzenie amerykanow). Ta aluzja jest dlatego ze poprostu duzo narodow malo co wie o tych co sa daleko daleko. Wiec nie ma co sie dziwic ze taniec irlandzki jest znany a gruzinski prawie wogle. To samo jest z kultura polska na Zachodzie. No ale to juz inny temat.

: ndz maja 16, 2010 10:51 am
autor: Sagittaire
Osobno pisze o o balecie gruzinskim i szkole baletowej, zeby bylo bardziej czytelnie:

[quote0a="Buba"]nie zawsze podoba mi się sposób w jaki wykonuje niektóre wariacje[/quote0a]
Co masz na mysli? chetnie poczytam wiecej Twoich spostrzezen.

[quote0a="Buba"]czasami jest trochę agresywna[/quote0a]
czasami tak, ale pomijajac nawet, ze ja to lubie (kwestia gustu :wink: ), to w samym tancu uzyskuje momentami niesamowita lekkosc min przez pompozycje krokow/skokow i przeplatanie elementow forsujacych lekkimi, delikatnymi skokami. Nie umiem tego rzeczowo powiedziec (z gory przepraszam), mam nadzieje, ze mniej wiecej zrozumieliscie.

[quote0a="Buba"]czy balet jako taki w Gruzji jest popularny. Bo niewątpliwie dużą rolę odgrywajątaqńce ludowe, ale jak to jest z tym baletem?[/quote0a]

Czy jest popularny? troszke bardziej niz w Polsce. Dotyczy to zreszta chyba wszystkich krajow bylego ZSRR. Nie jest az tak tam popularny jak tance gruzinskie ale jest. Zreszta oddzielic baletu gruzinskiego od tancow gruzinskich nie sposob, bo tancza je tez tancerze baletu narodowego obok Giselle czy Romea i Julii. A nawet w pewnych ich wlasnych choreografiach sa wplatane elementy z tancow gruzinskich, wiec balet i taniec gruzinski sa spiete ze soba jak siostry syjamskie. Co i tez chyba jest dobre, bo dzieki temu tance gruzinskie sa tanczone przez fantastycznych artystow.

Jesli zas chodzi o klasyke, to jest ona wystawiana i to z duzym powodzeniem. Jest mnostwo bardzo przychylnych recenzji w prasie swiatowej. Głównie dlatego, ze narodowy Balet Gruzji bardzo często jeździ po swiacie (pw USA i Japonia). Wystepow takich maja z kilkanascie rocznie, wiec sporo. W Dance Magazine jest sporo recenzji; glownie przychylnych. Nie wiem jak corps ale odtworcy rol solistycznych sa czesto opisywani jako zachwycajacy.

Co do zespolu, to bardzo duzo jest tam Amerykanow. W prasie anglojezycznej sam poziom zespolu jest z zasady dobrze oceniany. Pisze sie, ze Nino osiagnela sukces w przywracaniu slawy temu zespolowi.


Co do Szkoly Baletowej przy Balecie Narodowym, to dziala ona od 1960 roku. Nie wiem jaki ma poziom ale kadre ma wybitna, zlozona z principal dancers wielu swiatowych zespolow m.in. z Janusza Mazona - Polaka z Bytomia, ktory zrobil duza kariere w Niemczech a teraz jest pedagogiem w tej wlasnie szkole baletowej i choreografem.

[quote0a="Buba"]Nie słyszy się zbyt wiele o Gruzińskich szkołach baletowych.... [/quote0a]

: ndz maja 16, 2010 4:54 pm
autor: Buba
Pisząc, ze nie zawsze podobają mi się wariacje w jej wykonaniu miełam na myśli między innymi tę agresję. Jednak nie uważam że jest to bardzo rażące. Na przykład mam mieszane uczucia co tego jak tańczyła Kitri w Don Quixote. Z jednej strony bardzo fajnie, poprawnie, widać w niej emocje i pasje, ale z drugiej strony jest dla mnie aż zbyt dynamiczna, albo za mało subtelna, jaj ruchy są czasami bardzo zamaszyste. Odchodzi troche od stereotypu przeciętnej drobniutkiej delikatnej baleriny.
http://www.youtube.com/watch?v=deykFj5i-pQ
pozdrawiam serdecznie :)

: pn maja 17, 2010 7:25 am
autor: Sagittaire
dziekuje za odpowiedx :)

mi sie podoba. subiektywnie nie odbieram tego don kichota jako zbyt dynamicznie zatanczonego. Porowujac np z Somową, to wręcz taki stonowany sie nawet wydaje :)

Mi sie wlasnie wydaje to wykonanie takie nawet stonowane. z tym, ze biore poprawke na to, ze ja Don Kichota lubie wlasnie takiego dynamicznego i zamaszystego. Nawet lekka przesada (jak np u Somovej) tu akurat mi nie przeszkadza

: pn maja 17, 2010 8:27 am
autor: Buba
A mi nie wiem czemy Bardziej podoba się Somova. Jakoś lepiej pasuje do sceny :)
Jednak nie ulega wątpliwości, że Ananiashvili wielką tancerką jest :) Ma zdecydowanie świetną technikę i wypracowała sobie jakby własny styl. Bo tak na prawde nikt nie zatańczy w taki sposób jak ona. Można powiedzieć, że jest marką samą w sobie :) Myślę, że to właśnie między innymi przez te stanowcze, czasem ostre, ruchy Ananiashvili jest taka rozpoznawalna.
Pozdrawiam wszystkich Forymowiczów :)

: pn maja 17, 2010 8:55 am
autor: Sagittaire
[quoteb8="Buba"] mi nie wiem czemy Bardziej podoba się Somova[/quoteb8]
mi tez sie podoba. Nie bede porownywac tych dwoch : w kategoriach ktora bardziej, a ktora mniej, bo sa inne i w ich innosci caly urok ale skoro Somova sie wywołała, to dodam tylko, ze o ile z zasdy Somova nie jest moja idolką, to w Don Kichocie jest , w mojej ocenie, świetna.

[quoteb8="Buba"]Ananiashvili wypracowała sobie jakby własny styl. Bo tak na prawde nikt nie zatańczy w taki sposób jak ona[/quoteb8]

A wiesz, ze tez o tym myslalam? :) Istotnie tak jest. Zastanawiałam się dlaczego? Może dlatego, ze jej umiejętności były nabywane z różnorodnychy żródeł: z Gruzji , potem szlify w Stanach. Inna sprawa, ze mozliwe, ze to jaką jest tancerką może tez w jakims stopniu sama sobie wymyslila: w koncu jest sobie sama sterem i okrętem, jest tancerzem i dyrektorem baletu, wiec moze. Fakt, ze jej wykonania sa inne, w jej stylu i to z pewnoscia na plus.

: pn maja 17, 2010 6:16 pm
autor: Buba
Odnoszę czasem wrażenie, że Ananiashvili jest bardzo temperamentna i ten swój ognisty temperament przenosi na scenę.
Somova była w Don Quixote naprawde świetna. Jest chyba pierwszą Kitri o blond włosach :)
Ananiashvili według mnie bywa też czasami trochę komiczna w swoich występach. Nie wiem czemu, ale czasami bawi mnie w niektórych występach. Może to ze mną jest coś nie tak ;)
I nie wiem czemu wydale mi się taka duża na scenie. Jakby wypełniałą każdą część teatru. Z jednej strony to dobrze, a z drugiej niekoniecznie. Nie wiem czy zrozumiesz o co mi chodzi bo trochę namieszałam :)

: wt maja 18, 2010 10:49 am
autor: Sagittaire
[quotee9="Buba"]Odnoszę czasem wrażenie, że Ananiashvili jest bardzo temperamentna [/quotee9]

jest, jest. Zresztą wszyscy gruzinscy tancerze chyba sa. Podobnie jak węgierscy. Pamietasz co sie dzialo na Narodowym Balecie Węgierskim kilka lat temu? Swoją drogą, to do dzis pamietam tego soliste, ktory poskramial Złośnicę - fantastyczny tancerz. I mial taką rzadką cechę, że odważnie patrzył w oczy publiczności. To dość rzadkie. U nas w Łodzi ma to Adam Grabarczyk i w porywach Piotr Ratajewski (to tak na marginesie, bo z zasady nie przepuszczam żadnej okazji, zeby powiedziec slowo o lodzkim balecie :D ).

[quotee9="Buba"]Nie wiem czemu, ale czasami bawi mnie w niektórych występach[/quotee9]

ma cos momentami komicznego czy cos takiego. Ciezko to opisac ale tez tak czasem mam.

Tak wiec ogolnie Cie chyba zrozumialam i nie zapętliłaś :) , Tyle, ze nie mialam tego odczucia, ze zapelnia cala scene. Zawsze widzialam tez innych tancerzy w tych spektaklach z nia.

: wt maja 18, 2010 12:23 pm
autor: Buba
Ja odnoszę wrażenie że ona czasami przykrywa innych tancerzy właśnie tym swoim temperamentem.
Rzeczywiście balet węgierski i gruziński jest często bardzo temperamentny. Ale mi nie zawsze się to podoba.
Pozdrawiam :)

: wt maja 18, 2010 4:37 pm
autor: Blanche
Ja się odniosę do pierwszej "płaszczyzny" poprzez dodanie odnośnika do kanału na youtube ;) :
[URL=http://www.youtube.com/user/StateBalletofGeorgia]State Ballet of Georgia[/URL]

Mi szczególnie do gustu przypadły fragmenty Laurencji z Lali Kandelaki:
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=Le4i64i4zKQ[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=HhIBPBU8xVI&feature=related[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=1hUoRFJmBhE[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=tdbSZANaLUU[/URL]