dede, powiem tak, jak zaczelam moja stycznosc z ludzmi z marginesu- zarowno tymi z dworca jak i z domow ale takich domow melin gdzie sie tylko pije 24h na dobe i spi i koniec- to myslalam podobnie jak Ty tzn, ze biedni ludzie , sa w zamknietym kregu i nie sposob ich z niego wydobyc tylko trzeba plakac nad nimi.
ale jak potem widzialam, ze sa ludzie, ktorzy z takich srodowisk sie wyrwali, to zaczelam dochodzic do wniosku, ze jest to mozliwe. Jest to cholernie trudne ale jest mozliwe. To kwestia tego, czy sie chce chciac czy sie chce nie chciec. I jeszcz jedno jak zaczelam sluchac ludzi, ktorzy pooddawali dzieci do domu dziecka (bo z takich srodowisk w praktyce kazda oddala) i 0 zlego poczucia z tego tytulu tylko nachalne mowienia, ze ja jestem biedna mi sie wszysko nalezy ale ja nic nie musz, to mnie zaczela cholera brac
To na tej samej zasadzie jak dzieci z domow dziecka czy z melin: jedne zyja jak ich rodzice tzn oddaja swoje dzieci do domu dziecka albo wychowuja w melinie, a inni sa b dobrymi rodzicami. Czyli jednak mozna. I czasem jest tak, ze z tego samego pokoju w domu dziecka jedno ma rodzine a drugi schodzi na psy. Kwestia jest taka, czy ten styl zycia lubisz i lubisz wegetacje, czy nie lubisz i chcesz zyc inaczej. Czy masz jakies ludzkie uczucia i walczysz o swoje dziecko czy zyjesz gorzej niz zwierze i masz to gdziec co ono czuje.
Ja wiem 1: jest sporo ludzi, ktorzy umieli zyc inaczej. Czesto stosunkowo zdazaja sie takie sytuacje, ze dziecko baby z dworca , albo meliny, która oddala go do domu dziecka odnosi sukces, ma jakas firme, a matka co robi? dochodzi od niego w sadzie alimentow na nia. Mimo ze sama nawet grosza mu nie dala. Tak, ja z 2 takimi sprawami sie spotkalam. To jest wlasnie wkur..., ze baba zyje jak zwierze, plodzi dzieci i oddaje do domu dziecka a jak tylko wie, ze dziecko ma pieniadze to bach wyrwac mu je. Wybaczcie ale ja litosci nad taka matka to nie mam. Kiedys mialam , teraz nie.
Za to mam ogromna czesc i szacunek dla ludzi, ktorzy jednak umieja zyc inaczej, mimo ze to trudne.
[quote22="ebaleciara"]Chiaranzana napisał/a:
A co to znaczy " zasluzyc sobie na taniec" ?
To znaczy ciężko pracować[/quote22]
mysle, ze zaszlo male niedointerpretowanie, bo z tym to chyba wszyscy sie zgadzamy