Potrzebuję pomocy!

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quotefd="matek_puchatek"] gdyż zawsze marzyła o tańcu.[/quotefd]
Najlepiej to zabierz Ją na tańce. Ale jak znam facetów w swojej masie to jest ostatnia rzecz na którą ich stać. :D
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Albo zabierz ją do Bydgoszczy na jakiś spektakl baletowy w Operze Novej - tzn. obdarz biletami na takiż spektakl :)
miss ladybird
Posty: 22
Rejestracja: ndz gru 06, 2009 8:04 pm

Post autor: miss ladybird »

Ja bym stanęła za spektaklem, to bardzo dobry pomysł. Strój będzie leżał w szafie, a tak przynajmniej będzie miło spędzony czas. :D
matek_puchatek
Posty: 7
Rejestracja: ndz gru 13, 2009 9:25 pm

Post autor: matek_puchatek »

Spektakl to dobry pomysł, lecz wydaje mi się, że bardziej ucieszy się ze stroju. To jest tak, że chciała być tancerką jako dziecko, lubi taniec, lecz zbytnio nie pociągają ją chyba spektakle baletowe. Już lepsze byłoby zabrać ją na jakiś kurs:)

[quote51="Czajori"]A tak w ogóle to brawo dla Ciebie, matek_puchatek, za fajną inicjatywę i zaangażowanie [/quote51]
Dziękuję;)
TheRytmiczka
Posty: 70
Rejestracja: śr gru 09, 2009 1:59 pm

Post autor: TheRytmiczka »

No jak to. Interesuje się tańcem, ale nie interesuje się tańcem, przepraszam bo nie rozumiem...
[sorry za offtop]

Myślę, ze jest tu dużo propozycji na pewno coś wybierzesz, chociaż moim zdaniem spektakl taneczny to dobra sprawa, dodaje chęci i mobilizacji, potem tylko zajęcia i już będzie cała happy ;p
matek_puchatek
Posty: 7
Rejestracja: ndz gru 13, 2009 9:25 pm

Post autor: matek_puchatek »

Może źle się wyraziłem. Hmm... Trochę to skomplikowanie:) Lubi tańczyć, lecz niekoniecznie oglądać taniec(nie mówię, że nie lubi, bo lubi), nie jest na niego aż tak napalona, by jechać na spektakl do Bydgoszczy. To jest tak, że jak była mała chciała być baletnicą, tańczyć z gracją w białych rajtuzkach. Oglądając taniec w telewizji mówi mi "zobacz jak ładnie tańczą, mają takie piękne stroje, jak byłam mała też o tym marzyłam". Ale wydaje mi się, że nie jest tak zapalona, aby pojechać na spektakl(jak na przykład ja jestem napalony na koszykówkę i na mecz reprezentacji pojechałem do Wrocławia).
Tak więc reasumując wydaje mi się, że większą przyjemność sprawie jej strojem, który zakładając spełni niejako swoje marzenia, niż zabierając na spektakl, czym bym też ją uszczęśliwił, lecz nie w takim stopniu.
Trudno to wytłumaczyć, ale mam nadzieję, że choć po części mi się udało.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Ja nadal uważam, że opcja mini-tutu i mini-point byłaby fajnym rozwiązaniem :) Bo z jednej strony mówi, że interesujesz się nią, i wiesz, że jak była mała to chciała tańczyć, i jest po prostu urocze:) a z drugiej strony nie jest to tak 'ryzykowne' jak kupowanie ubrań. Bo to i rozmiar musi być dobry, i jeszcze np. trafić na taki fason, który będzie dobrze dopasowany do figury (w przypadku tzw. kostiumu, popularnie zwanego 'body').
TheRytmiczka
Posty: 70
Rejestracja: śr gru 09, 2009 1:59 pm

Post autor: TheRytmiczka »

Myślę, że Joanna ma rację. Poza tym jeśli kupisz jej przykładowo tutu (inaczej paczkę, czyli spódnicę baletową) to gdzie ona to wykorzysta? Przecież chodzić w tym raczej nie będzie, no chyba że aż tak jej na tym zależy :)
Ktoś proponował torbę baletową, to też jest dobry pomysł :D
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Słuchaj Joanny - kupowanie ubrań kobiecie bez jej udziału w tym czynie (z resztą z jej udziałem też....) jest czynnością mocno ryzykowną - mogącą przynieść więcej strat niż pożytku !!! Ale koniecznie zrealizuj JAKIŚ baletowy taneczny motyw - będzie pięknie !!!

Torin
p.s.
anegdotka:
- Dzień dobry chciałem kupić żonie jakiś ładny szlafrok, co mi Pani poleci ?
- A w jakim kolorze ??
- Dowolnym, żona i tak przyjdzie i wymieni ...
(bez komentarza ;) )
matek_puchatek
Posty: 7
Rejestracja: ndz gru 13, 2009 9:25 pm

Post autor: matek_puchatek »

Wiem, że kupowanie kobiecie ubrań bez jej osoby jest trudne, a kupienie tego typu rzeczy, aby pasowały praktycznie graniczy z cudem, jednakże zaryzykowałem i zamówiłem już co nieco. Pomysł Joanny jest dobry i moja dziewczyna bardzo ucieszyłaby się z tego prezentu, lecz wiem, że jak zobaczy strój posika się z radości(i nie umniejszy zbytnio tego szczęścia fakt, iż coś nie będzie pasował rozmiarowo), poza tym dzwoniłem do sklepów i nie ma problemu ze zwrotem/wymianą. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)
ODPOWIEDZ