Najlepiej to zabierz Ją na tańce. Ale jak znam facetów w swojej masie to jest ostatnia rzecz na którą ich stać.
Potrzebuję pomocy!
-
miss ladybird
- Posty: 22
- Rejestracja: ndz gru 06, 2009 8:04 pm
-
matek_puchatek
- Posty: 7
- Rejestracja: ndz gru 13, 2009 9:25 pm
Spektakl to dobry pomysł, lecz wydaje mi się, że bardziej ucieszy się ze stroju. To jest tak, że chciała być tancerką jako dziecko, lubi taniec, lecz zbytnio nie pociągają ją chyba spektakle baletowe. Już lepsze byłoby zabrać ją na jakiś kurs:)
[quote51="Czajori"]A tak w ogóle to brawo dla Ciebie, matek_puchatek, za fajną inicjatywę i zaangażowanie [/quote51]
Dziękuję;)
[quote51="Czajori"]A tak w ogóle to brawo dla Ciebie, matek_puchatek, za fajną inicjatywę i zaangażowanie [/quote51]
Dziękuję;)
-
TheRytmiczka
- Posty: 70
- Rejestracja: śr gru 09, 2009 1:59 pm
No jak to. Interesuje się tańcem, ale nie interesuje się tańcem, przepraszam bo nie rozumiem...
[sorry za offtop]
Myślę, ze jest tu dużo propozycji na pewno coś wybierzesz, chociaż moim zdaniem spektakl taneczny to dobra sprawa, dodaje chęci i mobilizacji, potem tylko zajęcia i już będzie cała happy ;p
[sorry za offtop]
Myślę, ze jest tu dużo propozycji na pewno coś wybierzesz, chociaż moim zdaniem spektakl taneczny to dobra sprawa, dodaje chęci i mobilizacji, potem tylko zajęcia i już będzie cała happy ;p
-
matek_puchatek
- Posty: 7
- Rejestracja: ndz gru 13, 2009 9:25 pm
Może źle się wyraziłem. Hmm... Trochę to skomplikowanie:) Lubi tańczyć, lecz niekoniecznie oglądać taniec(nie mówię, że nie lubi, bo lubi), nie jest na niego aż tak napalona, by jechać na spektakl do Bydgoszczy. To jest tak, że jak była mała chciała być baletnicą, tańczyć z gracją w białych rajtuzkach. Oglądając taniec w telewizji mówi mi "zobacz jak ładnie tańczą, mają takie piękne stroje, jak byłam mała też o tym marzyłam". Ale wydaje mi się, że nie jest tak zapalona, aby pojechać na spektakl(jak na przykład ja jestem napalony na koszykówkę i na mecz reprezentacji pojechałem do Wrocławia).
Tak więc reasumując wydaje mi się, że większą przyjemność sprawie jej strojem, który zakładając spełni niejako swoje marzenia, niż zabierając na spektakl, czym bym też ją uszczęśliwił, lecz nie w takim stopniu.
Trudno to wytłumaczyć, ale mam nadzieję, że choć po części mi się udało.
Tak więc reasumując wydaje mi się, że większą przyjemność sprawie jej strojem, który zakładając spełni niejako swoje marzenia, niż zabierając na spektakl, czym bym też ją uszczęśliwił, lecz nie w takim stopniu.
Trudno to wytłumaczyć, ale mam nadzieję, że choć po części mi się udało.
Ja nadal uważam, że opcja mini-tutu i mini-point byłaby fajnym rozwiązaniem
Bo z jednej strony mówi, że interesujesz się nią, i wiesz, że jak była mała to chciała tańczyć, i jest po prostu urocze:) a z drugiej strony nie jest to tak 'ryzykowne' jak kupowanie ubrań. Bo to i rozmiar musi być dobry, i jeszcze np. trafić na taki fason, który będzie dobrze dopasowany do figury (w przypadku tzw. kostiumu, popularnie zwanego 'body').
-
TheRytmiczka
- Posty: 70
- Rejestracja: śr gru 09, 2009 1:59 pm
Słuchaj Joanny - kupowanie ubrań kobiecie bez jej udziału w tym czynie (z resztą z jej udziałem też....) jest czynnością mocno ryzykowną - mogącą przynieść więcej strat niż pożytku !!! Ale koniecznie zrealizuj JAKIŚ baletowy taneczny motyw - będzie pięknie !!!
Torin
p.s.
anegdotka:
- Dzień dobry chciałem kupić żonie jakiś ładny szlafrok, co mi Pani poleci ?
- A w jakim kolorze ??
- Dowolnym, żona i tak przyjdzie i wymieni ...
(bez komentarza
)
Torin
p.s.
anegdotka:
- Dzień dobry chciałem kupić żonie jakiś ładny szlafrok, co mi Pani poleci ?
- A w jakim kolorze ??
- Dowolnym, żona i tak przyjdzie i wymieni ...
(bez komentarza
-
matek_puchatek
- Posty: 7
- Rejestracja: ndz gru 13, 2009 9:25 pm
Wiem, że kupowanie kobiecie ubrań bez jej osoby jest trudne, a kupienie tego typu rzeczy, aby pasowały praktycznie graniczy z cudem, jednakże zaryzykowałem i zamówiłem już co nieco. Pomysł Joanny jest dobry i moja dziewczyna bardzo ucieszyłaby się z tego prezentu, lecz wiem, że jak zobaczy strój posika się z radości(i nie umniejszy zbytnio tego szczęścia fakt, iż coś nie będzie pasował rozmiarowo), poza tym dzwoniłem do sklepów i nie ma problemu ze zwrotem/wymianą. Zobaczymy co z tego wyjdzie 