ja po prostu ćwiczę sama w wakacje. Wiadomo, że nie w takim samym stopni jak w szkole, ale jednak. Poza tym ja chyba nie wytrzymałabym bez tańca więcej niż 2 dni :) Tak więc na początku roku zakwasy nie są aż tak straszne, ale oczywiście nie da sie ich uniknąć i przez pierwszy tydzień jest ciężko
Ha, tylko ja nie wracam do szkoły, tylko idę do niej po raz pierwszy :D.
Ale jak szłam "na tańce" po raz pierwszy po wakacjach to nie było tak źle (chociaż dość cięzko po takiej przerwie), bo w wakacje ze sobą walczę ;).