Strona 2 z 4

: czw kwie 16, 2009 11:00 am
autor: Jo_Ann
Ja nie mam sprecyzowanego typu, podobają mi się i faceci w stylu Javiera Bardem i delikatni tancerze. A jeśli o tancerzy chodzi, to podoba mi się nie tylko budowa ciała, ale i ogólna postawa, sposób poruszania się... Jak taki stanie na releve to ze skupieniem problemy są wielkie :P.

A ja w maju mam warsztaty z tym panem:

[URL=http://www.offjazz.com/professeurs/luciano-di-natale-1.jpg]Luciano Di Natale[/URL]

I co ja biedna z nich wyniosę??? ;)

P.S. Boże, co ja wywołałam? ;)

: czw kwie 16, 2009 1:43 pm
autor: Calineczka
Uh, u Luciana na zajęciach nie da się wyrzymać. Pomimo niskiego wzrostu jest tak seksowny, tańczy całym sobą, a na dodatek jest charyzmatyczny, dowcipny i stara się mówić do nas coś po polsku, widać, że mu zależy przez co wszystcy wpatrzeni są w niego jak w obrazek :wink:

: czw kwie 16, 2009 1:53 pm
autor: Maron
[quotede]W dyskusji pojawił się ciekawy wątek: związek seksapilu z budową ciała. Myślę, że części społeczeństwa tancerz, mimo zazwyczaj pięknych mięśni, nie kojarzy się z "seksownym facetem" przez to, że raczej nie będzie miał szerokich barów i mocnych ramion, kulturowo uważanych za cechy pierwotnie męskie. Co o tym myślicie?[/quotede]
właściwie ja nie uważam żeby to się jakoś specjalnie wiązało z tym czy ktoś ma wielkie bary czy nie - rzecz gustu tak naprawdę i raczej wydaje mi się że to jest bardziej kwestia tego że wiele ludzi uważa tancerzy za zniewieściałych. jeszcze inną kwestią jest to, co dany tancerz tańczy - nie wydaje mi się by ktoś uważał takiego b-boya za zniewieściałego, a baardzo dużo osób będzie go uważało za seksownego :wink: [zakładając jeszcze że będzie ładny z twarzy, bo twarz jest "oceniana" chyba zawsze jako pierwsza...]
zresztą duży mięsień nie zawsze znaczy siła ;) znam zawodników MMA którzy nawet nie są jakoś zbytnio napakowani, a kurde potrafią nosić dwie dziewczyny naraz :D do tego są bardzo zwinni :P i wiele dziewczyn to kręci xD

Jo_ann, zaleciało mi tu Banderasem haha
o jeny on też tancor niezły jest przecież ahaha no widzisz :576:

: czw kwie 16, 2009 2:31 pm
autor: Jo_Ann
Odwołali mi grupę z Lucianem :( A na śr. zaaw. za cienka jestem... No i majówka zepsuta :P

: czw kwie 16, 2009 2:56 pm
autor: Torin
Jakoś tak nie szukałem specjalnie ale chyba o seksowności tancerek też nic nie było.
Bo temat która jest najpiękniejsza to przecież nie to samo...
Hmmm - trzeba się zastanowić.....
"Baletnice" seksowne ?? :)
Przemyślę to w wolnej chwili....

Torin

: czw kwie 16, 2009 4:11 pm
autor: Father
[quote45]"Baletnice" seksowne[/quote45]
Nie, Panie Kochanku! Baletnice generalnie nie są seksowne. To są dziewczyny z labolatorium. Chude, bez piersi i takie skupione na sobie, z tym, że to"sobie" ma szerokie znaczenie. Może poprostu oznaczać zaangażowanie w sztukę która je pochłania bez reszty. Nie denerwujcie się bo.... gdy zaczynają tańczyć to sytuacja zmienia sie o 180 stopni. Ich ruch potrafi podekscytować każdego normalnego gościa i to do tego stopnia, że wymienione przeze mnie ich "braki" w budowie fizycznej schodzą na plan dalszy.
Ktoś powiedział kiedyś:"pokaż jak sie ruszasz a powiem ci jakim jestes człowiekiem".
[quote45="Kasia G"]Później z czasem dojrałam do zachwycania się takimi szzczególami jak zgrabne łydki i oczywiście ... pupa[/quote45]
A to ciekawe bo ja też zwracam szczególna uwagę na budowe pupy ale u pań :smile:
[quote45="Kasia G"]W Warszawie kiedy byłam młoda [/quote45]
Haha! Kasiu! Młodość jest rzeczą wzgledną. Dla mnie jesteś nawet deko zamłoda. No ale niech będzie :D

: czw kwie 16, 2009 4:58 pm
autor: Blanche
[quote00]"Baletnice" seksowne ??[/quote00]
Mnie ogólnie określenie "seksowna" przy kobiecie kojarzy się z (mniejszą lub większą) wulgarnością, albo, jak napisał Father, z warunkami które one na ogół nie mają, więc w stosunku do tancerek baletowych nie bardzo mi to pasuje. Sama chyba wolę określenie "zmysłowa" ;)

A tancerze są jak najbardziej seksowni, co uzasadnię jednym stwierdzeniem - są idealnym połączeniem siły i delikatności :D

: czw kwie 16, 2009 5:49 pm
autor: Czajori
[quote95="Jo_Ann"]
A ja w maju mam warsztaty z tym panem:

[URL=http://www.offjazz.com/professeurs/luciano-di-natale-1.jpg]Luciano Di Natale[/URL]

I co ja biedna z nich wyniosę??? ;)
)[/quote95]
Sugerowałabym wynieść numer telefonu do instruktora :D

Princess, zgadzam się z Tobą - też nie uważam, że seksapil wynika wyłącznie z cech fizycznych (jedyny wyjątek stanowią faceci otyli, którzy nigdy i za nic w świecie nie będą dla mnie seksowni. Nigdy). Bardzo dużo wynika ze sposobu bycia i pewnie też z pewności siebie, a raczej świadomości swojej płci. Jednak na tę z kolei bardzo wpływają warunki zewnętrzne...i tak koło się zamyka :)

Blanche, z Tobą z kolei absolutnie się nie zgadzam - bycie seksownym nie oznacza bycia wulgarnym. To, co wulgarne, nie jest w ogóle seksowne.

: czw kwie 16, 2009 6:08 pm
autor: Blanche
Ale ja mówię, jak mi się to kojarzy, co jest związane z tym, co jest promowane w mediach - seksowna jest kobieta z dużym biustem, podkreślająca go głębokim dekoltem, seksowne są ubrania, które dużo odsłaniają itp. Nawet patrząc na aktorki z lat 50. - najsłynniejsza blondynka z dużym biustem (Marilyn Monroe oczywiście) jest uważana za seksowną, zaś bliska kanonom baletowym Audrey Hepburn jest piękna, urocza, elegancka, pociągająca.

: czw kwie 16, 2009 7:22 pm
autor: Maron
Marilyn Monroe miała duży biust? to ty dużego biustu nie widziałaś Blanche hah xD ona po prostu była tu i tam zaokrąglona, nigdy nie miała kształtów modelki, ale jakoś specjalnie dużego biustu to nigdy nie miała :P
Audrey Hepburn tańczyła klasykę więc tak czy siak wyglądała szczuplej

heh otyłość dla mnie też nie jest seksowna w jakikolwiek sposób, Czajori xP

seksowność tak jak wiele innych rzeczy, to pojęcie względne każdy inaczej to odczuwa i postrzega tak naprawdę :P
dla mnie to wszystkie tancerki są sexy, nie ważne czy tańczy hh, taniec na rurze czy klasykę...