ZORGANIZUJMY SZKOŁĘ TAŃCA
Albo może warto pomyśleć o szkole w innym mieście? Wiele jest miejscowości (np. u mnie, w Trójmieście), gdzie oprócz OSB nie ma raczej miejsca, gdzie tak naprawdę można by pouczyć się baletu (bo tak szczerze ,ówiąc - czego człowiek nauczy się w jakiejś szkole tańca - nie mówię tu o nauce z myślą o przyszłości w tańcu, ale amatorski taniec ale na poziomie). Oczywiście nie liczę gdańskiej OSB, ale to to zupełnie inna bajka... Trójmiasto podałam za przykład - wiele jest takich miejsc, myślę, ze bliżej Krakowa również. Popyt i konkurencja się liczą przy zakładaniu "firmy" ; )
-
przyjaciolka
- Posty: 157
- Rejestracja: sob kwie 07, 2007 5:38 pm
Wydaje mi się,że pomysł jest wspaniały,ale miasto nie. Kraków jest jednym z najprężniej uczących miast baletowych w Polsce! Mając Twój zapał i możliwości pomyślałabym o dzieciach w miastach,które nie mają w ogóle możliwości uczenia się baletu,bo przecież w takim Opolu,Rzeszowie,Toruniu też na pewno są utalentowane dzieci i co mogą zrobić...?
Życzę Ci serdecznie powodzenia!
Życzę Ci serdecznie powodzenia!
-
Julia.Tancerka
- Posty: 26
- Rejestracja: pt lip 10, 2009 11:39 am
A ja przewrotnie powiem, że suuuper było by zorganizować w Krakowie PROFESJONALNĄ szkołę tańca klasycznego. Z tego co obserwuję sobie wesoło z boku, to mamy mnóstwo rożnych szkół mocno lub mniej mocno ze sobą powiedzmy wadzących się. O rożnym stopniu yyy niedowładu organizacyjnego - powiedzmy delikatnie.
I czasem mam ochotę coby przyszedł ktoś z zewnątrz i pozamiatał
...
Torin vel prowokator
I czasem mam ochotę coby przyszedł ktoś z zewnątrz i pozamiatał
Torin vel prowokator
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
Bardzo fajnie, że są tacy ludzie jak ty, tylko naprawdę szkoda, że wybrałaś Kraków. Tak jak już wspomniano, tego typu szkół mają tam w nadmiarze, do wyboru, do koloru. A nie myślałaś może o utworzeniu takiej szkoły w jakiej mniejszej miejscowości czy nawet na wsi? Tam dzieci nawet nie mogą marzyć o jakichkolwiek zajęciach z tańca, mają niebywale rzadko jakiś gorzej niż przeciętny dom kultury czy świetlice przy szkole. Może jest jakieś miejsce (również blisko ciebie; nie chodzi o to, żebyś przemierzała całą Polskę z Krakowa do Sopotu, żeby zorganizować coś takiego), w którym bardziej potrzeba takich lekcji?
Jak większość - Kraków nie jes dobrym miejscem na organizowanie szkoły baletowej - kolejnej - jest ich już wiele - trzeba patrzyć co jest a czego nie ma (mam tu na myśli szkołe na Łąkowej, ZSB, Studio przy operetce, Konserwatorium i Krakowską Akademie Tańca do której chodzę ja oraz wiele wiele innych zajęć z Baletu jak np. NCK czy zajęcia w MDK)
Witam bardzo serdecznie 
Jestem nowa, i to mój pierwszy post, więc na wypadek gdybym się pomyliła, od razu z góry najmocniej przepraszam
)
W mojej opinii, bardzo brakuje szkół baletowych na pomorzu, konkretnie chodzi mi o Szczecin i jego okolice.
Brakuje także szkół dla dorosłych-którzy tak jak ja, w wieku 20 lat chcieliby zacząć uczyć się tańczyć
Nie mówię tu o jakichś szczególnych osiągnięciach jak taniec w teatrze i tym pochodne, ale po prostu tańczyć dla samego siebie, dla własnej przyjemności 
Jestem nowa, i to mój pierwszy post, więc na wypadek gdybym się pomyliła, od razu z góry najmocniej przepraszam
W mojej opinii, bardzo brakuje szkół baletowych na pomorzu, konkretnie chodzi mi o Szczecin i jego okolice.
Brakuje także szkół dla dorosłych-którzy tak jak ja, w wieku 20 lat chcieliby zacząć uczyć się tańczyć