Nowy taniec- konkurs dla choreografów?

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Joanna Bednarczyk
Posty: 549
Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm

Post autor: Joanna Bednarczyk »

[quote2c="dance_fan"]
5) mlodzi ludzie na imprezach house/techno nie sa gorsz generacja od generacji np. twista itd. Nikt ich po prostu nie nauczyl. Chyba ze zyjemy w czasach w ktorych taniec umarl.
.[/quote2c]

o ile wiem Twista wymyślil popularny w latach 50 tych amerykański DJ rock and rollowy, podobnie było z kulturą hiphopową której jednym z elementów jest określony taniec stworzony przez samych zainteresowanych hiphopem jako kolejna forma takiego a nie innego wyrażenia siebie. Muzyka Techno istnieje już z 20 lat, myśle że gdyby wsród wiekszej grupy fanów była potrzeba stworzenia jakiejś bardziej skodyfikowanej standardowej formy tańca dawno by powstała. Historia pokazuje że tańce towarzyskie czy tańce tworzone w kulturach młodzieżowych są to formy, które są ściśle powiązane z konkretną formą muzyczną. Jak napisała Joanna taniec towarzyski, młodzieżowy jest mocno wpisany w społeczno - kulturowy kontekst, który przeciez się zmienia.

Z tego co piszesz widac ze jesteś bardzo przekonany do swego pomysłu, szczególnie do ideii stworzenia standardowej choreografii techno, koniecznie przez choreografa zajmujacego się baletem który jest według ciebie fizykiem :wink: . Ale nie dziw się że nas to dziwi.
dance_fan
Posty: 11
Rejestracja: sob sty 31, 2009 8:35 am

Post autor: dance_fan »

dla Joanny:
5) jest potrzeba - to ja. Fizycy robia eksperymenty myslowe. Nie mam zamiaru nic nikomu narzucac.
2) choreografia do Jeziora Labedziego jest scisla.
4) mamy trend walca,tanga,salsy
5) ktos to zawsze robil - nich to zrobi choreograf baletowy; moze potrzeby nie ma, a moze jest. A ja to co - nie potrzeba?
6) czy ja kiedykolwiek powiedzialem o narzucaniu - chce sobie potanczyc i potrzebne mi sa kroki i ruchy. To co widzilem nie jest tancem, nie podoba mi sie odrzucam.
dla Katarzyny:
Nie bede sie powtarzal - a Sir Kenneth MacMillan + muzyka (nie fabula) Scotta Joplina =
piekno wcielone.
choreograf baletowy + house/techno = estetyka poruszania sie do muzyki/taniec popularny.
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

No to skoro czujesz potrzebę, masz pomysł na to jak taki konkurs zrealizować, masz warunki czyt. odpowiednie miejsce by choreografowie mogli pokazać swoje pomysły, sponsorów vel. pieniądze na to by nagroda w takim konkursie zachęciła choreografów (jesteś przekonany, że któryś z nich się podejmie takiego zadania? - niby dlaczego? Ci, którzy są już "znani" swój styl wypracowali, Ci, którzy nie są - zdaje się, że Cię nie interesują...) do pracy, vel. sponsorów, inne osoby, które złapią bakcyla by się w to zaangażować, pomysł na to gdzie ogłosić i jak rozreklamować konkurs i w jaki sposób i wśród jakich odbiorców ów nowy styl(o ile jest możliwe jego sztuczne stworzenie - w co zawzięcie wierzysz) rozpowszechniać, to do dzieła! Zrób to co Ci się wydaje tak piękne, lub zachęć kogoś by to zrobił - przecież my nie musimy być do Twojego pomysłu przekonani. Chyba, że chodzi tylko o teoretyczną dyskusję - ale ja również uważam, pomysł za delikatnie mówiąc zabawny vel. absurdalny. Zapytałeś, dostałeś sceptyczne odpowiedzi - po co nas przekonujesz?

Osobiście, czas poświęcony na takie rozważania wolałabym poświęcić na chodzenie do miejsc, w których wg mnie potrafią tańczyć i których odwiedzanie sprawia mi przyjemność. Zamiast odrzucać - może lepiej będzie jeszcze poszukać w tym co już istnieje - naprawdę nie ma żadnej techniki tańca, która by Ciebie zainteresowała? Rozumiem, że wszystko już widziałeś i wszystkiego próbowałeś, tak?
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

[quote9a="dance_fan"]
2) choreografia do Jeziora Labedziego jest scisla.
[/quote9a]

z czystej ciekawości... która? ;)
Joanna Bednarczyk
Posty: 549
Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm

Post autor: Joanna Bednarczyk »

[quote29="dance_fan"]
Nie bede sie powtarzal - a Sir Kenneth MacMillan + muzyka (nie fabula) Scotta Joplina =
piekno wcielone.
[/quote29]

przecież nie spieramy się czy MacMillan wielkim choreografem był

powołujesz się na Spektakl "Elite Syncopations" - nikt nie przeczy, choreografowie zajmujący się tańcem teatralnym odwołują się w swojej twórczości do tańca towarzyskiego, (folklorystycznego, etnicznego itp) i nierzadko na ich bazie tworzą oryginale, ciekawe autorskie choreografie - spektakle, tak jak wspomniany MacMillan, w tym konkretnym przypadku dla mnie to przede wszystkim spektakl, baletowa i sceniczna transpozycja oraz interpretacja muzyki, tańca, klimatu lat 20 - tych. Takich przykładów jest przecież wiele jak np. "Walc" m.in w ralizacji Balanchine'a ale czy to oznacza że są to choreografie do przeniesienia na parkiet.
dance_fan
Posty: 11
Rejestracja: sob sty 31, 2009 8:35 am

Post autor: dance_fan »

Laczna odpowiedz na "posts".

1) najstaszy - nikogo nie przekonuje - zapisalem sie na to forum bo przypadkowo znalzlem post Pani Katarzyny o Krzyszrofie Pastorze - po prostu szukam najwybitniejszych polskich
choreografow - prosze o nazwiska i jak i znalezc - Henryk Tomaszewski uczyl sie przy Operze Wroclawskiej - w ostatecznosci pojade do Wroclawia i znajde kogos i zakonczymy dyskusje.
Szukam ich w Kanadzie, w Izraelu, w Niemczech - gdzie tylko moge.
Chce ulozyc liste 15 - uznawanych za najlepszych - choreografow baletowych na swiecie.
Jesli wiecie cos o balecie (moze udajecie) - dajcie mi swoje kandydatury.
Ja nie udaje ze cos wiem - jestem po prostu baletomanem: mam kilka ksiazek o balecie i
dwa DVDs ze spektaklami.
I chodze na przedstawienia.

for the rest of it - no comment.

2) wszystkie choreografie baletowe sa scisle.

3) maslo maslane

I to by bylo na tyle.
With all due respect to all the readers.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Balet nie jest nauką ścisłą - ten kto jest wybitny dla jednych, niekoniecznie ma taką samą pozycję u kogoś innego. Oczywiście, jest iluś choreografów 'ponadprzeciętnych', ale trochę to może zacząć przypominać dyskusje pt. czy Kylian jest lepszy od Eka i dlaczego tak, a nie odwrotnie, itp. Trochę to nie pasuje.

[quote90]2) wszystkie choreografie baletowe sa scisle[/quote90]
Proszę w takim razie zdefiniować słowo [i90]ścisłe[/i90] w powyższym kontekście, ponieważ to nie jest takie jednoznaczne określenie. Jako, że to nie matematyka czy fizyka, dobrze byłoby najpierw sprecyzować przyjętą przezeń terminologię, tym bardziej, że nie jest ona powszechnie przyjęta w dziedzinie teorii tańca.
Bo może się albo okazać, że choreografie baletowe nie są wcale takie [i90]ścisłe, [/i90]albo mówimy o innym aspekcie sztuki baletowej.


Nt. ewentualnej 'potrzeby' - już pisałam na temat. Czym innym jest potrzeba społeczna, czym innym jednostkowy pomysł. Jeśli nie przyjmiemy tego podziału od początku dyskusji, w takim razie nie ma sensu moje pisanie - a nie, że ja piszę o tendencjach społecznym, kulturowych, itp., a Ty mi o swoim subiektywnym odczuciu - wtedy raczej się nie dogadamy.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Henryk Tomaszewski nie był w ścisłym tego słowa znaczeniu choreografem, a tym samym nie układał tańców (choreografii). Najwybitniejsi w kolejnosci przypadkowej, obecnie zyjący i tworzący polscy choreografowie bez podziału na współczesnych czy klasycznych to Krzyszfof Pastor, Ewa Wycichowska, Emil Wesołowski, Marek Zajączkowski, Jacek Przybyłowicz... na tym moja lista najważniejszych się kończy (choć być moze to nie znaczy najlepszych bo w nurcie mniej oficjalnym i szeroko pojętym nurcie tańca współczesnego jest na pewno wiele wartosciowych nazwisk z którymi nawet nie dane mi było się spotkać)


PS. Jak jakakolwiek chorografai klasyczna w naszych czasach moze być ścisła skoro jest zmienna - w tym sensie że na każdej scenie jest wykonywana nieco inna i w nieco (lub bardzo) innym "układzie". Nawet ta sama choreografia otrzymując nowych wykonawców zmienia się bo w tańcu zawsze istnieje margines dowolności na własną interpretację. Ciało ludzkie to nie metronom. Ścisły byłby co najwyzej zapis (notacja) danej choreografii, ale jak wiadomo nie jest to praktyka powszechna. Przez analogię - to tak jak w muzyce - nuty są niezmienne, interpretacja każdorazowo inna. W balecie dodatkowo "nuty" się przestawia, omija, lub dorzuca własne.... (nie wiem czy o to chodziło w dyskusji nad "ścisłością" choreografii klasycznych?)
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

No to ja jeszcze podpowiem jak szukać - wystarczy poprzeglądać strony teatrów operowych, repertuary i często znajdujące się na stronach archiwa premier, wesprzeć to czytaniem tego co pojawia się i pojawiało w prasie nt tych przedstawień vel. ogólnie tańca, by mieć bardzo ogólne pojęcie nt tego co się w dziedzinie tańca (przynajmniej baletu) dzieje w tym by znać nazwiska choreografów - ale za pewne już to wiesz skoro jesteś baletomanem.

To wspaniale, że masz książki, płyty i chodzisz na przedstawienia. Zapraszamy do pisania o wrażeniach na naszym forum :)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

"Przysłuchuję" sie tej wielce uczonej dyskusji i nieodparcie zaczynam podejrzewać Pana Dance_fun o naiwność a Was, wybaczcie! O pastwienie się nad nieszczęsnym który nie wie co czyni. Siła Waszych argumentów jest niedopokonania. Powiedziane zostało już wszystko co nie przeszkadza abym i jeszcze ja się na swój sposób dołożył.
Mianowicie: nowe tańce i to jeszcze majace sie przyjąć tak jak piosenkarskie przeboje, powstaja cały czas i nieustanny konkurs trwa na wszystkich scenach i w subkulturach swiata. Układanie popularnych tańców na zamówienie to jakaś wysublimowana paranoja oderwana od życia i skazana z góry na klęskę. :shock:
ODPOWIEDZ