Nathalie Nordquist
ha, no własnie - taniec, temperament, sposób trzymania rąk i ta słodka minka - do Odylii jeszcze jako tako pasowała (że niby taka słodka "idiotka" a tak naprawde wyrafinowana kusicielka), ale jako Odetta... nie! Nie podoba mi się jej figura - zbyt krępa na Odettę - mogła by tańczyc Lise w Córce źle strzezonej raczej - krótki i jakiś taki okragły tułów. Ogólnie przypomina mi taka miekka szmacianą lalke, zupełnie nie w klasycznym stylu i cos dziwnego robi z rekoma, a dokładnie z ramionami w port de bras - jakoś zbyt wykrea czy odkręca w ramieniu - nie otrafię zidentyfikowac co w tym ruchu jest nie tak, ale bardzo mnie razi.
Zgadzam sie zę samo Jezioro scenograficznie a nawet "kostiumowo" jest ciekawe (klimaty miedzy srednioweczem a ilustracjami do basni fantasy) ale już szczegóły choreograficzne w wielu miejscach jak dla mnie ie do przyjęcia. No ale zdarzaja się gorsze więc... tylko czy to jest "okolicznosc łagodząca"? ;)
Zgadzam sie zę samo Jezioro scenograficznie a nawet "kostiumowo" jest ciekawe (klimaty miedzy srednioweczem a ilustracjami do basni fantasy) ale już szczegóły choreograficzne w wielu miejscach jak dla mnie ie do przyjęcia. No ale zdarzaja się gorsze więc... tylko czy to jest "okolicznosc łagodząca"? ;)
[quote:3b217df189="Kasia G"]Nie podoba mi się jej figura - zbyt krępa na Odettę - mogła by tańczyc Lise w Córce źle strzezonej raczej - krótki i jakiś taki okragły tułów. [/quote:3b217df189]
Trochę głupio mi się wypowiadać, bo w tematyce baletu nie jestem ekspertem, ale ;) gdy patrzyłam na Nathalie Nordquist przychodziło mi na myśl, że tak mogły tańczyć i wyglądać tancerki w XIX wieku - wiadomo, że były wtedy inne kanony piękna (liczyło się trochę ciała), ludzie też nie byli bardzo wysocy, sądzę też, że technika nie była taka jak dzisiaj, i może dzięki tej myśli Nathalie miała dla mnie pewien urok... Choć oczywiście lubię baletnice o bardziej typowym dzisiaj wyglądzie - wysokie i smukłe ;).
Trochę głupio mi się wypowiadać, bo w tematyce baletu nie jestem ekspertem, ale ;) gdy patrzyłam na Nathalie Nordquist przychodziło mi na myśl, że tak mogły tańczyć i wyglądać tancerki w XIX wieku - wiadomo, że były wtedy inne kanony piękna (liczyło się trochę ciała), ludzie też nie byli bardzo wysocy, sądzę też, że technika nie była taka jak dzisiaj, i może dzięki tej myśli Nathalie miała dla mnie pewien urok... Choć oczywiście lubię baletnice o bardziej typowym dzisiaj wyglądzie - wysokie i smukłe ;).
Zgadzam się z Kasią w 100% ale jeszcze specjalnie dla Scarpii napiszę coś od siebie ;]
Uważam, że:
1. Natahlie ma zbyt krótki korpus, krótkie nóżki i rączki.
2. Brzydkie pozycje rąk
3. Miny (Kasiu ze słodką idiotką trafiłaś świetnie)
4. Jej nogi... jakieś takie anemiczne.
5. Generalnie wyraz sceniczny, beznadziejny.
Uważam, że:
1. Natahlie ma zbyt krótki korpus, krótkie nóżki i rączki.
2. Brzydkie pozycje rąk
3. Miny (Kasiu ze słodką idiotką trafiłaś świetnie)
4. Jej nogi... jakieś takie anemiczne.
5. Generalnie wyraz sceniczny, beznadziejny.
-
~ balerinka ~
- Posty: 519
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am