Technika baletowa na przestrzeni wieków

Balet "od kuchni". Style i "szkoły" (np. rosyjska, francuska, włoska, duńska itp.), choreografia, pantomima, poszczególne balety, muzyka baletowa; historia baletu; zagadki;
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

Żeby jednak nie było, że okrutna M. nie chce się dzielić baletową wiedzą...Zeskanowałam kawałek Turskiej, w której jest odpowiedź na "zadany temat" :wink:

Wystarczy wejść na [URL=http://profil.wp.pl/login.html?url=http%3A%2F%2Fpoczta.wp.pl%2Findex.html%3Frfbawp%3D1202855820.400%26flg%3D1&serwis=nowa_poczta_wp]pocztę wp.pl[/URL]
login: forum.balet
hasło: balet1

W załączniku, w formacie word są rozdziały dotyczące tańca w okresie renesansu i baroku. Ludwik XIV jest na stronie 20 (104).
Miłej lektury.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Dzięki wielkie! Balet jednak ma coś w sobie z baroku. Przesadyzm jest jednym z jego kanonów.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

wracając do poczetkowego pytania Fathera:
oczywiscie ze balet i technika baletowa SIĘ ZMIENIAŁ i rozwijał i rozwija nadal. W Czasach tworzenia sie zrebów baetu klasycznego, wówczas jeszcze bardziej przypominajacego taniec dworski niz dzisiejsze ewolucje taneczne wiele kroków i figur (pas) nie istniało. Dopiero wraz z rozwojem sztuki baletowej jako rozrywki, w której prezentowali sie zawodowcy a ogladali widzowie technika poszła do przodu, kostium ulegał modyfikacjom. Przeciez o żadnych skoksach i piruetach nie było mowy gdy merzczyzni i kobiety tanczyli na poczatku uwięzieni w barokowych strojach z bufiastymi spodniami, krynolinami i bóg wie co jeszcze. Rozwój techniki pociagał za sobą zmianę stroju i odrwotnie - strój pozwalał na coraz wiecej. Potem wymyslono pointy (najpierw baleriny stawały tylko na półpalcach, ale starały sie stanac coraz wyzej bo chciały byc lekkie i bezcielesne (romantyzm). I td. Można to porównac do rozwoju np. łyżwiarstwa figurowego w którym jeszcze kilkanaście lat temu szczytem możliwsci był potrójny aksel, a teraz męzczyźni skacza większosc skoków poczwórnych a kobiety potrójnych... a wystarczy spojrzeć na czarnobiałe filmy z pierwszych olimpiad... zatem wyczynowosci i rózne figury (pas) poawiaja sie zczasem, czesto "wymyślają: je wybitni uzdolnieni wykonwacy, np. królowi Ludwikowy XIV zawdzięczamy pas royale (królewskie)


PS. Film Król tańczy dostepny jest w niektórych wyporzyczalniach ale generalnie ciezko z nim, gorzej ze nie mozna go u nas kupic ;(
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Dziekuję Kasiu. Z tym łyzwiarstwem to dobre porównanie. Tylko, że w łyzwiarstwie jest łatwiej sledzić rozwój techniki bo tak naprawdę to ł. fig jako uznana dziedzina sportu rozwija sie prawie dokładnie rownolegle w czasie z kinematografią. Mam 100-letni filmik z demonstracją jazdy Ulricha Salchova( mogę go zamieścić?) który zasłynął z wykonania pierwszego w historii poj skoku z lądowaniem na jedna nogę. Jedno co moge powiedzieć, że wielu amatorów chciałoby tak jeżdzić obecnie jak on 100 lat temu.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

ha, zapewne. racja ze rozwój łyżwiarstwa figurowego mozemy sobie od biedy przesledzić na taśmie filmowej, a baletu nie bardzo, ale wystarczy np. obejrzeć pare filmików z serii Dzieje baletu teatru Bolszoj lub teatru Kirowa (Maryjskiego) i nawet to daje nam obraz rozwoju sztuki baletowej na przestrzeni ostatnich stu lat. Porównac taka Dudinską dzisiejszymi czołowymi tancerkami, czy nawet (o czym dyskutowalismy w stosownym watku) Umierajacego łabedzia Pawłowej z Umierajacym labędziem Plisieckiej czy Łopatkiny... zwracajac uwage tylko na technike, pomijajac wyraz artystyczny. Poza tym jesli chodzi o dawniejsze czasy to własnie patrząc na ryciny z epoki (taka Camargo np.) i ptrząc na ówczesne stroje (krynoliny itp) mozna sobie troche wyobrazić co mozna było w nich wykonac a co nie. Reszte trzeba dopełnić lekturą chocby własnie Turskiej z której dowiemy sie kiedy pojawiło sie na scenach fouette w formie 32 obrotów na jednej nodze i inne bardziej wyrafinowane i akrobayczne ewolucje baletowe
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

O pierwszych 32f wiemy też z ostatnich zagadek lite :mrgreen:
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

o rozwoju techniki baletowej moz tez się przekonac zagladajac do watku poświęconego np. Annie Pawłowej gdzie umieścilismy zdjecia i linki do filmiku z Umierajacym łabędziem - wprawdzie technika filmowa była wtedy niedoskonała ale jednak widac ze tańczono wtedy... nawet będąc wybitną tancerką... hmmmm.... inaczej ;)
Porcelaine
Posty: 130
Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm

Post autor: Porcelaine »

Mam takie jedno pytanie, czy w balecie też są podziały na okresy (renesans, barok, klasycyzm ) i czy one odpowiadają okresom z muzyki czy sztuki, czy może mają własny przedział?

Bo np. "Jezioro Łabędzie", czy "Śpiąca Królewna" kojarzy mi się bardziej z baletem klasycznym, niż romantycznym, choć ze strony muzyki jest zaliczana do romantyzmu.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

no tak, bo nie można mylić pojęć. Balet romantyczny powstał w epoce romantyzmu i trwał krócej niż sama epoka, z iego wyewoluował balet klasyczny który sam w sobie nie jest "epoką" tylko techniką tańca.
Muzyka Czajkowskiego jest romantyczna w sensie stylu muzycznego, ale nie powstała w tym samym okresie co romantyzm jako prąd duchowy i literacki, tylko póxniej. Pamiętajmy, ze zwykle nowy prąd (epoka) w sztuce czy ogólnie kulturze zawsze rozpoczynała się w jakims kraju, a potem obejmowała swoimi wpływami inne części Europy czy świata. I tak kiedy indziej trwał renesans czy barok we Włoszech a kiedy indziej w Polsce i Rosji (później). Tak samo z baletem - generalnie romantyczny narodził się we Francji i najbardziej chyba rozwinął sie tez w Danii, inne kraje (o ile w ogóle miały już własny balet) przejęł bo później wraz z wystepami gościnnymi francuskich (najczściej) gwiazd baletu romantycznego i pracami takich samych choreografów (baletmistrzów). Stąd data powstania dzieła nie umiejscawia jej w danej epoce pod względem prądów myślowych i idei estetycznych.
Natomiast "balet klasyczny" nie ma nic wspólnego z klasycyzmem - "klasyczny" w tym wypadku oznacza po prostu "dokładnie sformuowany, zapisany, poukładany, sformalizowany, stały" i jest jakby szczytową forma rozoju tego, co potocznie nazywamy baletem - bo nawet póxniejsze prądy jak balet modernistyczny czy ten zwany wspólczesnym jest tylko ewolucją tej sztuki opartej na prawidłach klasycznych. Nie wiem czy dośc jasno to tłumaczę, ale staram się :)
Porcelaine
Posty: 130
Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm

Post autor: Porcelaine »

Dziękuję, za odpowiedź ;]
Pomyliłam pojęcia. Chociaż balet (a może raczej taniec) jako jedna z dziedzin sztuki powinien mieć jakiś podział w historii. Chyba żeby dzielić na hmm... kierunki (?) Balet dworski, dramat baletowy, balet romantyczny, klasyczny, neoklasyczny, współczesny.
ODPOWIEDZ