film o staraniu o dostanie sie do sz. baletowej
No na proporcje sie patrzy, owszem. Ale nie ma tak, ze jak masz nogi za krotkie o 4 cm w stosunku do reszty, to nie ma szans na przyjecie. Albo, ze jak sie ma za mala glowe czy za duze stopy to nic z tego. Az takiego rygoru to nie ma :) Chodzi o to zeby wszystko ladnie wygladalo. Poza tym cialo dziecka i tak sie zmieni. Przyjdzie okres dojrzewania i wszystko bedzie inaczej wygladalo, wiec te proporcje sa na nic.
Warto obejrzeć ten film ze względu na ciekawą formę. Jest taki statyczny, kadry są szerokie i często puste, przez co pojawiające się drobiazgi wydają się dużo istotniejsze.
Nie rozumiem, dlaczego dla Was, drogie Forumowiczki - z których większość ma czynny związek z tańcem - zdziwiona jest rygoryzmem rekrutacji do AKADEMII VAGANOWEJ!! Przecież stąd właśnie biorą się znakomite efekty szkół rosyjskich. Przy naborach do polskich szkół baletowych sytuacja jest odwrotna - przyjmuje się dzieci mimo iż ich warunki fizyczne (nie tylko proporcje, ale też np. rozciągnięcie) pozostawiają tak wiele do życzenia.
Nie rozumiem, dlaczego dla Was, drogie Forumowiczki - z których większość ma czynny związek z tańcem - zdziwiona jest rygoryzmem rekrutacji do AKADEMII VAGANOWEJ!! Przecież stąd właśnie biorą się znakomite efekty szkół rosyjskich. Przy naborach do polskich szkół baletowych sytuacja jest odwrotna - przyjmuje się dzieci mimo iż ich warunki fizyczne (nie tylko proporcje, ale też np. rozciągnięcie) pozostawiają tak wiele do życzenia.
masz racje. ale to jakos zawsze bylo dziwne dla mnie, ze mimo iz u nich jest taki rygor to kazda dziewczynka juz od dzecka marzy zeby tanczyc w takiej szkole. u nas jest to jakos malo popularne i przyjmuja kazdego kto chce tanczyc, bo jakby jeszcze wybrzydzali to bysmy nie mieli tancerzy...
nie widzialam tego filmu i troche mnie to zaskoczylo jak przeczytalam,ze takie drobiazgi decyduja. ale w sumie to sie nie dziwie, ze takie rygory sa. tam trafiaja tylko najlepsi i idealni ;).
nie widzialam tego filmu i troche mnie to zaskoczylo jak przeczytalam,ze takie drobiazgi decyduja. ale w sumie to sie nie dziwie, ze takie rygory sa. tam trafiaja tylko najlepsi i idealni ;).
[quote:d780e6429f="lusiak"]u nas jest to jakos malo popularne i przyjmuja kazdego kto chce tanczyc[/quote:d780e6429f]
A gdzie tam kazdego! :P Polskie OSB tez maja swoje wymagania. Co oczywiscie nie znaczy, ze u nas trzeba sie targowac o to, czy 0,4% w jakikolwiek sposob zawazy na wyniku rekrutacji...
A gdzie tam kazdego! :P Polskie OSB tez maja swoje wymagania. Co oczywiscie nie znaczy, ze u nas trzeba sie targowac o to, czy 0,4% w jakikolwiek sposob zawazy na wyniku rekrutacji...
to ciekawy wątek: że w Rosji nadal każda dziewczynka marzy o zostaniu tancerka, a u nas to coraz rzadsze i niepopularne. Ano DLATEGO, ze u nas teraz baletu, gwiazd baletu i urody baletu ani uswiadczysz w mediach, zwłaszcza w TV. No i u nas bycie tancerzem to zaden prestiż, a tylko wiedzie do posądzeń o homoseksualizm w przypadku chłopców. W Rosji i krajach post-radzieckich to nadal mozliwosc odskoczni do lepszego swiata, osiągniecia czegos, zaistnienia. Zawód tancerza ma swoje miejsce w zyciu społecznym Rosji, u nas to niemal niezauwazalny margines
No tak, ale u nas to dotyczy przede wszystkim tancerzy baletowych- ten brak prestiżu, perspektyw, stereotypy, itd lub ewentualnie chłopców. reszta- inne techniki mają większe wzięcie i coraz więcej dzieci (głównie dziewczynek) i ich rodziców nie powstydziłoby się o kariery tancerza. naprawdę to się staje bardziej ceniony zawód artystyczny, fakt faktem kojarzony z rewią bardziej, ale generalnie jest lepiej. "tancerka" to zawód już nie kojarzony z dziwnym zajęciem. to głównie za sprawą mediów, które ostatnimi czasy popularyzują taniec, ale na pewno nie klasyczny.
Po wypowiedziach niektórych mam pytanie: rzeczywiście u nas jest tak źle, że biorą nierozciągliwych i nieproporcjonalnych? czy może nierozciągliwi itd są w porównaniu do rosyjskich uczniów szkół baletowych? nie mieści mi się w głowie co mówicie chyba polscy uczniowie mają jakieś warunki i talenty co?
Po wypowiedziach niektórych mam pytanie: rzeczywiście u nas jest tak źle, że biorą nierozciągliwych i nieproporcjonalnych? czy może nierozciągliwi itd są w porównaniu do rosyjskich uczniów szkół baletowych? nie mieści mi się w głowie co mówicie chyba polscy uczniowie mają jakieś warunki i talenty co?