Ćwiczenia rano??
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Niee... Ja rano to chodzę po domu na pamięć i próbuje zrobić wszystkie potrzebne czynności oraz wyjść jak najszybciej żeby zdązyć. Zawsze wstaję w ostatniej chwili... Nie mam siły ćwiczyć rano :P Ale swego czasu na obozie chodziłyśmy sie rozciągać właśnie rano - przed śniadaniem i było całkiem fajnie :)
ja też tak sadzę, jak wstaje rano w sobotę i niedziele to mogłabym nic nie jeść ale tak po godzinie ruszania sie, rozciągania się i delikatnego skakania (sąsiedzi mnie kiedyś zabija:D) nabieram apetytu, zauważyłam ze to mi potem pomaga sie rozciągać popołudniami bo sie zawsze rozruszają mięśnie i w ogóle pomaga funkcjonować i obudzić :)
-
GwiazdkaNadia
- Posty: 293
- Rejestracja: pn sty 21, 2008 7:11 pm
Ooo poranne ćwiczenia sa suuuper, do niedawna zawsze co rano ćwiczyłam przez godzinke lub półtorej i czułam się wtedy jak bosko, takie poranne ćwiczonk dobrze wpływaja na ciało lepiej się ćwiczy wieczorem jak juz mięśnie są "rozrobione" , ale w tej chwili wstaje tak wcześnie że juz nie ma mowy o godzinnym ćwiczeniu (nie wstane o 4 rano żeby skakać po mieszkaniu :D ) i musi mi wystarczyc tylko "trening" wieczorny :)
Oj, ja rano zwykle nie jestem w stanie czytać podręczników :(
Rozciągać się też raczej nie, ponieważ brakuje mi czasu... A wcześniej to wogóle chyba nie dałabym rady wstać!
No chybaże w wakacje, kiedy rano to nie 7:00 tylko 11:00 ;) . Wtedy chętnie się rozciągam.
A tak ogólnie, najczęściej rozciągam się wieczorem lub późnym popołudniem właśnie ze względu na czas, którego niestety rano zazwyczaj brakuje (są jeszcze weekendy :wink: )
Rozciągać się też raczej nie, ponieważ brakuje mi czasu... A wcześniej to wogóle chyba nie dałabym rady wstać!
No chybaże w wakacje, kiedy rano to nie 7:00 tylko 11:00 ;) . Wtedy chętnie się rozciągam.
A tak ogólnie, najczęściej rozciągam się wieczorem lub późnym popołudniem właśnie ze względu na czas, którego niestety rano zazwyczaj brakuje (są jeszcze weekendy :wink: )